Chciała zamknąć okno, szkło zraniło ją w nogę. Nie żyje

Strażacy sprzątają skutki nawałnic we Włoszech
Strażacy sprzątali skutki nawałnic
Źródło wideo: ENEX
Źródło zdj. gł.: ENEX
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Załamanie pogody we Włoszech przyniosło kolejną ofiarę śmiertelną. Zmarła kobieta, która podczas nawałnicy została zraniona w nogę przez odłamek szkła z rozbitej szyby. W części kraju wciąż obowiązują alarmy meteorologiczne.

Gwałtowne burze w ostatnich dniach nawiedziły Włochy. Miały one tragiczne konsekwencje. W czwartek rano w mieście Latisana w prowincji Udine 82-letnia kobieta utonęła w zalanym samochodzie. Nie była to jedyna ofiara śmiertelna załamania pogody.

Kolejna ofiara śmiertelna nawałnic

W czwartek po południu zmarła kolejna osoba, a stało się to w miejscowości Sinalunga w Toskanii. Jak poinformowała włoska agencja informacyjna ANSA, w pewnym momencie zerwał się silny wiatr. Kobieta, która miała około 80 lat, chciała zamknąć okno. Szyba się roztrzaskała, a odłamki szkła zraniły kobietę w nogę. Odniesione obrażenia doprowadziły do wykrwawienia, a w konsekwencji - śmierci. Na miejsce przybyli ratownicy medyczni, ale nie byli w stanie uratować kobiety.

Spore szkody w części miasta, zalania w innych regionach

Oprócz silnego wiatru, który w samej Sinalundze uszkodził dachy 40 domów, nawałnice niosły też intensywne opady. Na wyspie Elba na Morzu Tyrreńskim w ciągu godziny spadło ponad 50 litrów wody na metr kwadratowy, co doprowadziło do podtopień, a także osuwisk błotnych. Jeszcze większe opady odnotowano w Livorno, innym toskańskim mieście. Tam w ciągu około dwóch godzin spadło 80 l/mkw. Wody było tak dużo, że zalane zostały parkingi oraz piwnice w domach.

We Włoszech wciąż panuje niespokojna pogoda. Na południu kraju obowiązują alarmy pierwszego stopnia przed burzami.

Pogodowe alarmy we Włoszech
Pogodowe alarmy we Włoszech
Źródło zdjęcia: meteoalarm.eu
Źródło: ANSA, tvnmeteo.pl, La Nazione, RAI News
Czytaj także: