W sobotę przez Polskę przechodziły burze, które miejscami były gwałtowne. Potężna nawałnica nawiedziła między innymi Górny Śląsk. Jak przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, w całym województwie odnotowano około 160 zgłoszeń. Dotyczyły one przede wszystkim usuwania skutków silnego wiatru. Strażacy zabezpieczyli osiem uszkodzonych dachów i ewakuowali 130 uczestników obozu harcerskiego.
CZYTAJ TAKŻE: "Nagle wszystko zaczęło fruwać, poderwało dach". Nawałnice nad Polską
Nawałnica w Tarnowskich Górach. "Drzewa z korzeniami powyrywane"
Najwięcej zdarzeń na Śląsku odnotowano w powiecie tarnogórskim. Wiatr w Tarnowskich Górach był na tyle silny, że łamał drzewa, zrzucając jedno z nich na samochód ciężarowy. Nawałnica zaskoczyła osoby przebywające na plaży w Tarnowskich Górach. Niektóre z nich miały nadzieję, że burza przejdzie bokiem, ale okazała się ona płonna.
- Przez długi czas te czarne chmury przechodziły obok, ale ta komórka burzowa pojawiła się gwałtownie akurat nad nami - relacjonował jeden z mieszkańców. Gdy nadeszła burza, zarówno on, jak i inne osoby znajdujące się nad wodą zaczęły uciekać do pobliskiego domku, aby się schronić. - Mimo że on (domek - red.) był kilkadziesiąt metrów od plaży, to zdążył nas złapać grad, spadające gałęzie, deszcz i wichura - opowiadał mężczyzna.
Skalę żywiołu opisała także jedna z mieszkanek Tarnowskich Gór. - Drzewa z korzeniami powyrywane. Zaczęło się od szarości i ciemności, później pojawił się taki straszny wiatr, że wszyscy pouciekali. (...) W sumie to trwało pięć minut i było po burzy - opowiadała. Część plażowiczów schroniła się w lokalnym barze, który doznał sporych strat. - Ratowaliśmy swój dobytek, trzeba było ratować parasole, które się łamały, powybijało szyby - mówiła jego właścicielka.
Załamanie pogody w Tarnowskich Górach na nagraniu
To, jak mocno popsuła się pogoda w Tarnowskich Górach, udało się zarejestrować jednej z naszych czytelniczek. Pani Iwona wysłała na Kontakt24 materiał, na którym widać, że podczas nawałnicy wiatr wiał tak mocno, że deszcz padał niemal poziomo, a widoczność była znacznie ograniczona.