"Tusk jest samowładny, może robić co chce"

"Tusk jest samowładny"
"Tusk jest samowładny"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Tusk jest u szczytu. Od czasów Piłsudskiego przed wojną mało kto skoncentrował taką władzę w Polsce - wyznał w "Faktach po Faktach" Jan Rokita. Mimo to były polityk PO uważa, że szanse Tuska na wygranie wyborów prezydenckich są mniejsze, niż przed aferami hazardową i stoczniową. Z kolei według Ryszard Kalisz z SLD, wygrana Tuska może doprowadzić do rozpadu jego partii.

Rokita twierdzi, że premier "skomasował" tak dużą władzę w swoich rękach, bo pozbył się wszystkich potencjalnych przeciwników i konkurentów, którzy w jakikolwiek sposób mogli ograniczyć jego samowładzę.

- (Teraz) jest całkowicie samowładny, może robić co chce. W tym sensie się wzmocnił, zwiększył swoje dominium - ocenił.

Wzmocnił się i osłabł

Polityk ocenia jednak, że afery osłabiły Tuska "w sensie osobistym i zdroworozsądkowym", co może utrudnić mu walkę o prezydencki fotel.

Według Rokity, nie ułatwi tego także odwołanie Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA. – Teraz w Sejmie powstanie komisja śledcza, która może odebrać premierowi jego popularność. Możliwe, że zostanie on wezwany przed jej oblicze na krótko przed wyborami prezydenckimi – wyznał były członek PO.

Wygrana zaszkodzi PO?

Działania premiera krytycznie ocenia również Ryszard Kalisz. Jego zdaniem, gdyby Tusk przestrzegał zasad obowiązujących każdego urzędnika w państwie, nie miałby teraz kłopotów. Według posła SLD, jeśli szef PO wygra wybory, to może z kolei nie wyjść to na korzyść jego partii.

– (...) Mamy do czynienia z dwoma bytami politycznymi – z jednej strony rząd Donalda Tuska, a z drugiej – Platforma Obywatelska. (...) Jeśli wygra wybory, to PO nie będzie mu potrzebna i wtedy w Platformie może dojść do dezintegracji – podkreślił poseł SLD.

Odwołanie zgodnie z prawem

Kalisz, z wykształcenia prawnik, w "Faktach po Faktach" zastanawiał się nad legalnością decyzji premiera ws. Kamińskiego. – Miał prawo i kompetencje odwołać Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA - ocenił. Argumentem słuszności decyzji ma być prawo, według którego szef CBA "nie powinien działać na korzyść żadnej partii politycznej".

Kalisz zauważył jednak, że Kamiński może pójść teraz do sądu pracy i uzyskać odszkodowanie.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: