Gliński nie będzie premierem

1 października 2012

- To jest nobilitujące, jeżeli szef największej siły politycznej kraju przedstawia mnie jako ewentualnego kandydata na tego rodzaju funkcję - powiedział w "Faktach po Faktach" prof. Piotr Gliński. Nawiązał do sobotniej deklaracji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział, że Gliński mógłby być kandydatem partii na prezydenta Warszawy i Polski. - To jest w sferze domniemań, informacji prasowych - ocenił prof. Gliński.

Jarosław Kaczyński nie wyklucza, że prof. Piotr Gliński może zostać kandydatem PiS na przykład w wyborach prezydenckich lub w wyborach prezydenta Warszawy. Szef PiS powiedział też, że program partii zostanie przedstawiony pod koniec obecnego roku, albo na początku przyszłego.

- Jarosław Kaczyński bierze udział w czynieniu z polityki zabawy w Polsce - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Paweł Kowal z PJN komentując sejmowe wystąpienie prezesa PiS z tabletem. - To była pewna prowokacja - mówił z kolei Paweł Piskorski o całej akcji promowania Piotra Glińskiego jako kandydata na premiera technicznego.

- Jarosław Kaczyński zabił tabletem całe swoje wystąpienie - powiedział w "Piaskiem po oczach" w TVN24 były premier Kazimierz Marcinkiewicz, komentując czwartkową debatę nad wnioskiem o wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska.

- PiS zrobiło to, co powinno było zrobić, bo niedopuszczenie prof. Glińskiego było złe (...) W nowoczesnym ju-jitsu bije się tabletem po głowie - mówił w "Faktach po Faktach" Marek Migalski, komentując czwartkowe wystąpienie w sejmie Jarosława Kaczyńskiego. - Happeningowo całkiem atrakcyjnie (...) Należało się Platformie, bo nie pierwszy raz uniemożliwia demokratyczną debatę w Sejmie - dodał z kolei Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota.

Czwartkowe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas debaty nad wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska zostało zauważone nie tylko przez polskie media. "Lider polskiej konserwatywnej opozycji Jarosław Kaczyński z pomocą nowoczesnej technologii wykorzystał lukę w przepisach i stał się pierwszym politykiem w kraju, który odtworzył przed parlamentem przemówienie z iPada" - pisze The Wall Street Journal.

- Prof. Gliński nie miał farta od momentu, gdy został zapowiedziany na premiera. Kiedy prowadził konferencję to albo papież zrezygnował, albo działo się coś innego ważniejszego. A dziś prezes po prostu przykrył go iPadem - powiedział Paweł Olszewski w "Faktach po Faktach" w TVN24. - Sądząc po nietęgiej minie pana premiera i totalnym zaskoczeniu konkurentów politycznych - warto było - przekonywał Joachim Brudziński z PiS.

- Prezes Kaczyński wykonał dziś istotny krok. Do człowieka z marmuru, człowieka z żelaza, dodał człowieka z tabletu - żartował w Sejmie szef SLD, Leszek Miller. Skomentował w ten sposób fakt, że w debacie nad wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska, prezes PiS wyemitował przemówienie kandydata PiS na premiera na tablecie. Z kolei Rafał Grupiński z PO zarzucił prezesowi PiS że boi się sam "stanąć w szranki" i dlatego wysuwa kandydaturę "quasi-premiera Glińskiego".

- Zabiorę głos i będę chciał mocno wyjaśnić na czym polega przedsięwzięcie, jakiego podjął się Jarosław Kaczyński - powiedział premier Donald Tusk przed sejmową debatą nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu. Nie ma szans, by wniosek uzyskał poparcie. Przeciw będą PO i PSL. SP wstrzyma się od głosu. RP nie weźmie udziału w głosowaniu, SLD zastanawia się, czy głosować przeciw, czy wstrzymać się od głosu.

Solidarna Polski nie poprze wniosku PiS o konstruktywne wotum nieufności dla obecnego rządu. - SP wstrzyma się od głosu - zapowiedział Zbigniew Ziobro po spotkaniu z kandydatem PiS na premiera prof. Piotrem Glińskim. W ocenie lidera SP Gliński uczestniczy "w propagandowym przedsięwzięciu" i "politycznej fikcji, która ma wyłącznie PR-owskie cele". - Moja misja ma przynajmniej możliwość startu - odpowiadał profesor. Po spotkaniu przyznał, że "czuł się jak na przesłuchaniu".

Nie będzie poparcia SLD dla wniosku PiS o konstruktywne wotum nieufności z kandydaturą prof. Piotra Glińskiego na premiera. Szef Sojuszu Leszek Miller przyznał po dwugodzinnym spotkaniu, że kandydat PiS nie powinien mieć w tej sprawie "żadnych złudzeń". - Każda zmiana polityczna, która grozi recydywą IV Rzeczypospolitej jest dla nas nie do przyjęcia - podkreślił Miller.

- Pierwszym warunkiem jest odbudowa wspólnoty. Do tego może służyć rząd techniczny, potrzebna jest komunikacja, a nie wszechogarniająca propaganda - mówił podczas prezentacji swoich doradców prof. Piotr Gliński, kandydat PiS na premiera technicznego. W gronie jego ekspertów znajdują się ekonomiści Krzysztof Rybiński i Witold Modzelewski.