Nie ma wyjścia. Trzeba solić

 
Godlewski: Tylko solanka zapewni nam komfort czarnych dróg
Źródło zdj. gł.: TVN24
Niszczy zieleń i buty przechodniów, przyspiesza korozję karoserii i felg samochodów - sól na drogach. Ale, jak mówi Tadeusz Godlewski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, nie ma dla niej dobrej alternatywy. Jeśli chcemy jeździć po czarnych drogach, musimy na nie lać sól - podkreśla ekspert.

Nie tak dawno prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz rozważała, czy ze względu na wysokie koszty odśnieżania ulic bardziej wskazane nie byłoby posypywanie śniegu żwirem. Za wzór podała kraje skandynawskie.

Tylko sól

Pytany o możliwość posypywania dróg piaskiem zamiast ich odśnieżania Tadeusz Godlewski z Zakładu Systemów Zarządzania i Telematyki IBDiM ocenia, że raczej nie przyczyni się to do polepszenia warunków jazdy. - Dość dawno prowadzono takie badania w Szwecji. Efekt był jednak znikomy, a posypywanie trzeba było wielokrotnie powtarzać - mówi.

Jak dodaje, w Skandynawii co prawda nie na wszystkich drogach utrzymuje się zimą czarną nawierzchnię - część z nich pozostaje biała do wiosny - ale na większości polskich dróg takie rozwiązanie by się nie sprawdziło. - Nie wiem, czy byłoby to możliwe przy naszym natężeniu ruchu - mówi.

Dwa chlorki

Rozporządzenie ministra środowiska dopuszcza do stosowania na polskich drogach tylko dwa inne środki chemiczne - chlorek magnezu i chlorek wapnia. Te sole są skuteczniejsze w niższych temperaturach.

- Chlorek sodu najlepiej działa w temperaturze do ok. -7 st. C, później jego skuteczność spada, a przy -13 st. C praktycznie przestaje topić lód. Chlorek wapnia działa do ok. -20 st. C, ale jest też kilka razy droższy. Z tego powodu zazwyczaj stosowany jest jako domieszka do chlorku sodu - wyjaśnia ekspert.

Za drogi kwas mrówkowy

Jak dodaje, istnieje wiele innych środków, które mogą być stosowane do roztapiania śniegu i lodu na drogach - np. pochodne kwasów octowego i mrówkowego. Są jednak kilkanaście razy droższe od chlorku sodu, przez co w całej Europie używa się ich sporadycznie. - Na świecie są one stosowane głównie na lotniskach. Ich zaletą jest to, że nie niszczą betonu i nie powodują korozji w takim stopniu jak sól - mówi.

Źródło: PAP

Czytaj także: