Pożar, nazwany Lucas Fire, wybuchł w czwartek w pobliżu miejscowości Potter Valley w hrabstwie Mendocino w Kalifornii. Jak podała lokalna gazeta "The Mercury News", tego dnia rano obejmował zaledwie kilka hektarów, ale już w piątek - ponad 400 ha. Do soboty rozrósł się do ponad 1600 ha - poinformował Cal Fire, kalifornijski wydział ds. lasów i ochrony przeciwpożarowej.
Pożar w Kalifornii. 1300 strażaków walczy z ogniem przy silnym wietrze
Jak przekazał lokalny portal "The Mendocino Voice", w sobotę wciąż trwała walka z ogniem. W akcji gaśniczej brało udział około 1300 strażaków, wspieranych przez samoloty gaśnicze z całej Kalifornii. Mimo to w sobotę pożar był opanowany w 15 procentach - poinformowało Cal Fire. Jego gaszenie utrudniała niesprzyjająca pogoda, w tym silny wiatr.
Władze hrabstw Mendocino i Lake wydały nakazy ewakuacji i ostrzeżenia dla mieszkańców. Przygotowały dla nich tymczasowe miejsce schronienia. Służby leśne zamknęły część okręgu leśniczego, na którym znajduje się kilka kempingów. Ponadto wyłączona z użytku została część drogi stanowej.