Władze musiały ewakuować co najmniej 6500 osób, zagrożonych przez wezbrane rzeki. Co gorsza, na wtorek zapowiedziano dalsze opady.
Do tej pory lokalne media donosiły o co najmniej jednej ofierze śmiertelnej. Do tragedii doszło w Maoming, gdzie powódź porwała ucznia szkoły podstawowej.
Choć o tej porze roku południowo-wschodnie Chiny doświadczają ciężkich opadów, to zdaniem meteorologów i lokalnych władz, w tym roku są one najgorsze od dziesięcioleci.
Źródło: Reuters