To jest takie odbijanie piłeczki. Chcą się tych dzieci pozbyć. Po co oni mają inwestować w te dzieci, skoro nie przynoszą rokowań. Niech sobie po prostu umierają. Niektórzy takie dzieci jak moja córka poddaliby eutanazji bez mrugnięcia okiem mat
"To jest małe dziecko"
- Metrykalnie ma 22 lata. Natomiast rozwojowo, to jest małe dziecko i fizycznie, to też jest małe dziecko – przekonuje matka Wioletty, Barbara. Dlatego, gdy dziewczyna zachorowała na zapalenie płuc, matka zabrała ją do szpitala dziecięcego. Nie została jednak przyjęta.
- Chociaż wyglądać może jak dziecko - w sensie wzrostu, wagi - to jednak jest już osobą całkowicie dorosłą – przekonywał dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie – Prokocimiu Maciej Kowalczyk.
Według matki lekarze potraktowali ją i jej córkę niesprawiedliwie i bezdusznie. – Lekarz powiedział nam, że powinniśmy oddać Wiolę do domu opieki społecznej - mielibyśmy problem z głowy. Innym razem po prostu bawił się w Pana Boga: stwierdził, że Wioletka powinna już nie żyć, bo takie dzieci długo nie żyją - relacjonowała.
Za duża na dziecięcy, za mała na dorosły
Krzysztof Fryderyk, lekarz krakowskiego szpitala, zaprzecza. - Ja tak na pewno nie powiedziałem. Sprawa przekazania pacjenta do domu opieki, do pomocy społecznej, jest indywidualną sprawą rodzinną – stwierdził
Gdyby zachodziła absolutna konieczność, niemal wojenna, to oczywiście w miarę możliwości można sobie to wyobrazić (leczenie na oddziale dziecięcym-red.), natomiast w dobrze zorganizowanym systemie ochrony zdrowia taka rzecz jest niemożliwa mat2
Tylko w razie wojennej konieczności
Dyrektora Kowlaczyka to nie przekonało. - Gdyby zachodziła absolutna konieczność, niemal wojenna, to oczywiście w miarę możliwości można sobie to wyobrazić, natomiast w dobrze zorganizowanym systemie ochrony zdrowia taka rzecz jest niemożliwa – uciął.
- To jest takie odbijanie piłeczki. Chcą się tych dzieci pozbyć. Po co oni mają inwestować w te dzieci, skoro nie przynoszą rokowań. Niech sobie po prostu umierają. Niektórzy takie dzieci jak moja córka poddaliby eutanazji bez mrugnięcia okiem – uważa rozżalona matka.
Źródło: tvn24