Warszawskie "słoiki" i krakowskie "ptaki". Rozmowa o przyjezdnych

Wujek Samo Zło i Leszek Mazan w studiu TVN24
Źródło: TVN24
- W Krakowie przyjezdnych nazywamy "Ptakami" – mówi publicysta Leszek Mazan i dodaje, że z ptaka może zawsze wyrosnać orzeł. W studiu "Wstajesz i Weekend" TVN24 goście Pawła Łukasika rozmawiali o przyjezdnych tych w Warszawie, ale i w Krakowie.

Dyskuję sprowokował wynik konkursu na neon Warszawy, który wygrała praca "Warszawskie słoiki".

- My przyjezdnych nie nazywamy "słoikami", ale "ptakami". A z ptaka może wyrosnąć orzeł. My bardzo lubimy przybyszów z całej Polski, całego świata – mówił Leszek Mazan, publicysta z Krakowa. Przypomniał również, że przyjezdnymi w Krakowie byli Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, a nawet Wit Stwosz.

- Wiadomo, co nam zostawili. Jednym słowem tylko się cieszyć z każdego przyjezdnego – mówił publicysta. W studiu TVN24 obecny był również raper Maciej Gnatowski, znany szerzej jako Wujek Samo Zło. Jak podkreślił, rodowity warszawiak. - Warszawiacy mają problemy z przyjezdnymi. Przyjezdni pracują za mniejsze pieniądze, dwuletni warszawiacy psują charakter naszego miasta. Ten temat bulwersuje rdzennych warszawiaków – mówił Wujek Samo Zło i przypomniał, że np. Stanisław Grzesiuk nie był warszawiakiem, a dziś można go traktować, jako "kwintesencję" warszawskości.

lata//ec

Czytaj także: