Państwo Islamskie

Państwo Islamskie

Bojownicy z tzw. Państwa Islamskiego podpalili hałdy siarki w kopalni w pobliżu Mosulu. Według informacji sił rządowych zrobili to, by odwrócić uwagę od swoich działań bojowych. Nad całą okolicą unosi się chmura toksycznego dymu, a wszyscy, którzy przebywają w pobliżu kopalni, powinni nosić maski przeciwgazowe. Od piątku do szpitali trafiło około 1000 osób z poparzeniami dróg oddechowych.

Iracka policja poinformowała w sobotę, że po całym dniu i nocy ciężkich starć zakończył się atak bojowników tzw. Państwa Islamskiego (IS) na cele w i wokół miasta Kirkuk na północy kraju. Atak ten miał zdezorganizować siły iracko-kurdyjskie przygotowujące się do uderzenia na Mosul.

Dżihadyści przeprowadzili zmasowany atak na irackie miasto Kirkuk, prawdopodobnie starając się odciągnąć część sił atakujących kontrolowany przez nich Mosul. Uderzenie przeprowadził szereg zamachowców samobójców i nieznana liczba bojówkarzy. Szczegóły nie są jasne.

Według francuskich służb przygotowanie ataków w Paryżu w listopadzie zeszłego roku kosztowało 82 tys. euro, tych w styczniu już tylko 26 tysięcy. Nieco ponad 100 tys. euro wystarczyło, żeby wstrząsnąć nie tylko Francją, ale całą Europą. Nie zapobiegły temu dziesiątki miliardów wydawane przez rząd na bezpieczeństwo. Ta różnica w sumach, jakie wystarczą do przeprowadzenia zamachu i tych, jakie same są potrzebne, by mu zapobiec, jest rzeczywiście szokująca. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN24 BiS.

Jeżeli władzom Iraku nie uda się odbić Mosulu z rąk tzw. Państwa Islamskiego (IS) oraz pogodzić interesów oddziałów szturmujących pozycje dżihadystów, wtedy miasto czeka straszny los - ocenia we wtorkowym komentarzu redakcyjnym dziennik "Financial Times".

Tzw. Państwo Islamskie (IS) robi interesy z kalabryjską mafią 'ndranghetą, kupując od niej broń w zamian za antyczne dzieła sztuki zrabowane w Libii - pisze w niedzielę "La Stampa”. Włoski dziennik ujawnia, że łupy te docierają do portu Gioia Tauro na południu Włoch.

- Nie czuję się bohaterem. To był mój obowiązek i obowiązek wobec Niemiec, które nas przyjęły, inaczej niż inne kraje - mówi Syryjczyk, który pomógł w ujęciu poszukiwanego przez niemieckie służby terrorysty i swojego krajana Dżabera al-Bakra. Mohamed A. (imię zmienione) opowiedział niemieckim mediom, jak ujął groźnego bojownika tzw. Państwa Islamskiego, który przygotowywał zamach. Nie pokazuje twarzy, bo boi się zemsty ze strony organizacji terrorystycznej.

Niemiecka policja zatrzymała podejrzanego o planowanie ataku bombowego, który dwa dni wcześniej wymknął się z obławy. W weekend w jego mieszkaniu w Chemnitz na terenie kraju związkowego Saksonia (południowy wschód) znaleziono materiały wybuchowe.