Na nagraniu udostępnionym przez turecki portal Kocaeli Gundem widać, jak silny podmuch wiatru zrywa dach budynku w gminie Dilovası w prowincji Koaceli. Chwilę później konstrukcja spada na ziemię kilkadziesiąt metrów dalej. Podobne zniszczenia zaobserwowano także w innych rejonach tej części kraju.
Gwałtowna burza przetoczyła się przez kilka miast
Biuro gubernatora prowincji Kocaeli ostrzegało, że w czwartek prędkość wiatru może wynosić od 50 do 70 km/h, a lokalnie - szczególnie w wyżej położonych obszarach - sięgać nawet 90 km/h.
Jak podają lokalne media, silnie wiejący wiatr był elementem rozległego frontu burzowego, który objął również miasta Stambuł, Bursę i Izmir. W Stambule jego prędkość miejscami przekraczała 100 km/h, co oznacza gwałtowną burzę, niewiele słabszą od huraganu.
Z powodu sztormu zawieszono wszystkie połączenia promowe w Stambule i Bursie. W kilku dzielnicach metropolii powalone drzewa uszkodziły samochody i zablokowały ulice. Jedna osoba została ranna. Trudne warunki pogodowe odbiły się także na ruchu lotniczym. Silny wiatr utrudniał lądowania kilku maszyn, a jeden z samolotów musiał przerwać podejście do lądowania na lotnisku Sabiha Gokcen zaledwie kilka sekund przed zetknięciem się z pasem startowym.
Tureckie służby usuwają skutki wichury, a meteorolodzy ostrzegają, że niestabilna pogoda w regionie może utrzymać się jeszcze przez kilka najbliższych dni.
Autorka/Autor: jzb/dd
Źródło: Reuters, Simple Flying, Daily Sabah
Źródło zdjęcia głównego: Reuters