Łzy i cisza. Wiece w całej Polsce

TVN24

Aktualizacja:
W całej Polsce odbyły się marsze poświęcone pamięci Pawła Adamowiczatvn24
wideo 2/36

W wielu polskich miastach, między innymi Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Katowicach, w poniedziałek wieczorem zorganizowano wiece poświęcone pamięci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Na manifestacje przyszły tysiące osób.

Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w wielu miastach w Polsce zorganizowano marsze przeciwko przemocy.

Pod hasłem "Stop Nienawiści" odbyła się demonstracja przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Podobne wydarzenia miały miejsce między innymi w Gdańsku, Poznaniu, Białymstoku, Częstochowie, Katowicach, Wrocławiu, Rzeszowie, Zielonej Górze, Krakowie.

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy wiele zdjęć i nagrań z całej Polski.

Warszawa

Na demonstracji w Warszawie pojawiły się tysiące osób, obecny był także prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Śmierć prezydenta Pawła Adamowicza upamiętniono minutą ciszy. Wiele osób przyniosło znicze, które zapalano na placu Defilad w pobliżu wejścia do Teatru Dramatycznego.

W rozmowie z dziennikarzami protestujący przeciwko przemocy wyrażali żal z powodu śmierci prezydenta Gdańska i apelowali o przeciwdziałanie mowie nienawiści.

Na manifestacji pojawili się politycy różnych ugrupowań politycznych.

"Stop Nienawiści". Ulicami Warszawy przeszedł marsz poświęcony pamięci Pawła Adamowicza
tvn24

Msza święta w intencji Pawła Adamowicza

W warszawskiej archikatedrze o godzinie 20.30 odbyła się msza w intencji Pawła Adamowicza. Przybyli między innymi prezydent Andrzej Duda z małżonką oraz premier Mateusz Morawiecki.

Byli również wicepremier Beata Szydło, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, szef MON Mariusz Błaszczak.

Eucharystii przewodniczył metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. - Przyszliśmy tu, aby powiedzieć zdecydowane "nie" wszelkiej nienawiści, podziałom - często bezsensownym - wszelkim uprzedzeniom. By powiedzieć natomiast "tak" dla miłości braterskiej, dla wspólnoty, która nikogo nie wyklucza, nikogo nie wyrzuca poza swój obręb, ale ubogaca wszystkich, którzy tę wspólnotę chcą budować czy to na poziomie miasta, tak jak czynił to śp. Paweł, czy na poziomie naszej ojczyzny, czy we wszystkich naszych małych wspólnotach - zaznaczył.

W warszawskiej archikatedrze w poniedziałek odbyła się msza święta w intencji Pawła Adamowicza
tvn24

Gdańsk

Tysiące mieszkańców Gdańska zebrały się przy pomniku Neptuna na Długim Targu. Obecni byli także m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk, wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, były prezydent Lech Wałęsa.

Tusk wspomina Pawła Adamowicza CZYTAJ TUTAJ >

Pamięć wieloletniego prezydenta miasta uczczono minutą ciszy.

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku odbyło się nabożeństwo ekumeniczne pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.

- Wspólny Gdańsk to była jego dewiza życia. On poświęcił swoje życie dla tego miasta. Miał dwie miłości: rodzinę i miasto Gdańsk - mówił duchowny.

Tysiące mieszkańców Gdańska zebrało się przy pomniku Neptuna na Długim Targu
tvn24

Setki zniczy płonęły w miejscu śmiertelnego ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mieszkańcy miasta w poniedziałkowy wieczór gromadzili się również przy Złotej Bramie, nieopodal której rozstawiona była scena WOŚP, gdzie nożownik zadał śmiertelne ciosy.

Szczecin

Mieszkańcy Szczecina zebrali się na placu Solidarności. Wysłuchali wiersza "Nienawiść" Wisławy Szymborskiej. Później także w milczeniu wznieśli symboliczne "Światełko do Nieba" i zapalili znicze.

W szczecińskim magistracie wystawiona została księga kondolencyjna. Flagi na budynku magistratu zostały opuszczone do połowy masztów.

W intencji Adamowicza odbyła się także msza święta w bazylice archikatedralnej św. Jakuba Apostoła w Szczecinie.

Mieszkańcy Szczecina zebrali się na placu Solidarności, aby oddać hołd prezydentowi Gdańska
tvn24

Poznań

Tłum poznaniaków spotkał się w poniedziałek wieczorem na placu Wolności, by wspólnie upamiętnić zmarłego po południu prezydenta Gdańska. Mieszkańcy stolicy Wielkopolski stali w milczeniu ze świeczkami, zniczami, białymi różami i czarnymi serduszkami z logo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Wśród zgromadzonych byli także samorządowcy, politycy. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział mediom, że podpisał zarządzenie w sprawie żałoby po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, która będzie obowiązywała od 15 do 17 stycznia. Dodał, że w urzędzie miasta zostanie wystawiona księga kondolencyjna.

Wiec w Poznaniu po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza
tvn24

Gorzów Wielkopolski

Gorzowianie zebrali się około godziny 18 na deptaku na ul. Hawelańskiej. Przy stojącym tam zabytkowym tramwaju zapalali znicze. Wśród uczestników zgromadzenia były osoby z czarnymi flagami.

- Przyszłam, żeby nie było podziału na lepszych, na gorszych, żebyśmy byli wszyscy zjednoczeni razem. To nie był polityk, to był człowiek (...). To, co się stało, to jest nie do pomyślenia, żeby do czegoś takiego doszło w polskim kraju - Polak na Polaka. To jest człowiek po prostu. Nie ma podziałów na lepszych, gorszych, tylko jesteśmy ludźmi i powinniśmy wszyscy się szanować, a nie jak politycy wymyślać jakieś bzdety. Jesteśmy ludźmi i ludźmi powinniśmy zostać do końca - powiedziała uczestnicząca w zgromadzeniu pani Wioleta.

Wśród uczestników byli także politycy i samorządowcy, m.in. prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki. Przyznał, że znał Pawła Adamowicza i jego żonę.

- Trudna chwila dla rodziny. Na pewno dla nas wszystkich też, bo w sytuacji, kiedy cieszyliśmy się kolejną taką akcją charytatywną, szaleniec dokonuje mordu. Było to straszne. Myślę, że też jest to dla nas jakaś przestroga, jakiś znak, ale mam nadzieję, że nie przestaniemy być dobrymi dla drugiego człowieka. Taka sytuacja mogła zdarzyć się wszędzie, mogła się zdarzyć w Gorzowie, w Skwierzynie, w Warszawie, tak naprawdę mogło to dotknąć każdego z nas, bo to był po prostu wariat, szaleniec - powiedział Wójcicki.

W wielu miastach marsze i wiece poświęcone pamięci Pawła Adamowicza
tvn24

Białystok

Kilkuminutowe milczące spotkanie odbyło się w centrum Białegostoku, na Rynku Kościuszki, gdzie co roku odbywa się miejscowy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W spotkaniu wzięły udział obok mieszkańców także władze miasta, regionu i podlascy parlamentarzyści.

Oprócz krótkich wystąpień organizatorów nikt nie zabierał głosu.

Uczestnicy przynieśli ze sobą latarki i skierowali je w górę jako - jak zachęcali wcześniej organizatorzy - swoje "Światełko do Nieba". Mieszkańcy przynieśli także znicze, które ustawili we wspólnym kręgu.

Przed manifestacją w białostockiej katedrze odbyła się msza w intencji Pawła Adamowicza. Na znak żałoby po jego śmierci na budynkach Urzędu Miejskiego w Białymstoku opuszczono flagi do połowy masztów. W środę - jak poinformował białostocki magistrat - w Pałacyku Gościnnym zostanie wyłożona księga kondolencyjna.

Wrocław

Uczestnicy zgromadzenia zebrali się na placu Nowy Targ we Wrocławiu, gdzie dzień wcześniej w ramach 27. edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbyła się akcja "Światełko do Nieba". W założeniu spotkania nie było przemówień i transparentów. Trzymano tylko baner o treści "Paweł Adamowicz - cześć jego pamięci" i plakat "Stop przemocy, nienawiści, podziałom. Polska jest jedna".

Wszyscy uczestnicy uczcili pamięć Adamowicza minutą ciszy i zapaleniem na ten czas światełek w telefonach komórkowych. Wcześniej kilkuset wrocławian z zapalonych zniczy ułożyło na placu wielkie serce. W tym gronie byli też wrocławscy parlamentarzyści, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.

Bydgoszcz

Manifestacja odbyła się pod pomnikiem założyciela Bydgoszczy króla Kazimierza Wielkiego. Uczestnicy protestu minutą ciszy uczcili pamięć prezydenta Gdańska.

Później, stojąc w milczeniu, wznieśli ręce z komórkami, z włączonymi latarkami.

Szczecin, Białystok, Katowice, Lublin. Wiece przeciwko przemocy w całej Polsce po śmierci prezydenta Gdańska
tvn24

Kraków

Około tysiąc osób przyszło w poniedziałek wieczorem na krakowski Rynek Główny. Tuż po godzinie 20 zgromadzeni wokół tzw. studzienki Badylaka odśpiewali hymn Polski i modlili się.

Krakowianie zapalali także znicze dla upamiętnienia zmarłego. Krótką modlitwę za prezydenta Gdańska, za jego rodzinę oraz za wszystkich poległych za ojczyznę poprowadził ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Wśród przybyłych na Rynek byli parlamentarzyści i samorządowcy różnych frakcji politycznych. Był też m.in. prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Paweł Adamowicz poświęcił swoje życie głównie ukochanemu miastu. - Paweł Adamowicz dobrze przysłużył się Polsce. Zginął, kiedy służył swojemu ukochanemu miastu - zaznaczył.

Wcześniej w Bazylice Mariackiej odbyła się msza święta o szczęście wieczne Pawła Adamowicza. Msza była inicjatywą parlamentarzystów i samorządowców Małopolski.

Radom

Radomianie zgromadzili się na placu Corazziego około godziny 20. Ludzie w ciszy zapalali znicze. Niektórzy po cichu odmawiali modlitwę w intencji zmarłego prezydenta Gdańska.

Z inicjatywy władz Radomia, w holu pobliskiego urzędu miejskiego, wyłożono księgę kondolencyjną. Mieszkańcy mogą się do niej wpisywać jeszcze przez kilka następnych dni.

Płock

Około 300 mieszkańców Płocka, którzy zebrali się ze zniczami na placu Gabriela Narutowicza w najstarszej części miasta, również upamiętniło w poniedziałek wieczorem zmarłego prezydenta Gdańska.

Wśród zgromadzonych, którzy stali w milczeniu na placu przez kilkadziesiąt minut, byli m.in. przedstawiciele lokalnych struktur PO, w tym prezydent Płocka Andrzej Nowakowski i posłanka Elżbieta Gapińska, a także PSL, SLD oraz KOD.

Mieszkańcy Płocka, którzy upamiętnili prezydenta Gdańska, zapowiedzieli, że zbiorą się w tym samym miejscu w dniu jego pogrzebu, aby oddać mu w ten sposób hołd.

Opole

Na placu Daszyńskiego w centrum Opola spotkali się samorządowcy, parlamentarzyści i mieszkańcy miasta. W milczeniu zapalili świece i znicze w geście symbolicznego pożegnania Pawła Adamowicza.

Łódź

Kilkaset osób wzięło udział w Łodzi w zgromadzeniu - "Stop nienawiści, stop przemocy stop hejtowi!". Uczestnicy zgromadzenia zapalili światełka dla tragicznie zmarłego prezydenta.

Podczas manifestacji rozdawano zdjęcia Pawła Adamowicza. Jedno z nich postawiono na niewielkim podwyższeniu, pod którym składano zapalone znicze. Część osób trzymała czarno-biały transparent, na którym napisano - "Jesteśmy razem do końca świata i jeden dzień dłużej myślami ze śp. Pawłem Adamowiczem".

Lublin

Na schodach lubelskiego ratusza wystawiono portret prezydenta Adamowicza. Uczestnicy wiecu ustawiali przed nim zapalone światła. W ratuszu została wyłożona księga kondolencyjna, do której wpisywali się mieszkańcy.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk podkreślił, że Paweł Adamowicz był "od wielu lat symbolem odważnego wypowiadania się, odważnych działań w obronie mieszkańców i idei samorządności". - Lublin jest solidarny z Gdańskiem, w tym bólu jesteśmy z rodziną Pawła Adamowicza - powiedział Żuk.

We wtorek w południe na znak żałoby na lubelskim ratuszu zostanie opuszczona do połowy flaga miasta. Miejski trębacz po odegraniu hejnału Lublina zagra utwór "Cisza".

Rzeszów

Zgromadzeni wieczorem na rzeszowskim rynku w milczeniu palili znicze, które potem ustawiono wokół portretu Adamowicza. Manifestację rozpoczęło odegranie "Ciszy". Odśpiewano również Mazurek Dąbrowskiego.

Na Podkarpaciu podobne zgromadzenia odbyły się także w: Mielcu, Jaśle, Przemyślu, Stalowej Woli i Sanoku. Uczestniczyło w nich po kilkadziesiąt osób.

Prezydent: wspólnego marszu nie będzie

Zanim poinformowano o śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, prezydent RP Andrzej Duda wysunął inicjatywę zorganizowania wspólnego marszu przeciwko przemocy i nienawiści. Miał się odbyć we wtorek wieczorem w Gdańsku.

Po poniedziałkowym spotkaniu z szefami części partii politycznych (nie wszyscy przyjęli zaproszenie), Duda podkreślił, że śmierć prezydenta Gdańska spowodowała, iż plany się zmieniły. - Doszliśmy wspólnie do wniosku, że jakiekolwiek marsze organizowane przez władze nie są tutaj na miejscu. Jeżeli obywatele chcą organizować marsze, oczywiście spontaniczne marsze, proszę bardzo, to jest zawsze wyraz solidarności - powiedział prezydent RP.

Śmierć prezydenta Gdańska

Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zaatakowano nożem na scenie w niedzielę podczas "Światełka do Nieba" Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na miejscu był reanimowany, a potem w szpitalu przeszedł kilkugodzinną operację. Jego stan był bardzo ciężki. W poniedziałek po południu zmarł. Miał 53 lata.

REKONSTRUKCJA ATAKU NA ADAMOWICZA>

CZYTAJ WIĘCEJ O NAPASTNIKU>

Autor: kb///rzw,kg / Źródło: TVN24, PAP