Palace of Culture? "Ale... what?"

Warszawa na miesiąc przed Euro
Warszawa na miesiąc przed Euro
Źródło: TVN24
Do stolicy na turniej Euro 2012 najlepiej wybrać się samolotem. Drogi dojazdowe do miasta, wbrew zapowiedziom, wciąż są bowiem w rozsypce. W samej Warszawie kibice zrobią najlepiej poruszając się miejską komunikacją. Próbując przemieszczać się pieszo wpadną w labirynt korytarzy oddzielających poszczególne place budowy II linii metra, a z taksówkarzem też nie będzie łatwo się dogadać. Takie właśnie wnioski płyną ze "sprawdzianu", jaki Warszawie zrobił reporter TVN24.

W Warszawie na Euro 2012 miały być czynne dwa lotniska. Ponieważ jednak port w Modlinie ruszy dopiero w połowie lipca, cały ruch lotniczy będzie musiało na siebie przyjąć lotnisko im. Fryderyka Chopina. Reporter TVN24 postanowił sprawdzić, jakim środkiem transportu obcokrajowcowi będzie łatwiej poruszać się po stolicy, gdy już tam wyląduje.

Taxi, pociąg, autobus

Kibic nr jeden z lotniska do centrum postanowił jechać taksówką. Początkowo kierowca ma pewne problemy ze zrozumieniem, że celem podróży jest Pałac Kultury i Nauki (Ale... what?). Ostatecznie obcokrajowiec dociera w odpowiednie miejsce i to za jedyne 28 zł.

Kibic nr 2 jako środek lokomocji wybrał pociąg. Działa już bowiem stacja kolejowa przy Stadionie Narodowym, a 1 czerwca ma zostać otwarty przystanek na Okęciu. Z niej nowoczesne składy w 20 minut dowiozą pasażerów do centrum stolicy. - Nie przewidujemy żadnych opóźnień - zapewnia koordynator projektu obsługi transportowej w spółce PL.2012, Szymon Konop.

Jest jednak drobny problem. Jeśli podróżny przy Stadionie Narodowym wybierze złe wyjście ze stacji natknie się na plac budowy. To i tak jednak będzie niczym w porównaniu z tym, co będzie się działo w centrum miasta. Wiadomo bowiem, że kibic, który postanowi poruszać się po Warszawie autobusem minie jedną z głównych ulic, zamkniętą z powodu budowy metra. Jeśli wysiądzie w centrum napotka wiele tablic z informacjami o objazdach i zamkniętych przejściach.

Jedno z najruchliwszych skrzyżowań w Polsce - ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej - zamieniło się w labirynt przejść pomiędzy ścianami odgradzającymi pieszych od kolejnych części placu budowy drugiej linii stołecznego metra.A to przecież tu skupi się codzienne życie kibiców w czasie Euro. Przy Marszałkowskiej, na placu Defilad, gdzie już powstaje strefa kibica.Stare Miasto wizytówką stolicyRzecznik Ratusza jednak uspokaja. - Myślę, że kibice zobaczą Warszawę nie tylko tam, gdzie się ona rozbudowuje, ale też wiele innych miejsc - mówi Bartosz Milczarczyk i tłumaczy, że wizytówkami stolicy mają być m.in. Trakt Królewski i Stare Miasto.Poza tym miasto chce wykazać się dobrą organizacją. Tak jak po meczu inaugurującym działalność Stadionu Narodowego. Na kilka godzin przed rozgrywkami na Euro, Aleje Jerozolimskie staną się deptakiem prowadzącym do stadionu. Komunikacja miejska także ma ułatwić szybkie dotarcie na piłkarską arenę ulicami zamkniętymi wokół Narodowego.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

TVN24/ktom//bgr/

Czytaj także: