Ekshumacja zwłok porwanego biznesmena odbyła się we wtorek rano. Ciało z cmentarza w Płocku trafiło do zakładu medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku.
Jak powiedział Kwiatkowski, wstępna sekcja zwłok została zakończona już we wtorek wieczorem. - Ma (ona) przygotować materiał w postaci kości do badań genetycznych - wyjaśnił Kwiatkowski.
Minister o scenariuszach dalszych prac patologów mówi z ostrożnością. - Jeżeli badania genetyczne udadzą się mu się (Ryszardowi Pawłowskiemu z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku - red.) zgodnie z planem, to mogą trwać 10 dni, może dwa tygodnie. Jeżeli się nie udadzą i musiałyby być ponawiane, to mogą trwać nawet do dwóch miesięcy - oświadczył.
Śledztwo musi być dokładne
Kwiatkowski tłumaczył, że badania utrudniać może poziom rozkładu zwłok. Zaznaczył jednak, że w tej sprawie nie może być pośpiechu. - Już raz próbowano iść na skróty i stąd takie efekty, że musimy ponawiać badania - powiedział i dodał: - (Badania) będą prowadzone aż do tego momentu, kiedy osoba prowadząca badanie będzie mogła stwierdzić z całą dokładnością: "tak, mamy do czynienia ze zwłokami Krzysztofa Olewnika lub nie".
Minister powiedział też, że rodzina Krzysztofa Olewnika uczestniczyła w ekshumacji, jak i wstępnej sekcji jego zwłok. - Bardzo nam zależy na tym, żeby tam gdzie rodzina chce, mogła towarzyszyć we wszystkich czynnościach prowadzonych czy przez biegłych, czy przez prokuraturę - zaznaczył.
Porwany i zabity
Ekshumacja zwłok Krzysztofa Olewnika ma posłużyć do ponownych badań genetycznych oraz ostatecznego ustalenia tożsamości szczątków znalezionych po pięciu latach od porwania.
Krzysztofa Olewnika porwano w 2001 roku. Dwa lata później porywaczom przekazano okup. Mężczyzny jednak nie uwolniono. W sierpniu, miesiąc po zapłaceniu okupu, Olewnik został zamordowany. Jego ciało znaleziono w październiku 2006 roku, zakopane przez sprawców zabójstwa w lesie w miejscowości Różan (Mazowieckie).
Miejsce ukrycia zwłok Krzysztofa Olewnika wskazał Sławomir Kościuk, który pomagał Robertowi Pazikowi w uduszeniu ofiary.
W 2007 roku olsztyńska Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo, w którym ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach w tej sprawie. W maju 2008 r. sprawa została przeniesiona do Gdańska.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24, PAP