Sejm nie zajmie się związkami partnerskimi

Ruch Palikota chciał zmiany porządku obrad
Ruch Palikota chciał zmiany porządku obrad
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Sejm przegłosował, by nie wprowadzać do porządku obrad żadnego z projektów o związkach partnerskich. Wcześniej marszałek Sejmu Ewa Kopacz zapowiedziała, że będzie głosować za tym, by posłowie mogli procedować nad ustawami.

- Będę głosowała za tym, żeby dać szansę, choćby to były nawet trzy osoby w państwie, ale to są obywatele Polski - tłumaczyła Kopacz na briefingu w Sejmie.

- Jeśli nawet się z tym nie zgadzamy, dajmy szansę przedstawienia argumentów, które będą dla nas tarczą i wytłumaczeniem dla naszych decyzji. Bo nad całością ustawy będziemy głosować wtedy, kiedy przejdzie ona cały proces - dodała.

Projekty niekonstytucyjne?

Z kolei Paweł Olszewski, rzecznik klubu PO wyjaśnił, że klub podjął decyzję o niewprowadzaniu ustaw do porządku obrad ze względu na zarzuty niekonstytucyjności wysuwane pod adresem projektów ustaw autorstwa SLD i Ruchu Palikota.- Platforma ma swój projekt ustawy o związkach partnerskich. Jeszcze w tym tygodniu będzie on przedyskutowany przez prezydium klubu - powiedział Olszewski. Projekty ustaw o związkach partnerskich, to punkty sporne porządku obrad, dlatego we wtorkowym głosowaniu zapadnie ostateczna decyzja, czy w Sejmie odbędzie się nad nimi debata.

Kopacz przeciwko klubowi

Kopacz przeciwko klubowi

Z kolei Robert Biedroń z Ruchu Palikota, którego partia przygotowała jeden z projektów ustawy nie włączenie do porządku obrad tematu związków partnerskich, decyzję posłów skomentował następująco: - To jest rozczarowanie dla demokracji. Miałem wrażenie, że jeśli jesteśmy wybrani do Sejmu jako posłowie to dla nas najważniejszą sprawą jest demokracja i konstytucja. Ta konstytucja mówi, że Polska jest dobrem wszystkich obywateli, wszyscy powinni być równo traktowani.

Biedroń niezadowolony z decyzji Sejmu

Biedroń niezadowolony z decyzji Sejmu

Czego chcą partie?

Projekty SLD i RP o związkach partnerskich dają możliwość zawarcia związku zarówno osobom hetero-, jak i homoseksualnym. Przewidują, że związek taki zostanie zawarty, gdy dwie osoby jednocześnie złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego stosowane oświadczenia.Projekt ustawy o związkach partnerskich przygotował również Artur Dunin (PO). On także dotyczy par hetero- i homoseksualnych. Związek zawierany byłby na podstawie umowy związku partnerskiego przed notariuszem albo kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Według projektu, partner będzie uznawany za "osobę najbliższą" w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Autor: nsz/fac / Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: