"Poczuliśmy dym, gdy obudzili nas strażacy"

Jedna osoba zginęła w pożarze
Jedna osoba zginęła w pożarze
Źródło wideo: O pożarze mówią: strażak Paweł Kozłowski i jedna z lokatorek Marta Brzoza / TVN24
Źródło zdj. gł.: O pożarze mówią: strażak Paweł Kozłowski i jedna z lokatorek Marta Brzoza / TVN24
Do tragicznego pożaru doszło przy ul. Lelewela w Katowicach. Na drugim piętrze budynku, w którym wybuchł ogień, zginął mężczyzna.

Pożar wybuchł w poniedziałek ok. godz. 20 w mieszkaniu na drugim piętrze jednej z kamienic przy ul. Lelewela w Katowicach.

Do gaszenia ognia natychmiast wyjechali strażacy. Na miejscu ewakuowali pięcioro mieszkańców pozostałych lokali budynku. Kiedy dotarli do mieszkania, w którym wybuchł pożar, znaleźli leżącego na ziemi mężczyznę.

Bez skutku

- Był nieprzytomny, natychmiast wynieśliśmy go z mieszkania i przystąpiliśmy do akcji reanimacyjnej - powiedział TVN24 jeden ze strażaków walczących z ogniem, Paweł Kozłowski. Życia mężczyzny nie udało się uratować.

Pozostałym lokatorom nic się nie stało. Jeszcze dzisiaj powinni wrócić do swoich mieszkań. Nie wiadomo na razie, co było przyczyną wybuchu pożaru.

Czytaj także: