"Słowa Neumanna to stek bzdur"

Kempa spierała się z Neumannem
Kempa spierała się z Neumannem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- To hucpa polityczna, kolejna awantura platformy - powiedziała o wykluczeniu z komisji hazardowej posłów PiS Beata Kempa. Inne zdanie ma Sławomir Neumann (PO), który twierdzi, że Kempa i Wassermann - gdyby zostali - byliby jednocześnie sędziami i sądzonymi przez komisję.

Sławomir Neumann utrzymuje, że wybór Beaty Kempy i Zbigeniewa Wassermanna był błędem PiSu, bo oboje pracowali przy ustawie hazardowej w latach 2005-2007. - Wskazano ze 150 członków klubu PiS dwie osoby, które brały udział w pracy nad ustawą hazardową - utrzymywał Neumann w "Faktach po Faktach".

Biuro wskazało, my słuchamy

- Biuro Analiz Sejmowych jasno wskazało, że przed przesłuchaniem świadków, trzeba te osoby wykluczyć z komisji - mówi Neumann. Poseł PO, cytując opinię Biura, stwierdził, iż posłowie ci byliby sędziami we własnej sprawie. Jak zaznaczył, już pierwsza opinia Biura wskazała, że Kempa i Wassermann powinni być wezwani na świadków. A dzisiejsza opinia spowodowała, że posłów trzeba było z komisji odwołać.

Neumann tłumaczy, że wykluczenie posłów jest w zasadzie korzystne dla PiS. - Nie możemy przesłuchiwać świadków w składzie, który się zmieni. Dajemy PiS szanse na wystawienie posłów, którzy będą mogli działać do końca prac komisji - mówi.

Głosowanie podczas nieobecności przedstawiciela PSL Neumann z kolei tłumaczy troską o czas. Dodaje także, iż to byłby i tak tylko o jeden głos więcej dla koalicji.

"Stek bzdur"

Beat Kempa zupełnie nie zgadza się z argumentacją posła PO. - To, co mówił pan poseł Neumann, to był stek bzdur - stwierdza. - Ani ja, ani poseł Wassermann, nie pamiętaliśmy, że składaliśmy opinie ws. ustawy hazardowej - tłumaczy Kempa. Jej zdaniem w swojej parlamentarnej karierze podpisała tysiące różnych dokumentów.

- Posłowie PO powinni przeczytać dokumenty moje i posła Wassermanna i powinni pokazać, czy były tam jakiekolwiek nieprawidłowości! Czy wpływaliśmy na kształt ustawy! - denerwowała się Kempa. Dodała, że Neumann wybiórczo traktował opinie Biura Analiz Sejmowych. Jak były niekorzystne dla PO, to - zdaniem Kempy - nikt w Platformie o nich nie mówił.

Biuro Analiz Sejmowych jasno wskazało, że przed przesłuchaniem świadków, trzeba te osoby wykluczyć z komisji Sławomir Neumann

Chcieli sparaliżować

Dlaczego Platforma wykluczyła ich z komisji. - PO chciała celowo sparaliżować prace komisji - uważa Kempa. - To leży w interesie Platformy. Wiemy, że prace mają się kończyć 28 lutego... to jest teraz nierealne - sugeruje grę na czas Platformy Kempa.

To, co mówił pan poseł Neumann, to był stek bzdur bk

jr//mat

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: