25 lat wolności

2 czerwca 2014

12 września 1989 r., nieco ponad trzy miesiące po przeprowadzeniu pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych w Polsce, Sejm niemal jednogłośnie wydał wotum zaufania dla sformowanego przez Tadeusza Mazowieckiego niekomunistycznego rządu. Mazowiecki stanął na czele gabinetu, który do listopada 1990 roku dokonał ogromnych zmian w Polsce.

Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa zostali wygwizdani podczas uroczystego sadzenia dębu wolności w 34. rocznicę powstania Solidarności. Zgromadzeni pod stoczniową Salą BHP protestujący wznosili okrzyki "oszuści" i "złodzieje". Podczas samego przysypywania drzewa ziemią skandowali też "Niech żyje dąb zdrady". - Kochani, widać i słychać, że wolność nie jest rzeczą łatwą, ale jest naprawdę rzeczą piękną i niesłychanie ważną - odpowiadał w pierwszym zdaniu swojego przemówienia prezydent.

- To było przede wszystkim takie święto establishmentu i wszyscy ci, którzy są trochę z boku, którzy się "nie załapali", którzy uważają, że im się więcej należy - oni patrzyli na to sceptycznie - mówił o obchodach rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r. Ryszard Bugaj w trakcie debaty o 25 latach polskiej wolności emitowanej w "Faktach po Faktach". - Ani prezydent Polski, ani prezydent Warszawy nie mówili do Polaków. Mówili do nas, do garstki - dodał z kolei uczestnik okrągłego stołu, Andrzej Celiński. Uczestnicy przemian z początku lat 90. zastanawiali się również, co można zrobić, by osoby niezadowolone ze skutków transformacji zaczęły doceniać wagę wyborów 4 czerwca.

Spore zaskoczenie musiało spotkać klientów jednej z warszawskich restauracji, gdy stolik obok zajął... prezydent Polski. We wtorek wieczorem Bronisław Komorowski razem z przyjaciółmi wybrał się na drinka do lokalu na placu Trzech Krzyży.

- Te zarzuty, zwłaszcza formułowane przez środowisko PiS, że prezydent rozpoczął kampanię wyborczą obchodami ćwierćwiecza naszej wolności są tak samo uzasadnione, jak kiedyś zarzuty pod adresem prezydenta Kaczyńskiego, że zaczyna kampanię wyborczą w Katyniu - powiedział w "Faktach po Faktach" prof. Tomasz Nałęcz. Marek Jurek wyraził jednak opinię, że mowa o kampanii Bronisława Komorowskiego nie jest zarzutem. - To jest prawo prezydenta - powiedział szef Prawicy Rzeczpospolitej.

- Zwykli ludzie ze zdumieniem patrzą na całą hucpę wokół 25-lecia i wielkiego sukcesu - mówił w "Piaskiem po oczach" Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. - Ty widzisz wyłącznie złe rzeczy. Trzeba patrzeć obiektywnie - odpowiadał Ikonowiczowi Krzysztof Król, społeczny doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego.

- Nie spodziewaliśmy się takiego zwycięstwa - mówiła w "Faktch po Faktach" o wyborach z 4 czerwca 1989 r. Hanna Suchocka. Była premier i była ambasador RP w Watykanie podkreślała, że w ciągu ostatnich 25 lat w Polsce wykształciło się społeczeństwo obywatelskie, a prywatyzacja spowodowała, że w kraju "nie wyrosły struktury oligarchiczne".

Obama pokazał, że polska pokojowa rewolucja to może być towar eksportowy - mówił Aleksander Kwaśniewski w "Faktach po Faktach". Zdaniem byłego prezydenta, Barack Obama zaprezentował w Warszawie także gotowość do przewodzenia demokratycznemu światu. - Zgłosić gotowość przywództwa to jedno, a zakończyć je sukcesem, to co innego - zastrzegł jednak Kwaśniewski.

Przy ul. Mysiej w Warszawie - tam gdzie mieścił się urząd cenzury - stanął Memoriał Wolnego Słowa. Odsłonił go prezydent Bronisław Komorowski wraz z prezydent stolicy Hanną Gronkiewicz Waltz i działaczami podziemia. - Wolne słowo to był dynamit, który rozsadził system - mówił prezydent.

- Myślał po swojemu, czyli po amerykańsku, że tylko on wszystko wie. Okazało się, że uzupełniłem mu parę myśli i to spowodowało, że chyba zostaliśmy przyjaciółmi - tak swoje wrażenia ze spotkania Baracka Obamy opisywał Lech Wałęsa, który po spotkaniu z prezydentem supermocarstwa udał się do Mławy.

Alergiczna nieobecność Jarosława Kaczyńskiego, odrzucanie wyborów sprzed 25 lat jako sukcesu, czy pytania o to, gdzie zgubiła się prawda. PiS kontestował obchody 25. rocznicy wyborów kontraktowych. - Są tacy, którzy szukają dziury w całym, albo po prostu zwykli narzekać i narzekają - mówił poseł PO Andrzej Halicki.

- Gdyby prezydent Obama tak samo potraktował tego jesiotra kremlowskiego, żeby on się znalazł w kremie, płatkach i w ikrze, to to może by nam zapewniło w przyszłości jakieś większe bezpieczeństwo niż dzisiaj - stwierdził w "Faktach po Faktach" Jan Maria Rokita, humorystycznie komentując kolację w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego, w której udział wziął między innymi prezydent USA Barack Obama.

Uznaję nieobecność pana prezesa Kaczyńskiego za znaczącą, a nie wynikającą z alergii - powiedział w "Faktach po Faktach" Michał Kamiński, odnosząc się do nieobecności prezesa PiS na uroczystościach z okazji 25-lecia wolnych wyborów. - Alergia nie uniemożliwia życia - podkreślił. A prof. Aleksander Smolar dodał: - Zależy na kogo i na co.

- To, że udział Rosji w tym formacie (G8) został zawieszony to bardzo silny przekaz, mówiący o tym, że mając na uwadze zachowanie Rosji, najbardziej rozwinięte kraje na świecie nie postrzegają jej jako prawowitego członka w tym demokratycznym klubie - powiedział w rozmowie z TVN24 Jose Mauel Barroso, szef Komisji Europejskiej. Wcześniej przed rozpoczęciem szczytu G7 w Brukseli gratulował Polsce 25 lat wolności.

Lech Wałęsa nie zrezygnował ze swoich wcześniejszych planów i po uroczystościach w Warszawie z okazji 25-lecia wolności, uda się do Mławy. Jeszcze miesiąc temu zaplanowana tam wizyta miała być przeszkodą w spotkaniu z amerykańskim prezydentem Barackiem Obamą. Wałęsa tłumaczył wtedy, że spotkania nie może cofnąć, a na obchodach rocznicowych będzie, ale "w godzinach, które będą mu odpowiadać".

Nie ma wolności bez solidarności, a nasza solidarność jest dziś szczególnie potrzebna narodowi ukraińskiemu - mówił w środę prezydent Bronisław Komorowski na placu Zamkowym w Warszawie. Przywódcy biorący udział w obchodach 25-lecia wolności zgodnie podkreślali solidarność z Ukrainą. Zapewnili o swoim wsparciu i pomocy. - Nasze wolne narody będą stały ramię w ramię, aby dalsze rosyjskie prowokacje oznaczały więcej izolacji i kosztów dla Rosji - mówił Barack Obama.

- Wyrażamy sprzeciw wobec wszelkich przejawów nienawiści i form dyskryminacji. Potępiamy wszystkie akty przemocy z nimi związane - głosi Warszawska Deklaracja Wolności, którą przyjęli dzisiaj szefowie zagranicznych państw. W dokumencie potępiono aneksję Krymu, uznając, że "narusza fundamenty porządku polityczno-prawnego w Europie i podważa funkcjonowanie całego systemu międzynarodowego".

Podróż młodych ludzi śladami wydarzeń, które zmieniły oblicze Europy, i wystawa ukazująca różne drogi do wolności - to niektóre elementy kampanii "Freedom Express". Udział w projekcie mogą wziąć 18-28-latkowie. 
- Szukamy dwudziestu wyjątkowych osób - mówią organizatorzy.