Komisja powołana w sprawie księdza Olejniczaka może badać też inne przypadki

TVN24

Aktualizacja:
Komisja w sprawie księdza Olejniczaka rozpoczęła prace w poniedziałektvn24
wideo 2/34

Komisja powołana przez metropolitę warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza do zbadania zgodności z prawem procedur i działań podjętych w sprawie księdza Dariusza Olejniczaka, być może zbada także inne przypadki pedofilii wśród duchownych - przekazał w poniedziałek w rozmowie z TVN24 ksiądz Przemysław Śliwiński, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej.

W sobotę Archidiecezja Warszawska poinformowała, że o powołaniu przez metropolitę warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza komisji do zbadania zgodności z prawem państwowym i kościelnym procedur i działań podjętych w sprawie księdza Dariusza Olejniczaka. Ksiądz Olejniczak, pomimo skazania i dożywotniego zakazu pracy z dziećmi, prowadził rekolekcje w różnych miastach Polski. W skład zespołu weszli: prof. Paweł Wajda jako przewodniczący, mec. Michał Stępniewski i ks.dr hab. Marek Stokłosa.

Archidiecezja przekazała, że wyniki prac metropolita warszawski przedstawi władzom kościelnym.

Zespół powołany przez kard. Nycza rozpoczął prace

Jak poinformował w poniedziałek w rozmowie z TVN24 rzecznik Archidiecezji Warszawskiej ksiądz Przemysław Śliwiński, zespół ekspertów rozpoczął prace w poniedziałek.

- Trwają prace organizacyjne, trwają prace ustaleniowe - przekazał. Dodał, że w środę po południu można spodziewać się informacji o tym, "w jaki sposób te prace będą prowadzone".

Ks. Śliwiński podkreślił, że komisję tworzy "zespół osób z zewnątrz".

- Żadna z nich nie jest związana z kurią metropolitalną warszawską, co też jest ważne w dokładnym wyświetleniu tej sprawy - ocenił rzecznik. - Odpowiedzialnymi za to wyświetlenie, i to jest prośba metropolity warszawskiego, są osoby z pewnego rodzaju autorytetem, dorobkiem, które z całą pewnością do obiektywnych wyników, kompleksowych i pełnych będą chciały doprowadzić - dodał.

Rzecznik podkreślił, że "komisja dopiero rozpoczęła swoje prace". - Na dzień dzisiejszy nic nie można powiedzieć poza tym, że pierwszym, podstawowym zadaniem jest wyświetlenie sprawy, jak mogło dojść do tego, co się stało w sprawie księdza Dariusza - wyjaśnił.

"Komisja musi zrobić wszystko, co do niej należy"

Ks. Śliwiński podkreślił, że "podstawowym zadaniem" postawionym przed komisją jest "czytanie dokumentów pod kątem zgodności wszystkich działań i procedur podjętych wobec księdza Dariusza". - Czy były one zgodne A - z prawem kościelnym, B - z prawem państwowym - dodał. Jak wyjaśnił, wśród zadań komisji jest też zdecydowanie, czy "zajmie się wszystkimi sprawami (dotyczącymi pedofilii wśród duchownych - red.) czy tylko jedną". - Ale z całą pewnością ta jedna sprawa musi być na początku przebadana, zaudytowana - zaznaczył.

Dopytywany, czy to oznacza możliwość badania przez komisję także innych przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych na terenie archidiecezji, odpowiedział: - To jest otwarte pytanie. Oczywiście ta komisja musi zrobić wszystko, co do niej należy. Jeśli będzie trzeba, oczywiście to będzie zrobione.

"Tylko nie mów nikomu". Sprawa księdza Olejniczaka jednym z tematów filmu Sekielskich

11 maja w internecie został opublikowany film dokumentalny Tomasza Sekielskiego i jego brata Marka "Tylko nie mów nikomu", przedstawiający przypadki pedofilii w polskim Kościele. W filmie przedstawiona jest między innymi sprawa księdza Dariusza Olejniczaka, który w 2012 r. został skazany na dwa lata i dwa miesiące więzienia oraz objęty sądowym dożywotnim zakazem pracy z dziećmi, a mimo to prowadził rekolekcje w różnych miastach w Polsce.

W poniedziałek 13 maja rzecznik Archidiecezji Warszawskiej ksiądz Śliwiński poinformował, że ksiądz Dariusz Olejniczak złożył "w niedzielę wieczorem na ręce papieża Franciszka swoją prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego".

Ksiądz Śliwiński poinformował również, że kardynał Nycz zawiesił księdza Olejniczaka w wykonywaniu czynności kapłańskich niezwłocznie po tym, jak organy ścigania w marcu 2019 roku poinformowały, że prowadzą przeciwko niemu postępowanie o złamanie sądowego zakazu.

Kardynał Nycz o księdzu Olejniczaku

W rozmowie z dziennikarzem tvn24.pl w ubiegłym tygodniu metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz podkreślił, że nikt księdzu Olejniczakowi nie zlecał prowadzenia rekolekcji.

- Wręcz przeciwnie: miał zakazaną pracę z dziećmi. Ten zakaz - niestety - złamał. Proboszczowie sami sobie wybierają rekolekcjonistów. On też został wybrany przez tego proboszcza na północy Polski. Jego wina (księdza Olejniczaka - red.) teraz polega na tym, że złamał zakaz sądowy i mój zakaz wszelkiej pracy z dziećmi - zaznaczył metropolita.

Według kardynała, do wygłaszania rekolekcji "szuka się księży, których się powszechnie zna".

- Stuprocentowego sprawdzania do tej pory nie było. Natomiast jeżeli ten ksiądz proboszcz nie znał tego księdza i ktoś mu go polecił, to powinien go sprawdzić - ocenił arcybiskup Nycz.

Dochodzenie prokuratury

W sprawie księdza Olejniczaka dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów, które zostało wszczęte w dniu 10 kwietnia 2019 r. Zostało zainicjowane zawiadomieniem pełnomocnika jednej z pokrzywdzonych małoletnich.

Autor: js, akr//plw,rzw / Źródło: tvn24.pl, PAP