Pożar Notre Dame

16 kwietnia 2019
MSW Francji16.04 | Wyjątkowe zdjęcia perły architektury. Notre Dame w obiektywie Pawła Abramowicza

W poniedziałek 15 kwietnia 2019 roku silny pożar wybuchł w słynnej paryskiej katedrze Notre Dame. Przez płomienie zawaliła się iglica i dach świątyni, strażakom udało się jednak ocalić główną struktura budowli, a także część najcenniejszych trzymanych w niej relikwii. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział odbudowę katedry.

Monumentalna katedra uważana jest za jeden z symboli francuskiej stolicy. Ostatnio w paryskiej świątyni prowadzono renowację iglicy nad nawą główną. Prace miały zostać ukończone w 2020 roku.

CO WIEMY O POŻARZE:

- sygnał o pojawieniu się ognia straż pożarna otrzymała o godzinie 18.50 w poniedziałek;

- w akcji uczestniczyło około 400 strażaków, którzy na wezwanie zareagowali po 6 minutach od zgłoszenia;

- w pierwszej kolejności służby skupiły się na zabezpieczeniu terenu otaczającego katedrę i zapewnieniu bezpieczeństwa turystom i mieszkańców okolicy;

- w kilka godzin ogień opanował dużą część świątyni, doprowadzając do zawalenia się kilkudziesięciometrowej iglicy, spłonął także dach budynku;

ZOBACZ NAGRANIE UPADAJĄCEJ IGLICY i PŁONĄCEGO DACHU >

- wewnątrz katedry znajdowały się między innymi XVII-wieczne organy, dzwonnica, gotyckie rozety i witraże, relikwie Męki Pańskiej, a także relikwiarz drzewa Krzyża Świętego;

- z płonącej katedry udało się ocalić między innymi Koronę Cierniową i tunikę św. Ludwika;

- główna struktura katedry została uratowana i zachowana. Ocalono także jej dwie wieże;

- w czasie akcji ranny został jeden ze strażaków;

- rzecznik francuskiej straży pożarnej poinformował, że około godziny 3 nad ranem udało się opanować żywioł i ogień trawiący katedrę jest obecnie "pod kontrolą";

- po godzinie 4 rano we wtorek francuskie media, powołując się na straż pożarną, podały, że ogień został ugaszony;

- prezydent Emmanuel Macron ocenił, że "bitwa nie jest całkowicie wygrana", a "najbliższe godziny będą trudne", zapowiedział też odbudowę zabytku;

- paryska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania zniszczenia katedry;

- przesłuchano robotników zaangażowanych w prace remontowe na dachu, gdzie prawdopodobnie doszło do zaprószenia ognia;

- uważana za najbogatszą w kręgach francuskiego biznesu rodzina Pinault ogłosiła, że przeznaczy 100 milionów euro na odbudowę zabytku. Henri Pinault stoi na czele grupy Kering, mającej pod sobą takie marki jak Gucci, Yves Saint Laurent, Bottega Veneta, Alexander McQueen czy Balenciaga.

Pożar Notre DamePAP/Reuters

Prezydent na miejscu pożaru

Pod koniec dnia prezydent Emmanuel Macron, premier Edouard Philippe i metropolita Paryża Michel Aupetit spotkali się z dziennikarzami.

- Chce podziękować strażakom, którzy robili wszystko, co w ich mocy, aby chronić to, co udało się uratować i wykazali się niezwykłą odwagą, profesjonalizmem oraz olbrzymią determinacją - powiedział prezydent Francji.

- Paryska Notre Dame to nasza historia, nasza literatura, nasz świat wyobrażony. To miejsce, w którym każdy z nas przeżył swe najważniejsze chwile - oświadczył w wystąpieniu w poniedziałek późnym wieczorem.

Jak podkreślił, katedra "to centrum naszego życia". - To coś, co jest nieodmiennie obecne w sercach paryżan i sercach Francuzów - zaznaczał. - Katedra zostanie odbudowana, wszyscy razem ją odbudujemy. To projekt, który nas zjednoczy na nadchodzące lata - zapowiedział Macron. Wskazał, że w dzieło odbudowy będzie zaangażowana społeczność międzynarodowa.

Zabrzmiał Dzwon Zygmunt. Na znak solidarności z Notre Dametvn24
wideo 2/21

Solidarność całego świata

Słowa solidarności pod adresem Francji w związku z pożarem skierowali w poniedziałek przywódcy państw, szefowie organizacji międzynarodowych i burmistrzowie światowych stolic, m.in. szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, przewodniczący przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który napisał na Twitterze "wszyscy jesteśmy dziś z Paryżem", a w imieniu kanclerz Niemiec Angeli Merkel Steffen Seibert.

Swoją solidarność wyrazili także brytyjska premier Theresa May, prezydent USA Donald Trump, ministrowie spraw zagranicznych wielu krajów, Kościół Katolicki w Ziemi Świętej. Stolica Apostolska zapewniła o bliskości z francuskimi katolikami, a prezydent Włoch Sergio Mattarella skierował do prezydenta Macrona słowa o bliskości, przyjaźni i solidarności z narodem.

W komunikatach, listach i tweetach określano paryską katedrę jako symbol chrześcijaństwa we Francji i na świecie, symbol samego Paryża, symbol kultury europejskiej i symbol światowej cywilizacji oraz dziedzictwa kultury i ludzkości. Powtarzały się słowa mówiące o przerażeniu i wielkim smutku.

"Polska łączy się w tej chwili myślami z Paryżem, z Francją... – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, dodając: "katedra #NotreDame w ogniu jest ogromnym dramatem dla Kościoła i europejskiej historii". Tragedią dla wierzących i katastrofą dla kultury i sztuki światowej nazwał pożar prezydent Andrzej Duda.

CZYTAJ KOMENTARZE EUROPEJSKIEJ PRASY

RELACJE ŚWIADKÓW POŻARU PARYSKIEJ KATEDRY >

Symbol francuskiej stolicy

Paryska katedra Notre Dame to jeden z najbardziej znanych symboli francuskiej stolicy. Jej budowa trwała ponad 180 lat. Zachodnia fasada paryskiej Notre Dame należy do najpiękniejszych wśród wczesnogotyckich katedr dzięki idealnym proporcjom. Ukończoną w połowie XIV wieku gotycką świątynię każdego roku odwiedza około 14 milionów turystów. Słynna katedra podczas rewolucji francuskiej uległa zniszczeniom i splądrowaniu. W XIX wieku prace rekonstrukcyjne trwały 25 lat.

Katedra przez wiele lat była centrum wydarzeń historycznych Francji. Spod jej murów w średniowieczu wyruszały wyprawy krzyżowe, we wnętrzu odbył się proces rehabilitacyjny Joanny d'Arc, a kilkaset lat później w 1804 roku Napoleon Bonaparte koronował się w niej na Cesarza Francuzów.

W czasach Rewolucji Francuskiej (1789-1799) uniknęła zburzenia i przemianowano ją wówczas na Świątynię Rozumu. Po śmierci Charlesa de Gaulle'a tysiące Francuzów żegnało go w tej świątyni.

W ostatnim czasie w katedrze Notre Dame rozpoczęły się prace remontowe. Renowacji podlegać miała między innymi iglica. Prace te wymagały ogromnego rusztowania, ponieważ konstrukcja wznosi się do 100 metrów wysokości. Strażacy podali, że pożar może mieć "potencjalnie związek" z pracami renowacyjnymi. Śledztwo w sprawie jego przyczyn wszczęła paryska prokuratura.

Notre Dame położona jest na wysypie Île de la Cité połączonej z resztą Paryża ośmioma mostami.

Niszczejąca katedra

Notre Dame, jak wszystkie zabytkowe kościoły we Francji stanowi własność laickiego państwa, które łoży na jej utrzymanie. Wymagała gruntownej restauracji. Dachy przeciekały. Także łęki odporowe, widoczne z boków i od strony prezbiterium, nadające katedrze wygląd wielkiego kraba były zagrożone. Przenoszą one siły parcia sklepienia nad nawą główną, przekazując je na przypory zewnętrzne, co umożliwia ogromne rozmiary całej budowli. Rozpadały się pinakle (sterczyny), słynne rzygacze (gargulce) odprowadzające wodę deszczową jak najdalej od murów i dodane (nad rozetą) przez architekta chimery. Dwa lata temu koszt niezbędnych remontów oszacowano na 100 mln euro. Archidiecezja paryska wystosowała wtedy apel o połączenie sił i konsolidację środków. Koszt ratowania kamiennych murów niszczejących z powodu zanieczyszczeń powietrza oceniono wówczas na 150 mln euro w ciągu 20 lat.

W poniedziałek wieczorem w sieciach społecznościowych liczni internauci zgłaszali obietnice finansowego wsparcia odbudowy Notre Dame. Włoska minister obrony Elisabetta Trenta zaproponowała pomoc włoskich ekspertów współpracujących od 2016 roku z UNESCO, nazywanych "niebieskimi kaskami kultury" w zabezpieczeniu historycznych zabytków i dzieł sztuki zagrożonych katastrofami i konfliktami.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE O ZABYTKU >

Źródło zdjęcia głównego: Paweł Abramowicz

Prace przy odbudowie paryskiej katedry Notre Dame wkraczają w niebezpieczną fazę - powiedziała agencji Reutera przedstawicielka francuskich władz kościelnych. Jak dodała, rozpoczynają się przygotowania do demontażu zniszczonego w wyniku pożaru rusztowania, co może spowodować kolejne zniszczenia. - Częściowe zawalenie się sklepienia to ewentualność, której nie można wykluczyć - ostrzegła.

Rośnie napięcie między głównym architektem a wysłannikiem prezydenta Emmanuela Macrona w kwestii odbudowy katedry Notre Dame w Paryżu. Panowie nie chcą zgodzić się co do tego, jak ma wyglądać iglica, która runęła z dachu świątyni podczas kwietniowego pożaru. Spór budzi nad Sekwaną duże emocje.

Po ogłoszeniu w czerwcu zebrania 1 miliarda euro na odbudowę spalonej w kwietniu katedry Notre Dame w Paryżu obawiano się, że spełnionych będzie tylko część obietnic - napisał w poniedziałek AFP. Pół roku po kwietniowym pożarze finalizują się darowizny, które łącznie mogą dać kilkaset milionów euro.

Zawieszone z powodu skażenia ołowiem prace remontowe w katedrze Notre Dame zniszczonej w pożarze ruszą po 12 sierpnia - poinformowały władze regionu Ile-de-France. Będą jednak ograniczone i prowadzone ze szczególną ostrożnością, a wcześniej zostaną zainstalowane "dodatkowe środki odkażające" - podały władze. Środki te są wymagane z powodu skażenia ołowiem, do jakiego doszło w czasie pożaru zabytkowej świątyni.

Nie ma podstaw aby sądzić, że pożar, który w kwietniu strawił część paryskiej katedry Notre Dame, był rezultatem działania przestępczego - poinformowało biuro paryskiej prokuratury. Dodano, że badany jest wątek ewentualnych zaniedbań przy wykonywaniu prac remontowych.

- Prawie każdy francuski prezydent miał ambicje wniesienia jakiegoś akcentu architektonicznego do krajobrazu kraju, w szczególności Paryża - mówił w programie "Horyzont" w TVN24 Piotr Moszyński, oceniając, że w trakcie odbudowy Notre Dame prezydent Emmanuel Macron może poprzeć projekt zmieniający nieco jej charakter. Najwięcej do powiedzenia w kwestii rekonstrukcji zniszczonej przez ogień świątyni powinno należeć do francuskich katolików - mówił profesor Aleksander Hall.

Przedstawiciel firmy odpowiedzialnej za przygotowanie rusztowania pod remont Notre Dame przyznał, że jej pracownicy palili papierosy na dachu katedry. Jednocześnie wykluczył możliwość, że do zaprószenia ognia doszło na skutek jednego z niedopałków.

Kilkadziesiąt osób z francuskich organizacji zajmujących się bezdomnymi demonstrowało w poniedziałek przed zniszczoną w pożarze katedrą Notre Dame w Paryżu, apelując o pomoc najuboższym. - Notre Dame potrzebuje dachu, my też potrzebujemy dachu - skandowano. W sumie na rekonstrukcję świątyni zebrano już około miliarda euro.

Francuski minister kultury Franck Riester oświadczył, że zniszczona w pożarze paryska katedra Notre Dame jest "prawie ocalona". "Punkty newralgiczne" zostały zabezpieczone - podkreślił.