Cichocki: Podsłuchy służb do kontroli

Służby mogą stosować zakładać podsłuchy, po uzyskaniu zgodny sądu.
Służby mogą stosować zakładać podsłuchy, po uzyskaniu zgodny sądu.
Źródło zdj. gł.: Maciej Wężyk
Szef MSW zapowiada utworzenie organu, który miałby sprawdzać, czy służby nie nadużyły uprawnień. - Takie gremia istnieją w kilku krajach europejskich i pomogły odbudować zaufanie publiczne do służb specjalnych - mówi w wywiadzie dla "Rz" minister Jacek Cichocki.

- Rzeczywiście, w projekcie zmian w sektorze służb specjalnych rozważamy powołanie profesjonalnego organu, który w razie podejrzeń, że doszło do nieprawidłowości, mógłby poddać kontroli procedury operacyjne, które najbardziej ingerują w życie obywateli, czyli np. podsłuchy lub podgląd i sprawdzić, czy służby nie nadużyły uprawnień - mówi "Rz" Cichocki. Jak wyjaśnia, taki organ podejmowałby kontrolę z własnej inicjatywy lub na wniosek komisji sejmowej, premiera czy rządu.

- Takie gremia istnieją w kilku krajach europejskich i pomogły odbudować zaufanie publiczne do służb specjalnych. To ważne też dla samych służb, które mogłyby się poddać kontroli i uzyskać ocenę, że nie naruszyły praw obywatelskich ani kodeksu karnego - podkreśla szef MSW.

Minister przyznaje jednocześnie w rozmowie z "Rz", że w 2011 r. mieliśmy w kraju około 4 tysięcy podsłuchiwanych osób, danych za ubiegły rok jeszcze nie ma.

- Nie tak dużo, zważając, że może je stosować kilka służb - uważa szef MSW.

Organ apolityczny

W opinii Cichockiego, organ, który sprawdzałbym, czy służby nie nadużyły uprawnień, musi być apolityczny. Złożony - jak mówi - z emerytowanych sędziów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, którzy sprawdzaliby zgodność procesową służb specjalnych z obowiązującym prawem.

- Trzeba go tak skonstruować, by nie stwarzał pokus dla polityków do zaglądania w procedury operacyjne. Ostatnie wątpliwości, dotyczące nagrań z kamer w gabinecie doktora G., to także argument za tym, żeby rozważyć takie mechanizmy kontroli - podkreśla szef MSW.

I dodaje: - Oczywiście o podsłuchach dalej decydowałby sąd. Organ kontrolny wkraczałby w razie poważnych wątpliwości, co do działania służb. Sprawdziłby pracę operacyjną w danej sprawie prowadzoną przez każdą służbę mającą uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze, także policję, CBA, czy wywiad skarbowy.

Autor: MAC//bgr / Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj także: