"Chcą oszukać polską opinię publiczną albo nie wiedzą, o czym mówią"

Jan Mosiński (PiS) i Jan Grabiec (PO) o reparacjach wojennych od Niemiec
Jan Mosiński (PiS) i Jan Grabiec (PO)
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: tvn24
- Kto obecnie mówi o reparacjach wojennych od Niemiec, to albo chce oszukać polską opinię publiczną, albo nie wie, o czym mówi - stwierdził lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. - Nasze relacje będą fasadowe - uznał z kolei Adam Szłapka z .Nowoczesnej, odnosząc się do kwestii stosunków między Warszawą a Berlinem.

Upominanie się o sprawiedliwość i zadośćuczynienie - takimi słowami politycy Prawa i Sprawiedliwości określają zamiar uzyskania reparacji wojennych od Niemiec. Według posłów opozycji słowa te adresowane są jedynie do Polaków, ponieważ partia rządząca nie prowadzi w tej sprawie żadnych rozmów ze stroną niemiecką. Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski przyznał, że dokumenty szacujące wysokość odszkodowania i poniesionych strat w II wojnie światowej będą gotowe najwcześniej za kilka tygodni. Według opozycji słowa te, docierając za granicę, mogą bardzo negatywnie rzutować na relacje polsko-niemieckie.

Tymczasem zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości Jana Mosińskiego "obowiązek moralny spoczywa po stronie Niemiec".

"List biskupów krokiem do uregulowania reparacji"

Mosiński pytany był o list polskich biskupów do niemieckich z 1965 roku, w którym padło słynne zdanie "przebaczamy i prosimy o wybaczenie". Poseł powiedział, że był to "jakiś krok w kierunku uregulowania należności finansowych".

- To był krok, zapadający w kierunku regulacji reparacji wojennych. To jest moja ocena - stwierdził. Poseł zaznaczył też, że "nie należy utożsamiać tego listu ze zrzeczeniem się wszystkich roszczeń wobec państwa niemieckiego".

"Nasze relacje będą fasadowe"

Kwestię reparacji wojennych komentował także poseł i rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec. Poseł zaznaczył, że dużo będzie zależeć od stanowiska rządu Prawa i Sprawiedliwości i polityki Jarosława Kaczyńskiego.

- Prezes Jarosław Kaczyński przez ostatnie półtora roku starał się zaprzyjaźnić z kanclerz Niemiec, Angelą Merkel. Te spotkania miały między innymi posłużyć temu, by zbudować sieć porozumienia między kanclerz Merkel a nim - stwierdził Grabiec.

Według posła .Nowoczesnej, Adama Szłapki te spotkania wciąż będą się odbywać, ale będą to "bardzo powierzchowne relacje".

Politycy opozycji komentują kwestię reparacji wojennych

Politycy opozycji komentują kwestię reparacji wojennych

- Nasze relacje będą fasadowe - uznał. - Będziemy mówić o tym, że jesteśmy sąsiadami i partnerami, że bardzo się lubimy, pani premier co jakiś czas będzie w Niemczech, ale będzie to bardzo płytkie i powierzchowne - ocenił Szłapka. Poseł podkreślił, że "to jest efekt polityki Jarosława Kaczyńskiego".

- Dla niego jednak nie ma to znaczenia, bo liczy się tylko to, co jest tu w Polsce i teraz, czyli jego władza - podsumował poseł .Nowoczesnej.

Wątek reparacji wojennych skomentował również wiceprzewodniczący Platformy Tomasz Siemoniak.

- Uważam, że to jest świadoma polityka PiS-u, poszukiwanie nowego paliwa politycznego - ocenił były minister obrony narodowej. - Wykorzystano już paliwo polityczne dotyczące katastrofy smoleńskiej, więc sięgnięto po sprawdzony już za PRL straszak niemiecki. Siemoniak dodał, że "nieprzypadkowo minister Macierewicz jest najaktywniejszy w sprawach reparacji od Niemiec i oceniania relacji polsko-niemieckich".

"Kto mówi o reparacjach, nie wie o czym mówi"

- Kto obecnie mówi o reparacjach wojennych od Niemiec, to albo chce oszukać polską opinię publiczną, albo nie wie, o czym mówi - stwierdził z kolei Grzegorz Schetyna. Dodał, że polityka PiS to szukanie w Europie "wrogów i przeciwników".

Lider PO zaznaczył, że europosłowie PO "samotnie walczą" w Brukseli między innymi w sprawie dyrektywy o pracownikach delegowanych. - Z drugiej strony w Polsce słyszymy z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości kompletnie inną jakość rozmowy i inne argumenty. Dziś to słowo reparacje, ten system odszkodowań, jest odmieniany przez wszystkie przypadki (...) w sposób absurdalny, bezmyślny, wynikający z kompletnego braku znajomości historii i rzeczywistości albo po prostu z polityki oszustwa i fałszu - ocenił Schetyna.

Jak zaznaczył, ci, którzy mówią o reparacjach "albo chcą oszukać polską opinię publiczną, albo nie wiedzą, o czym mówią".

- Przypomnę, że Polska była ofiarą II wojny światowej, utraciliśmy blisko 50 procent terytorium wschodniego, ale uzyskaliśmy jedną trzecią naszego zachodniego, obecnego terytorium - dodał przewodniczący Platformy. Wskazał, że "byliśmy na obrzeżach Europy i byliśmy częścią obozu sowieckiego".

- Dziś, od 2004 roku, kiedy możemy czuć się beneficjentami obecności w Unii Europejskiej, kiedy co roku otrzymujemy ogromne pieniądze od Unii, kiedy budujemy pozycję podmiotowego kraju, a dzieje się to od 25 lat, to dziś ta polityka budowania partnerstwa, wspólnoty i wpływu na najważniejsze decyzje europejskie, ta polityka przez nieudolność PiS staje pod znakiem zapytania - skwitował Schetyna.

Autor: JZ/adso / Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: