Oscary 2020

6 lutego 2020
TVN24"Parasite" najlepszym filmem. Relacja korespondenta "Faktów" TVN Marcina Wrony

Oscary 2020 rozdane. Na zakończenie 92. oscarowej gali - spora niespodzianka. "Parasite" jako pierwszy obraz nieanglojęzyczny wygrał w kategorii najlepszy film. Ponadto triumfował w kategoriach: najlepszy film międzynarodowy, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz oryginalny. Głównym przegranym okazał się "Irlandczyk" Martina Scorsese, który jako jedyny film nominowany w głównej kategorii nie zdobył ani jednej nagrody, mimo że otrzymał 10 nominacji.

TAK RELACJONOWALIŚMY 92. CEREMONIĘ WRĘCZENIA OSCARÓW

92. ceremonia wręczenia Oscarów, przez większość czasu przebiegająca zgodnie z przewidywaniami, na finiszu przyniosła zaskoczenie. Zapisze się w historii tym, że po raz pierwszy w historii najważniejsza statuetka - dla najlepszego filmu - przyznana została dziełu nieanglojęzycznemu. Twórcy południowokoreańskiego "Parasite" na scenę wychodzili czterokrotnie, zwyciężając także w kategoriach: reżyseria, scenariusz oryginalny oraz film międzynarodowy.

"Wymyślił nowy gatunek filmowy"

Południowokoreański twórca Bong Joon Ho, autor takich obrazów jak "Szczekające psy nie gryzą", "Zagadka zbrodni", "Matka" czy "Snowpiercer: Arka przyszłości", swój najnowszy film określił jako "komedię bez klaunów i tragedię bez czarnych charakterów". Film opowiada o dwóch rodzinach, których losy połączy niespodziewany incydent...

Tuż po pokazie prasowym podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes w maju ubiegłego roku, gdzie film miał światową premierę (i gdzie zdobył Złotą Palmę), pierwsze recenzje i komentarze w mediach społecznościowych były entuzjastyczne. David Ehrlich na łamach portalu IndieWire napisał: "zawrotny, błyskotliwy i całkowicie niedający się zakwalifikować 'Parasite' udowadnia, że Bong Joon Ho wymyślił nowy gatunek filmowy".

ZOBACZ >> "To jest trochę taka bajka". Twórcy "Bożego Ciała" w dobrych humorach po gali oscarowej

Zwiastun filmu "Parasite" (reż. Bong Joon ho) 24.05.| Zwiastun filmu "Parasite" (reż. Bong Joon ho) Gutek Film

200 minut przewidywalnych rozstrzygnięć

Zwycięstwo "Parasite" jest jedynym prawdziwym zaskoczeniem tej gali. Cała reszta statuetek trafiła w ręce tych, którzy typowani byli na faworytów.

W kategoriach aktorskich zwycięstwem podzielili się: Renee Zellweger (najlepsza aktorka, "Judy"), Joaquin Phoenix (najlepszy aktor, "Joker"), Laura Dern (najlepsza aktorka drugoplanowa, "Historia małżeńska") oraz Brad Pitt (najlepszy aktor drugoplanowy, "Pewnego razu... w Hollywood"). Dla Dern, Phoenixa i Pitta są to pierwsze statuetki aktorskie w karierze. Pitt jako producent był już w 2014 roku laureatem Oscara za najlepszy film - "Zniewolony".

Dern, odbierając nagrodę, powiedziała, że to najlepszy prezent urodzinowy, jaki kiedykolwiek dostała. W poniedziałek aktorka obchodzi 53. urodziny.

Największym przegranym okazał się "Irlandczyk" Martina Scorsese - jedyny spośród dziewięciu nominowanych w kategorii najlepszy film, który nie dostał ani jednego Oscara. A nominacji miał dziesięć.

Bez prowadzącego i bez dłużyzn

Pochwała należy się producentom gali. Okazało się, że można najpopularniejsze nagrody filmowe świata wręczyć w około 200 minut.

Zrezygnowano z prezentacji poszczególnych nominowanych w kategorii najlepszy film. Nagrodzeni posłuchali się producentów i nie wydłużali niepotrzebnie podziękowań. Brak prowadzącego w tym roku sprawdził się znacznie lepiej niż w poprzednim, a musicalowe otwarcie w wykonaniu Janelle Monae (z krótkim udziałem Billy'ego Portera) było przyjemną odmianą w porównaniu z otwierającymi galę monologami, do których przez lata się przyzwyczailiśmy.

Poza kilkoma akcentami politycznymi - głównie w wypowiedziach nagrodzonych aktorów - gali przywrócono charakter święta kina, podczas którego celebruje się sztukę filmową i jej twórców.

Oscary 2020, pełna lista zwycięzców:

Najlepszy film: "Parasite" Najlepszy reżyser: Bong Joon Ho Najlepszy aktor: Joaquin Phoenix Najlepsza aktorka: Renee Zellweger Najlepsza aktorka drugoplanowa: Laura Dern "Historia małżeńska" Najlepszy aktor drugoplanowy: Brad Pitt "Pewnego razu... w Hollywood" Najlepszy scenariusz adaptowany: Taika Waititi "Jojo Rabbit" Najlepszy scenariusz oryginalny: Bong Joon Ho i Han Jin Won "Parasite" Najlepszy film krótkometrażowy: "The Neighbors' Widow" Najlepszy film międzynarodowy: "Parasite" Najlepsza charakteryzacja: "Gorący temat" Najlepsza piosenka do filmu: “I’m Gonna Love Me Again" z filmu "Rocketman" Najlepszy montaż dźwięku: "Le Mans '66" Najlepszy dźwięk: "1917" Najlepszy montaż: "Le Mans '66" Najlepsza scenografia: "Pewnego razu... w Hollywood" Najlepsze kostiumy: "Małe kobietki" Najlepsze zdjęcia: "1917" Najlepsze efekty specjalne: "1917" Najlepsza muzyka napisana do filmu: Hildur Guðnadóttir "Joker" Najlepszy pełnometrażowy film animowany: "Toy Story 4" Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny: "Amerykańska fabryka" Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny: "Learning to Skateboard in a War Zone (If You're a Girl)" Najlepszy krótkometrażowy film animowany: "Hair Love"

Autor:Tomasz-Marcin Wrona//rzw

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Kevin Winter/Getty Images

Tagi:
Raporty:

Natalie Portman na niedzielnej gali oscarowej miała na sobie pelerynę z naszytymi nazwiskami reżyserek, które zostały pominięte w tegorocznym wyścigu do nagród Akademii Filmowej. Jej gest spotkał się z wieloma pozytywnymi komentarzami. Jednak aktorka i aktywistka społeczna Rose McGowan skrytykowała Portman, zarzucając jej hipokryzję. Gwiazda "Czarnego łabędzia" postanowiła odpowiedzieć.

Czterech statuetek dla południowokoreańskiego "Parasite", w tym w najważniejszej kategorii, nie spodziewał się nikt. Po raz pierwszy w historii Oscarów najważniejsza nagroda trafiła do filmu nieanglojęzycznego. Tym samym ponad 8 tysięcy akademików zaczęło nowy rozdział w historii kina.

"Parasite" to walkower, jeśli idzie o ambicje amerykańskie, bo "Parasite" już został nagrodzony w Cannes Złotą Palmą w maju ubiegłego roku, więc wszyscy już wiedzą, że to wybitny film. Niczego Oscary nie zmieniają w tej sprawie - ocenił w rozmowie w TVN24 krytyk filmowy Tomasz Raczek.

Południowokoreański film "Parasite" zapisuje się w historii Oscarów jako pierwszy nieanglojęzyczny film, który wygrał w kategorii najlepszy film. "Parasite" zdobył Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy i pokonał między innymi "Boże Ciało" Jana Komasy. Bong Joon Ho otrzymał także nagrodę za najlepszy scenariusz oryginalny oraz za reżyserię. Nagrody aktorskie trafiły do: Renee Zellweger, Joaquina Phoenixa, Laury Dern i Brada Pitta.

"Parasite", "Pewnego razu… w Hollywood" i "1917" - to trzy z dziewięciu filmów z szansą do tytułu najlepszy film, które najczęściej wymieniane są w kontekście najważniejszych nagród oscarowej nocy. Czy wstępne przewidywania werdyktu Oscarów 2020 się sprawdzą? O tym dowiemy się w poniedziałek nad ranem polskiego czasu.

Aktorzy i twórcy filmowi, nominowani do nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, spotkali się w poniedziałek na tradycyjnym lunchu, gdzie pozowali do wspólnej fotografii. W związku ze zmienionym kalendarzem oscarowym, tradycyjne spotkanie odbyło się w innym niż dotychczas miejscu.

Była wielka radość, teraz potrzebne są wielkie pieniądze, bo sam kunszt twórców niestety nie wystarczy. Udało się "Idzie" Pawła Pawlikowskiego, ale za tym sukcesem stał amerykański gigant medialny. Pytanie, kto stanie za filmem Jana Komasy, bo bez promocji "Bożego Ciała" - o statuetkę Oscara będzie trudno.

Jan Komasa jest dzisiaj w Polsce, obok Wojciecha Smarzowskiego, najbardziej sprawnym warsztatowo reżyserem - powiedział w "Faktach po Faktach" publicysta "Krytyki Politycznej" Jakub Majmurek. Film polskiego reżysera "Boże Ciało" otrzymał nominację do Oscara. Zdaniem krytyka filmowego Tomasza Raczka "Komasie udało się coś, co się bardzo rzadko w polskim kinie udaje". - On zrealizował, wydawałoby się, bardzo prostą zasadę, którą powinien kierować się każdy film, który chce zdobyć światowe powodzenie - dodał.

- Polscy twórcy w obszarze kina mocno stawiają swoje akcenty. To widać nie tylko tutaj lokalnie, ale widać też w świecie międzynarodowej kinematografii. Dlatego uważam, że to jest dobry moment i głęboko wierzę w potencjalny sukces "Bożego Ciała" - mówił we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 członek Amerykańskiej Akademii Filmowej, scenograf i jeden z realizatorów "Zimnej wojny" Marcel Sławiński.

- Startowaliśmy z pozycji filmu, który kilka miesięcy temu był anonimowy w Stanach Zjednoczonych. Praca wykonana przez trzy miesiące zaprocentowała - mówił we wtorek w TVN24 Leszek Bodzak, producent filmu "Boże Ciało", który zdobył nominację do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. - Myśmy już wczoraj wygrali - powiedziała druga z producentów, Aneta Hickinbotham.