Podobnie jak wcześniej w czasie tegorocznego lipca aura szykuje nam ponownie duże i szybkie zmiany. Pierwsza z nich, ochłodzenie, nastąpi od razu po weekendzie. Jej powodem będzie chłodny front, który w nocy z niedzieli na poniedziałek przejdzie nad Polską i otworzy drogę dla zimnych mas powietrza płynących z północnego zachodu. Ta cyrkulacja powietrza po zaledwie dwóch dniach ustąpi miejsca innej, południowej, która sprowadzi do nas gorące powietrze z Afryki (patrz mapa).
Pogoda na 16 dni
Po gorącej niedzieli, w poniedziałek i wtorek czeka nas zimny prysznic - na północy kraju będzie mniej niż 20 stopni Celsjusza, a na południu nie więcej niż 23 st. C. Później jednak, od środy, temperatura będzie szybko rosnąć i już w czwartek przekroczy 30 st. C, a w czasie weekendu może osiągnąć aż 36-37 st. C. Po tej kulminacji w kolejnych dniach aż tak upalnie nie będzie, ale nadal możemy spodziewać się temperatury do 32-33 st. C w południowej Polsce. Upalna pogoda prawdopodobnie skończy się od 8 sierpnia, bo wtedy będzie poniżej 30 st. C.
>>>> CZYTAJ TEŻ: Ponad 40 stopni na mapach IMGW. Co pokazują modele
Następna 16-dniowa prognoza temperatury w najbliższą niedzielę.