Pożary na Krecie. Polskie MSZ ostrzega turystów

Pożar na Krecie spalił budynki i samochody
Pożar na Krecie spalił budynki i samochody
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Grecja zmaga się z pożarami. Największy trwa na Krecie, gdzie w walce z ogniem zginęło dwóch strażaków. Władze ewakuowały kilka tysięcy mieszkańców i turystów. Przed pożarami ostrzega polskie Ministerstwo Spraw Zewnętrznych.

Pożar na Krecie jest najgroźniejszy w rejonie miejscowości Ajia Paraskiewi w jednostce regionalnej Rethymno. Jak przekazał dziennik "Proto Thema", władze ustaliły, że ogień pojawiły się wskutek iskry ze słupa energetycznego. Służby aresztowały pracownika dystrybutora energii elektrycznej podejrzewanego o zaniedbanie.

Pożary w Grecji. Polskie MSZ ostrzega

W piątek przed pożarami w Grecji ostrzegło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Alert pojawił się na profilu systemu Odyseusz w mediach społecznościowych.

"Pożary w Grecji - m.in. na Krecie (na południu regionu Rethymno) oraz na wyspach Paros i Lesbos. Ostrzeżenia o pożarach w danym rejonie są przekazywane przez służby greckie wraz z zaleceniami, także w jęz. angielskim, w formie komunikatu PUSH na telefony. Towarzyszy temu głośny dźwięk alarmu" - napisano w ostrzeżeniu.

Na stronie internetowej Odyseusza podkreślono, że zagrożenie dotyczy także wielu innych regionów Grecji, a pożary mogą pojawić się w nowych lokalizacjach, czemu sprzyja silny wiatr i wysoka temperatura. MSZ podkreśliło, że w przypadku wyjazdów zorganizowanych za bezpieczeństwo pobytu na miejscu odpowiada organizator wyjazdu turystycznego. Dodało, że w przypadku wyjazdów niezorganizowanych warto śledzić stronę internetową Odyseusza i doniesienia lokalnych mediów oraz mieć stały kontakt z gospodarzem swojego obiektu noclegowego.

Pożar na Krecie poza kontrolą. Nie żyje dwóch strażaków

Jak informował portal "Proto Thema", w czwartek i piątek pożar na Krecie strawił ponad 18 tysięcy hektarów. Dziennik "Kathimerini" dodał, że w piątek akcję gaśniczą wciąż utrudniają silne podmuchy wiatru, przez które w poprzednich dniach nie mogły startować samoloty gaśnicze.

W środę w walce z pożarem na Krecie zginęło dwóch strażaków - zostali otoczeni przez płomienie w pobliżu miejscowości Kria Vrisi, gdy przejeżdżali z jednego frontu do drugiego. Maria Lioni, zastępczyni zarządcy Retimno nazwała środę "czarnym dniem", a noc ze środy na czwartek - "koszmarną". W poprzednich dniach w związku z szalejącym ogniem władze ewakuowały około 8000 mieszkańców i turystów.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Europa walczy z pożarami. Są sukcesy, ale ogień wciąż szaleje

Płoną nie tylko greckie wyspy

Ogień trawi nie tylko Kretę i inne wyspy. "Kathimerini" podaje, że w kontynentalnej części kraju pojawiły się kolejne pożary - wybuchły one w Achai na półwyspie Peloponez oraz w regionie Etolia-Akarnania na zachodzie Grecji, gdzie ogień dostał się do miejscowości Xironomi. Mieszkańcy otrzymali alerty, a strażacy ruszyli do akcji, wspomagani przez samoloty gaśnicze. Według władz w piątek warunki pogodowe nie będą sprzyjać służbom walczącym z ogniem na kontynencie.

Źródło: eKathimerini, Proto Thema, Reuters, PAP
Czytaj także: