Artyści i uczestnicy festiwalu w Jarocinie musieli zmagać się w piątek z niebezpieczną pogodą. Po godzinie 16.30 organizatorzy przekazali, że ze względu na burzę przerywają koncerty i zarządzili ewakuację. Po godz. 17 podali, że impreza została wznowiona.
Nie był to jednak koniec zakłóceń związanych z niebezpieczną pogodą. Po godz. 18 z uwagi na ponowne pogorszenie warunków atmosferycznych oraz troskę o bezpieczeństwo uczestników i artystów organizatorzy wstrzymali do odwołania koncerty na Scenie Białej. Zabawa wciąż trwała na Scenie Czarnej.
Ewakuacja harcerzy w Wielkopolsce
W okolicy godziny 16.30 do wielkopolskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o zerwanej części dachu budynku gospodarczego. W Siedleminie w powiecie jarocińskim, bo to tam wiatr narobił szkód, pracowały dwa zastępy straży pożarnej.
Z obozu harcerskiego w Grójcu Wielkim (pow. wolsztyński) ewakuowano prewencyjnie 121 osób - poinformował rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej młodszy aspirant Martin Halasz. Na zdjęciach udostępnionych nam przez strażaków widać, jakie zniszczenia poczyniła nawałnica.
Jak przekazał dyżurny wielkopolskiej PSP, w Wielkopolsce od godziny 8 w piątek do godz. 8 w sobotę strażacy odnotowali 146 interwencji o charakterze pogodowym. Najwięcej było ich w powiatach: wolsztyńskim, nowotomyskim i gostyńskim. Strażacy zajmowali się głównie usuwaniem powalonych drzew i udrażnianiem dróg.
Ewakuacja harcerzy w województwie lubuskim
Do załamania pogody doszło także w województwie lubuskim. Na nagraniu i zdjęciach, jakie otrzymaliśmy od Sieci Obserwatorów Burz, widać skutki superkomórki burzowej, która przeszła przez Babimost i Podmokle Wielkie.
Jak poinformował dyżurny lubuskiej straży, przeprowadzono wiele interwencji związanych z pogodą. Wyjeżdżano między innymi do połamanych gałęzi i pojedynczych przypadków zalanych piwnic. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w Gorzowie Wielkopolskim, Świebodzinie, Żaganiu i Międzyrzeczu. W powiecie sulęcińskim prewencyjnie ewakuowano obóz harcerski.
Dolny Śląsk i Opolszczyzna. Piorun miał trafić w budynek
Na terenie województwa dolnośląskiego najwięcej interwencji strażaków dotyczyło powiatów: polkowickiego, trzebnickiego i oleśnickiego. Trzeba było usuwać tam powalone drzewa i zalegające konary oraz wypompowywać wodę z posesji. Strażacy z Opola przekazali, że zgłoszenia spływały do nich głównie z powiatów opolskiego i strzeleckiego. Po godzinie 19 otrzymali zgłoszenie o piorunie, który miał uderzyć w budynek w miejscowości Lipowa w gminie Nysa. Nie doszło tam do pożaru, a jedynie do zadymienia.
Interwencje na Pomorzu Zachodnim
Burze nie ominęły Pomorza Zachodniego. Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej aspirant Dariusz Szacht przekazał, że od godz. 8 w piątek do godz. 7 w sobotę strażacy na terenie województwa odnotowali 58 interwencji związanych z niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi.
Najwięcej zdarzeń miało miejsce w powiatach: kamieńskim (19), koszalińskim (12) i sławieńskim (10). Strażacy zajmowali się przede wszystkim usuwaniem połamanych gałęzi i przewróconych drzew oraz wypompowywaniem wody z zalanych posesji. Nie było osób poszkodowanych.