Wycięli nie tę nerkę

 
Do pomyłki w Centrum Onkologii doszło w ubiegłym tygodniu
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Z jakiego powodu odwołano dyrektora Centrum Onkologii w Warszawie? Być może chodzi o pomyłkę podczas jednej z operacji - pacjentowi wycięto zdrową nerkę, zamiast chorej - donosi "Gazeta Wyborcza".

Operację przeprowadzono w poniedziałek w ubiegłym tygodniu w należącej do Centrum klinice przy ul. Wawelskiej. We wtorek okazało się, że w usuniętej nerce nie ma komórek nowotworowych.

Ordynator odchodzi

W środę zrezygnował z funkcji dr Andrzej Cichocki, ordynator oddziału chirurgii w klinice przy ul. Wawelskiej. - Czuję się odpowiedzialny za to, co się dzieje na bloku operacyjnym - mówi Cichocki.

Doktor Krzysztof Gawrychowski, kierownik kliniki przy ul. Wawelskiej, podkreśla, że w tej placówce po raz pierwszy doszło do takiej pomyłki. Winą za błąd obarcza ordynatora Cichockiego. - Na oddziale panował karygodny brak organizacji pracy, nie przestrzegano procedur - mówi Gawrychowski.

Dyrektor działał na szkodę Centrum?

Centrum Onkologii podlega Ministerstwu Zdrowia. W czwartek wiceminister Andrzej Włodarczyk wręczył dyrektorowi Centrum prof. Krzakowskiemu wypowiedzenie.

Włodarczyk zaprzecza, że powodem był błąd na sali operacyjnej. - Jestem chirurgiem i wiem, że błędy się zdarzają, ale częściej dochodzi do nich tam, gdzie jest bałagan. W Centrum jest szereg niedociągnięć. Odpowiada za nie dyrektor - mówi Włodarczyk.

Wczoraj wiceminister Włodarczyk pojechał do CO rozmawiać ze zwolnionym prof. Krzakowskim (nadal szefuje jednej z klinik Centrum), zastępcami dyrektora i szefami klinik. - O nerce nikt nie wspominał, mówiono tylko o kwestiach finansowych i złym zarządzaniu - powiedział "Gazecie" uczestnik spotkania.

Odwołany prof. Krzakowski broni się: - Może popełniłem jakieś błędy, ale zrobiłem kilka ważnych rzeczy. Nie działałem na szkodę Centrum. A jeśli chodzi o pomyłkę z nerką, powołałem zespół ekspertów spoza placówki, którzy mają sprawdzić, gdzie popełniono błąd.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytaj także: