Południe tonie w deszczu

 Nowa Biała i Sanok - zalane
Nowa Biała i Sanok - zalane
Źródło wideo: TVN24/ Fot. Internauta Szymon
Źródło zdj. gł.: TVN24/ Fot. Internauta Szymon
Obfite deszcze dokuczyły wielu Polakom, zwłaszcza na południu kraju. Premier Donald Tusk odwiedził rano zalaną wieś Nowa Biała w Małopolsce. W tym regionie straty oszacowano wstępnie na 160 mln zł. Powodzie i podtopienia dotknęły także Górny Śląsk, Świętokrzyskie i Lubelskie. To jeszcze nie koniec - twierdzą synoptycy.

Główne zniszczenia to zerwane przyczółki mostów, zniszczona instalacja wody pitnej, uszkodzenia sieci energetycznej, zniszczone nawierzchnie dróg i brzegi potoków, uszkodzenia i zamulenia kanalizacji.

Rząd szykuje pomoc

- Chcielibyśmy szybko podjąć decyzje dotyczące pomocy, szczególnie jeśli chodzi o infrastrukturę. Na szczęście straty ludzi nie są tak duże, żeby nie móc skutecznie pomóc od razu lokalnymi i regionalnymi środkami - mówił premier dziennikarzom w Sejmie w nocy z piątku na sobotę. Jak dodał, straty infrastrukturalne będą wymagały szybkiej interwencji. - Chcemy to zobaczyć na miejscu - dodał.

Premier na własne oczy zobaczy rozmiary powodzi

Premier na własne oczy zobaczy rozmiary powodzi

W piątek w Małopolsce poziom wody w rzekach nie przekraczał stanów alarmowych, stany ostrzegawcze były przekroczone w ośmiu miejscowościach na Wiśle, Dunajcu i Białej Tarnowskiej. CZYTAJ WIĘCEJ

Rwące rzeki

Na Podhalu lokalnie może spaść nawet do 50 mm deszczu. Wtedy - i tak już zła sytuacja - znowu się pogorszy. Stany ostrzegawcze poziomu rzek nadal utrzymują się na Dunajcu w miejscowościach Krościenko i Sromowce.

Wisłok niebezpiecznie wezbrany (Fot. Internauta Michał)
Wisłok niebezpiecznie wezbrany (Fot. Internauta Michał)
Źródło zdjęcia: Fot. Internauta Michał

W Sanoku zerwany został most. Fala wezbraniowa na Sanie, Wisłoku i Wisłoce przemieszcza się z południa regionu w dół nurtu i powoli traci na głębokości. W miejscowości Haczów w pow. brzozowskim wylał Wisłok i woda otoczyła kilka domów. Z jednego z nich ewakuowano matkę z trójką dzieci.

Na Śląsku stanęły tramwaje

Nagła nawałnica zalała w piątek po południu kilka śląskich miast. Strażacy interweniowali tu ponad 450 razy. Najbardziej ucierpiały Zabrze, Świętochłowice i Bytom. Zalane ulice, to główny powód paraliżu komunikacji miejskiej w całej aglomeracji śląskiej.

Na Śląsku zalane uliice, komunikacja stanęła

Na Śląsku zalane uliice, komunikacja stanęła

W Bytomiu i Katowicach niektóre drogi zamieniły się w rwące potoki, w wielu miejscach wezbrana woda unieruchomiła samochody. Zalane torowiska spowodowały, że tramwaje nie jeździły w ogóle.

Czarne chmury nad Kielcami , Janowem, Oświęcimiem

Także w Kielcach oberwanie chmury spowodowało utrudnienia komunikacyjne. W Świętokrzyskiem strażacy interweniowali ponad 70 razy. W większości - usuwając połamane drzewa.

W Janowie Lubelskim na kilka osób zawaliła się scena

W Janowie Lubelskim na kilka osób zawaliła się scena

A w Poznaniu zamiast deszczu - grad (Internauta Margeo)

A w Poznaniu zamiast deszczu - grad (Internauta Margeo)

Podczas burzy w Janowie Lubelskim na widzów Ogólnopolskich Zawodów Konnych w Skokach przez Przeszkody zawaliła się scena. Jedna osoba w stanie ciężkim trafiła do szpitala, a cztery zostały lekko ranne.

Gwałtowna burza przeszła także w piątek po południu nad powiatem oświęcimskim (Małopolskie). Największe straty odnotowano w gminach Brzeszcze, Przeciszów i gminie wiejskiej Oświęcim.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: