Zdjęcia operacyjne policji z domu bombera (TVN24)
Matejuk zaznaczył, że już od kilku miesięcy nad sprawą pracowała specjalna grupa. Wszystko po to, żeby jak najszybciej wykryć sprawcę, który dokonywał zamachów. - Sprawa była bardzo trudna, bo z każdą czynnością, dlatego ta grupa z dnia na dzień się rozrastała. Cieszę się, że właśnie te działania doprowadziły do zatrzymania sprawcy - stwierdził komendant.
I podkreślił, że policjanci zatrzymali mężczyznę w ostatniej chwili, bo przygotowywał on już kolejny zamach. - Wiemy, że podłożył ładunki w kolejnym budynku. Został on wczoraj w nocy rozbrojony - powiedział Matejuk.
Pracowali wszyscy
Komendant podkreślił, że do zatrzymania bombera przyczyniła się praca wielu ludzi. Policjanci analizowali informacje, które przekazywali mieszkańcy Krakowa. - Współpracowaliśmy z mieszkańcami, którzy przekazali nam tysiące informacji. One były sprawdzane. Na ich podstawie udało się zbudować portret pamięciowy sprawcy. Zeznania wielu osób przyczyniły się znacząco do zatrzymania mężczyzny. Chciałbym sobie i wszystkim życzyć dalszych takich sukcesów, bo są nam one bardzo potrzebne. Wtedy czujemy się bezpiecznie - podsumował Matejuk.
Policja zatrzymała 38-letniego Rafała K. w piątek. Według funkcjonariuszy mieszkaniec podkrakowskich Swoszowic, jest odpowiedzialny za wszystkie cztery zamachy bombowe, do których doszło w mieście w ciągu ostatniego miesiąca. Szef małopolskiej policji mówił wczoraj, że w miejscu, gdzie mężczyzna został zatrzymany, znaleziono ładunek mający, jak podkreślono, "służyć zapewne do popełnienia przestępstwa. Prawdopodobnie w niedzielę mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty.
Policja znalazła kolejne ładunki (TVN24)
Źródło: tvn24