Po budowie gazociągu zostanie pustynia?

Tereny nad Kanałem ŻerańskimArtur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

Budowa gazociągu wzdłuż Kanału Żerańskiego sprawia mieszkańcom nowe problemy. Inwestor nie chce odpowiadać za zagospodarowanie okolicy po realizacji inwestycji, choć władze miasta bardzo na to liczyły.

Budowa gazociągu wzdłuż Kanału Żerańskiego budzi emocje od kilku miesięcy. Początkowo mieszkańcy dzielnicy domagali się wstrzymania inwestycji. Obawiali się wycinki setek zdrowych drzew i zniszczenia malowniczego terenu Białołęki.

Władze miasta wielokrotnie zapewniały, że nie ma się czego obawiać. Zwłaszcza, że inwestor zapowiedział nasadzenia zastępcze. Po wybudowaniu rury w okolicy ma pojawić się aż 5 tys. drzew. Urzędnikom zależało jednak, aby firma Gaz-System wzięła na siebie nie tylko nasadzenia, ale też zagospodarowanie okolicy po realizacji inwestycji.

Teren miał zostać urządzony zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców, wypracowanymi w formie konsultacji społecznych, o czym szczegółowo pisaliśmy na tvnwarszawa.pl

Specjalne mediacje w tej sprawie prowadził z inwestorem m.in. wiceprezydent Michał Olszewski. Porozumienie – według wstępnych planów – miało zostać podpisane w lipcu. Nie udało się.

Inwestor nie podpisze porozumienia

Przedstawiciele firmy Gaz-System poinformowali, że umowy w tej sprawie nie podpisze.

- Czynności rewitalizacyjne Kanału Żerańskiego realizujemy zgodnie z pozwoleniem na budowę, które wydaje wojewoda. Zadeklarowaliśmy, że zapewnimy nasadzenia i po realizacji inwestycji przywrócimy teren do stanu obecnego – mówi nam rzecznik prasowy firmy Gaz-System Tomasz Pietrasiński.

"Pisemne deklaracje w tym zakresie spółka złożyła władzom Warszawy, jak i wojewodzie mazowieckiemu. (…) Nie widzimy zatem zasadności podpisywania odrębnego dokumentu, który nie ma żadnej mocy prawnej" – uzupełnia w przesłanym oświadczeniu.

"Informujemy także, że do budżetu miasta po wybudowaniu gazociągu spółka będzie uiszczać coroczny podatek od nieruchomości w wysokości 2 proc. wartości inwestycji zlokalizowanej na tym terenie. Będzie to kwota regularnie wpływająca do budżetu miasta stołecznego Warszawy, którą można przeznaczyć na potrzeby lokalne mieszkańców dzielnicy Białołęka (w tym te dotyczące terenów wokół Kanału Żerańskiego)" – podsumowuje rzecznik firmy.

"Zamiast zielonych płuc – pustynia"

Mieszkańcy nie kryją rozczarowania i ostro krytykują inwestora za podjętą decyzję.

"Gaz-System to nie prywatny inwestor z zagranicznym kapitałem, tylko spółka Skarbu Państwa, która dodatkowo chwali się należnym poszanowaniem środowiska naturalnego przy realizacji swoich inwestycji. Tymczasem nie dość, że chce zafundować Warszawie katastrofę ekologiczną - bo w takiej skali należy rozpatrywać tę inwestycję, to zamierza wycofać się ze złożonych zobowiązań dotyczących kompensacji zniszczeń i zagospodarowania terenów nad Kanałem Żerańskim" – punktuje Mateusz Senko z inicjatywy "Ocalmy tereny nad Kanałem Żerańskim".

"Efekt będzie taki, że zamiast zielonych płuc Warszawy, ostoi dzikiej przyrody i terenów rekreacyjnych służących jej mieszkańcom, dostaniemy pustynię" - dodaje.

Klamka jeszcze nie zapadła

W rozmowie z portalem tustolica.pl, wiceprezydent Michał Olszewski zapewnił, że klamka jeszcze nie zapadła. Rozmowy nie zostały zakończone, a treść porozumienia z inwestorem nadal będzie negocjowana. - Zadaniem Gaz-Systemu jest budowa gazociągu i na tym się skupia. Trudno oczekiwać od inwestora jasnych deklaracji jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji społecznych. Dla nas kluczowe jest doprowadzenie do tego, by jak największa część nasadzeń zastępczych trafiła na Białołękę - zapewnił.

Tereny nad Kanałem Żerańskim, gdzie planowana jest wycinka pod gazociąg:

Planowana jest wycinka nawet tysięcy drzew
Planowana jest wycinka nawet tysięcy drzewtvnwarszawa.pl

kw/gp

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości

W poniedziałek rano nie działały cztery stacje na centralnym odcinku pierwszej linii metra. Powodem był pozostawiony bagaż. Uruchomiono komunikację zastępczą.

Utrudnienia w metrze przez pozostawiony bagaż

Utrudnienia w metrze przez pozostawiony bagaż

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W poniedziałek, 22 lipca po raz kolejny ulicami Warszawy przejdzie Marsz Pamięci. To hołd dla ofiar akcji deportacyjnej przeprowadzonej w getcie warszawskim.

Marsz Pamięci przejdzie ulicami Warszawy

Marsz Pamięci przejdzie ulicami Warszawy

Źródło:
PAP

W niedzielę strażacy prowadzili poszukiwania 32-latka na Wiśle w okolicy Nowego Dworu Mazowieckiego. Niestety odnalezionego mężczyzny nie udało się uratować. Równie tragicznie zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Zegrzyńskim w Nieporęcie, podczas której z wody wyciągnięto 33-letniego mężczyznę.

Jednego porwał nurt Wisły, drugi zniknął w jeziorze koło mola. Młodzi mężczyźni utonęli

Jednego porwał nurt Wisły, drugi zniknął w jeziorze koło mola. Młodzi mężczyźni utonęli

Aktualizacja:
Źródło:
tvnnwarszawa.pl, PAP

"Sprawcy uderzali i kopali 32-latka, powodując obrażenia twarzy" - opisuje wydarzenia z soboty Komenda Stołeczna Policji. Powodem bandyckiego ataku było zwrócenie uwagi na zbyt głośne zachowanie w tramwaju.

Bili i kopali po głowie, bo zwrócił im uwagę, że są zbyt głośno

Bili i kopali po głowie, bo zwrócił im uwagę, że są zbyt głośno

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Panoramę Warszawy z 46. piętra można podziwiać z budynku Varso Tower, wchodzącego w skład kompleksu biurowo-usługowego Varso Place. Na tvnwarszawa.pl pokazujemy najświeższe zdjęcia.

Tak wygląda Warszawa z 46. piętra

Tak wygląda Warszawa z 46. piętra

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Skala tej inwestycji - jak na owe czasy - była potężna. Powstały o niej piosenki, zagrała też w wielu filmach. Właśnie mija pół wieku odkąd warszawiacy po raz pierwszy przejechali Trasą Łazienkowską.

"Jasna, długa, prosta, szeroka jak morze". Trasa Łazienkowska kończy 50 lat

"Jasna, długa, prosta, szeroka jak morze". Trasa Łazienkowska kończy 50 lat

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Czerniakowskiej zderzyły się dwa samochody. Jeden przeleciał przez barierę energochłonną i zakończył jazdę na poręczy kładki dla pieszych. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Po zderzeniu wypadł z drogi i wjechał w kładkę dla pieszych

Po zderzeniu wypadł z drogi i wjechał w kładkę dla pieszych

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W niedzielę w alei Krakowskiej doszczętnie spłonął samochód osobowy. Na szczęście podróżującym osobom udało się opuścić pojazd, przed rozwinięciem się pożaru.

"Zobaczył dym wydobywający się z komory silnika". Auto doszczętnie spłonęło

"Zobaczył dym wydobywający się z komory silnika". Auto doszczętnie spłonęło

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na autostradzie A2 pod Grodziskiem Mazowieckim zapaliła się ciężarówka, przewożąca warzywa. Pojazd stanął w płomieniach, a nad okolicą unosił się gęsty dym. Do akcji gaśniczej ruszyli strażacy.

Ciężarówka w ogniu. Buchające płomienie i gęsty dym na autostradzie

Ciężarówka w ogniu. Buchające płomienie i gęsty dym na autostradzie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Mieszkaniec Garwolina przejął się losem małego dzika. Przygarnął do mieszkania w bloku zwierzę, która błąkało się po lesie. Sąsiedzi wezwali policję. Mężczyźnie grozi odpowiedzialność karna.

Przygarnął do mieszkania małego dzika. Sąsiedzi wezwali policję

Przygarnął do mieszkania małego dzika. Sąsiedzi wezwali policję

Źródło:
PAP

Stołeczni policjanci skontrolowali przewoźników na aplikację. Wykryli 11 naruszeń ustawy o transporcie drogowym lub przepisów porządkowych. Posypały się mandaty, zatrzymano siedem dowodów rejestracyjnych.

Policja kontrolowała taksówki na aplikację, posypały się mandaty

Policja kontrolowała taksówki na aplikację, posypały się mandaty

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

Jest pierwsza wizualizacja toru łyżwiarskiego Stegny. Wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska pokazała ją w mediach społecznościowych, informując jednocześnie o ogłoszonym przetargu na wybór wykonawcy modernizowanego obiektu.

Tak ma wyglądać tor łyżwiarski Stegny. Jest przetarg

Tak ma wyglądać tor łyżwiarski Stegny. Jest przetarg

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura Rejonowa w Otwocku bada okoliczności śmierci 11-miesięcznej dziewczynki, która zmarła w tamtejszym szpitalu. Z ustaleń reportera tvnwarszawa.pl wynikało, że w szpitalu zabrakło specjalistycznego sprzętu, dlatego do placówki wezwano zespół ratownictwa medycznego. Wykonana została już sekcja, ale śledczy wciąż czekają na jej wyniki.

W szpitalu nie było sprzętu, zmarła 11-miesięczna dziewczynka. Prokuratura zabezpieczyła monitoring

W szpitalu nie było sprzętu, zmarła 11-miesięczna dziewczynka. Prokuratura zabezpieczyła monitoring

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dokładnie w trzecią rocznicę tragicznego wypadku w samym centrum Warszawy zapadł wyrok na kierowcę porsche. Mężczyzna pojednał się z rodziną ofiary, a ta zgodziła na karę w zawieszeniu. Sędzia był jednak innego zdania i uznał, że Patryk D., który pędził Marszałkowską prawie 140 kilometrów na godzinę, musi trafić za kratki.

Pędził białym porsche, uderzył w pieszego o kulach. Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku

Pędził białym porsche, uderzył w pieszego o kulach. Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku

Źródło:
tvnwarszawa.pl