Próbowała wedrzeć się na teren Sejmu

 
Straż Marszałkowska zapobiegła wtargnięciu kobiety na teren Sejmu
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Incydent przed Sejmem. Zdesperowana kobieta podjechała pod szlaban przed budynkiem Sejmu i zażądała spotkania z premierem. - Krzyczała, że w razie sprzeciwu wszystkich pozabija - relacjonuje nasz informator. Po interwencji policji została przewieziona do szpitala na obserwację.

Zajście potwierdza policja.

Kobieta podjechała pod budynek Sejmu od strony ulicy Wiejskiej niebieskim Chryslerem. - Jeżeli nie spotkam się z premierem, to może się źle skończyć - krzyczała do strażników ze Straży Marszałkowskiej. Na miejsce przyjechała policja i pogotowie ratunkowe. - Po zbadaniu przez lekarza kobieta została przewieziona na obserwację do szpitala - relacjonuje Dorota Tietz z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji

- Rzeczywiście doszło do incydentu przed szlabanem - przyznaje Anna Trzaska-Wieczorek z Kancelarii Sejmu. - Kobiecie nie udało dostać na teren sejmu - pokreśliła.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: