Jak przekazały we wtorek władze regionu Gamo Gofa na południu Etiopii, 30 osób zginęło w wyniku intensywnych opadów deszczu. Według informacji zamieszczonych w mediach społecznościowych, żywioł wywołał osuwiska i powodzie. Szczególnie dotknięte zostały górskie tereny prowincji.
Dwa dni nieustannych ulew
Stacja BBC, powołując się na lokalną administrację, poinformowała, że stolica regionu Arba Myncz i otaczające ją tereny doświadczyły dwóch dni nieustannych ulew, które spowodowały rozległe zniszczenia domów, infrastruktury i pól uprawnych.
Podkreślono, że lokalna administracja "zapewnia niezbędny monitoring i wsparcie, aby pomóc osobom dotkniętym katastrofą i zapobiec dalszym szkodom". Urzędnicy zaapelowali także do mieszkańców o zachowanie ostrożności, ponieważ intensywne opady mogą powrócić.
Coraz częstsze zjawiska ekstremalne
Ukształtowanie terenu w połączeniu ze stosunkowo dużą gęstością zaludnienia, sprawia, że region Gamo Gofa, znany z produkcji owoców, jest podatny na klęski żywiołowe.
W czasie trwającej pory deszczowej nie tylko Etiopia zmaga się z tragicznymi skutkami ulewnych deszczów. W sąsiedniej Kenii w ich wyniku zginęło co najmniej 49 osób.
Jak przypomniała agencja AFP, liczne badania naukowe wskazują na rosnącą częstotliwość okresów ekstremalnie mokrych lub suchych w Afryce Wschodniej w ciągu ostatnich 20 lat. Naukowcy ostrzegają, że zmiany klimatu spowodowane działalnością człowieka zwiększają prawdopodobieństwo występowania, a także czas trwania i dotkliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak ulewne deszcze.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: PAP, BBC
Źródło zdjęcia głównego: South Ethiopia Regional State Office Of The President/X