"Dzięki tej ustawie zobaczyliśmy skalę antypolonizmu"

Gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" był Andrzej Zybertowicz
"Zobaczyliśmy skalę i ogniska antypolonizmu"
Źródło: tvn24
Dzięki tej ustawie zobaczyliśmy skalę i główne ogniska antypolonizmu - stwierdził w "Kropce nad i" w TVN24 doradca prezydenta Andrzeja Dudy, profesor Andrzej Zybertowicz. Odniósł się tym samym do ustawy o IPN, której nowelizację przegłosowano w środę w Sejmie. - O polskim antysemityzmie mówi się od dawna, ale antypolonizm wciąż czeka na swoich badaczy - zaznaczył Zybertowicz.

Sejm w środę przyjął zmiany w noweli ustawy o IPN, zakładające odejście od przepisów karnych.

Zybertowicz pytany w "Kropce nad i" w TVN24, o to jaki wpływ na Polskę miała wspomniana ustawa o IPN odpowiedział, że "wyrządziła pewne szkody".

"Zobaczyliśmy skalę i ogniska antypolonizmu"

- Mój instynkt nakierowuje się na to, czego dowiedzieliśmy się dzięki tej ustawie. Odczytaliśmy wiele mechanizmów. Dzięki reakcjom na tę ustawę możemy teraz zbudować mapę przyjaciół i przeciwników Polski - powiedział Zybertowicz.- Zobaczyliśmy skalę i główne ogniska antypolonizmu. Uzyskaliśmy także przyznanie ze strony izraelskiej, że (...) antypolonizm także w Izraelu jest ogromnym problemem - dodał.

- O polskim antysemityzmie mówi się od dawna, ale antypolonizm wciąż czeka na swoich badaczy - zaznaczył Zybertowicz.

Bronił decyzji prezydenta o podpisaniu poprzedniej wersji ustawy i skierowaniu jej w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego.

- Prezydent podpisał tę ustawę w warunkach zmasowanego antypolskiego ataku. Gdyby wtedy prezydent spytał mnie czy podpisać ustawę (o IPN - red.) i skierować ją do Trybunału (Konstytucyjnego - red.) powiedziałbym, że tak. Żeby w tamtej sytuacji brutalnego, niesprawiedliwego ataku skierować (ustawę do Trybunału - red.) - tłumaczył Zybertowicz.

Ustawa o IPN a stosunki polsko-amerykańskie

Po zatwierdzeniu w lutym tego roku ustawy o IPN pojawiła się groźba, że wydarzenia te mogą mieć wpływ na wzajemne relacje Polski i USA. Departament Stanu USA zachęcał w lutym polskie władze do przeprowadzenia ponownej analizy ustawy. "Jesteśmy zaniepokojeni i tym, że jeśli projekt tej ustawy wszedłby w życie, mógłby podważyć wolność wypowiedzi i badań naukowych" - przekazano wtedy w komunikacie.

Zybertowicz pytany o zamrożone w tamtym czasie stosunki pomiędzy prezydentem Dudą a prezydentem Trumpem odpowiedział, że "wiele spotkań miedzy przywódcami to sytuacje ceremonialne. Kluczowa jest współpraca, a jej efekty spotkania tylko przypieczętowują".

Według niego żadne ochłodzenie stosunków polsko-amerykańskich nie nastąpiło, a jedynie "przejściowe wahnięcie bardzo dobrej współpracy". - Od czasu szczytu NATO w Warszawie stosunki polsko-amerykańskie uległy zacieśnieniu - ocenił Zybertowicz.

Wiele spotkań miedzy przywódcami to sytuacje ceremonialne

"Wiele spotkań miedzy przywódcami to sytuacje ceremonialne"

"Wielu Polaków nie zdawało sobie sprawy, jak silne są antypolskie stereotypy"

Pytany o ekspresowe tempo procedowania zmian ustawy o IPN Zybertowicz stwierdził, że "w grę wchodzi interes narodowy Polski i jej bezpieczeństwo" - Wielu Polaków nie zdawało sobie sprawy, jak silne są antypolskie stereotypy - ocenił.

Według niego "problem wziął się stąd, że opozycja szyła buty (szkodziła - red.) Polsce". - Chciała szyć buty rządowi, a szyła buty Polsce. Aktywowali najgorsze antypolskie stereotypy - powiedział doradca prezydenta.

Według Zybertowicza "opozycja przez ostatnie dwa lata pompowała schematy poznawcze niekorzystne dla Polski". - Wmawiano światu, że to faszyzm, że to autorytaryzm, że nie ma wolności - stwierdził.

Podsumowując, Zybertowicz wyraził chęć, żeby "wszyscy Polacy, którzy krytykują ideę polityki historycznej, zobaczyli, że dla tak ważnego - w skali międzynarodowej - państwa jak Izrael, polityka historyczna jest podstawowym narzędziem ochrony nie tylko wizerunku, ale i bezpieczeństwa państwa".

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "KROPKA NAD I"

Autor: akw/tr / Źródło: tvn24

Czytaj także: