Przyznano MediaTory. Wśród laureatów reporter "Superwizjera"

TVN24

tvn24"Jak z Tomasza Komendy zrobiono mordercę". Reportaż "Superwizjera"

Reporter magazynu "Superwizjer" TVN Grzegorz Głuszak został w sobotę nagrodzony MediaTorem w kategorii DetonaTOR. Studenci dziennikarstwa polskich uczelni wyróżnili go za ujawnienie szczegółów 18-letniego niesłusznego pobytu w więzieniu Tomasza Komendy. Główną nagrodę 12. Plebiscytu MediaTory - statuetkę AuTORytet 2018 - odebrała dziennikarka i pisarka Małgorzata Szejnert.

Drugi raz z rzędu MediaTorem nagrodzono reportera "Superwizjera". W zeszłej edycji w kategorii nagrodę DetonaTOR za reportaż "Śmierć w komisariacie" otrzymał Wojciech Bojanowski.

MediaTory zostały przyznane w tym roku po raz dwunasty przez studentów dziennikarstwa z 23 polskich uczelni. Gala wręczenia nagród odbyła się w sobotę w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego z udziałem nominowanych we wszystkich kategoriach i studentów dziennikarstwa z całego kraju. Nagrody wręczono także laureatom w pozostałych ośmiu kategoriach.

"Niesamowite przeżycie"

Odbierając nagrodę AuTORytet 2018 Małgorzata Szejnert powiedziała, że "to niesamowite przeżycie dostać najwięcej głosów w powszechnych i wolnych wyborach od elektoratu, który jest młodszy o trzy pokolenia". - Powinnam elektoratowi powiedzieć coś krzepiącego i uczciwego, ale to na ogół nie idzie w parze. Ale to, co widzę tutaj jest niezwykle krzepiące - ta cała impreza, za którą jeszcze raz dziękuję - mówiła. Szejnert zwróciła uwagę na wiele problemów współczesności, z którymi przyjdzie mierzyć się nowym adeptom sztuki dziennikarskiej. - Przyszłość wymaga nowej wyobraźni i wielu wyrzeczeń, i staremu autorytetowi - czy też "autorytetce" - pozostają poczciwie słowa o prostych wartościach, takich jak: wspólnota, lojalność, współczucie, wdzięczność, wytrwałość i - przede wszystkim - prawda, i związana z nią zawsze odwaga, bo opór wobec kłamstwa bywa ryzykowny - mówiła Szejnert. - Ode mnie już nic nie zależy, albo prawie nic. Ale od was - wszystko - dodała, zwracając się do studentów. Wcześniej laureatami AuTORytetów byli: Kamil Durczok, Bogdan Rymanowski, Hanna Krall, Wojciech Mann, Monika Olejnik, Marek Niedźwiedzki, ks. Adam Boniecki, Wojciech Jagielski, Adam Michnik i Mariusz Szczygieł oraz Ewa Ewart.

DetonaTOR

W kategorii DetonaTOR za "publikacje, które wybuchły najgłośniej i najbardziej spektakularnie, nie tylko w świecie mediów" nagrodę otrzymał Grzegorz Głuszak za reportaż "25 lat za niewinność. Sprawa Tomasza Komendy" w programie "Uwaga!" TVN i "Superwizjer" TVN. Dziennikarza nagrodzono "za ujawnienie wstrząsających szczegółów 18-letniego niesłusznego pobytu w więzieniu Tomasza Komendy. Za zwrócenie uwagi na problem nadużywania władzy przez policję i prokuraturę". - Żadne pieniądze nie są w stanie wynagrodzić tego, co osoba skazana za pedofilię, gwałt, brutalne morderstwo przeżywa w zakładzie karnym. Ten człowiek był traktowany gorzej niż karaluchy i szczury. Nie ma żadnej sumy, która mogłaby wynagrodzić mu to, co przeżył - mówił o bohaterze swojego reportażu. Jak przyznał, sukces jego materiału może świadczyć o tym, że podążanie za newsem nie powinno wypierać rzetelnego dziennikarstwa, w którym poświęca się wiele czasu na zbadanie tematu.

TORpeda

W kategorii TORpeda za "udowadnianie, że szybkość i rzetelność nie muszą się wykluczać" nagrodę otrzymał Dawid Serafin z Onetu, doceniony za "przekrojowy reportaż będący efektem ponad rocznej pracy nad sprawą zabójstwa i oskórowania studentki sprzed 19 lat; za dotarcie do świadków, rzetelne dziennikarskie śledztwo i niezłomność w docieraniu do informacji w sprawie Roberta J., która została nazwana największą zagadką w historii polskiej kryminalistyki". Mówiąc o mechanizmie dziennikarskiego śledztwa, Serafin zaznaczył, że na początku zawsze przeważa chaos, "jakby rozsypało się puzzle, potem one zaczynają się łączyć. Sprawdza się wszystko, a potem, jak już uchwyci się jednej głównej osi, to dąży się w tym kierunku".

ProwokaTOR

W kategorii ProwokaTOR, przyznawanej "ludziom mediów za odważne decyzje, które dają nam do myślenia" nagrodę otrzymała Adriana Rozwadowska za cykl tekstów o firmie Amazon w "Gazecie Wyborczej". Wyróżniono ją "za oddanie głosu pracownikom wykorzystywanym przez firmę Amazon; za odwagę i nieustępliwość w demaskowaniu korporacji i pokazanie, jak wielkie firmy próbują wpływać na dziennikarzy". - Właściwie każdy mój tekst, który spotykał się z reakcją czytelników i czytelniczek (...) doprowadzał do jakieś zmiany - mówiła Rozwadowska i zachęcała do zapisywania się do związków zawodowych, "bo to one mają narzędzia, żeby rozmawiać z dziennikarzami i opowiadać o patologiach w firmach".

InicjaTOR

W kategorii InicjaTOR, w której studenci honorują dziennikarzy za wyjście "poza kanony tradycyjnego dziennikarstwa", zwyciężył Rafał Gębura, prowadzący program na YouTube "7 metrów pod ziemią", doceniony "za poruszanie problemów społecznych w rozmowie ze zwykłym bohaterem; za udowadnianie, że rzetelne treści można tworzyć na różnych platformach". - Myślę, że ta moja nominacja może być bardzo motywujące dla osób, które są tutaj na sali, i stawiają swoje pierwsze kroki w tym zawodzie. (...) Jest wiele sposobów na to, by zaistnieć, by dotrzeć do odbiorców (...). To tylko jeden z nich - mówił Gębura.

NawigaTOR

W kategorii NawigaTOR, w której nagradzani są publicyści "dzięki którym nasze poglądy zaczynają iść własną drogą" zwyciężyła Katarzyna Borowiecka. Prowadząca program "ABC Popkultury - zestaw powiększony" w Polskim Radiu - Trójce tytuł ten zdobyła jako pierwsza kobieta w historii konkursu. Jak podkreślała, kulturę popularną "bardzo łatwo jest potraktować lekceważąco". - Natomiast z mojego punktu widzenia - nie warto, dlatego że ona jest na tyle blisko odbiorcy, zwykłego człowieka, że bardzo szybko reaguje na jego potrzeby, i dzięki temu, w takiej audycji, w której mówimy o filmach, serialach i komiksach (...) można też porozmawiać o współczesnym świecie - zaznaczyła Borowiecka.

AkumulaTOR

W kategorii AkumulaTOR za "pozytywny przekaz w mediach oraz ładowanie nas pozytywną energią" nagrodę otrzymał program "Movie się" portalu Filmweb. Doceniony został "za merytoryczną krytykę oraz profesjonalne recenzje najważniejszych pozycji filmowych we współczesnej kulturze; za porywające dyskusje oraz pasję, które ładują odbiorców pozytywnymi emocjami". Jak podkreślił jeden z jego prowadzących Jakub Popielecki, "panuje niesłuszne przekonanie, że krytyk filmowy to jest człowiek, który siedzi na seansie filmowym ze szkiełkiem, okiem i skalpelem". - A my mocno przeżywamy filmy - zaznaczył. Z kolei Michał Walkiewicz dodał, że "jeśli czegoś po wyjściu z kina nie da się podsumować dwoma zdaniami, to prawdopodobnie nie warto o tym rozmawiać - czy to będzie Michael Haneke, czy nowa część 'Avengers'".

ReformaTOR

W kategorii ReformaTOR za "materiały, które zmieniają rzeczywistość z dobrym skutkiem" nagrodę otrzymała Justyna Kopińska, autorka reportażu "Pedofilia w Kościele. Ksiądz gwałcił 13-latkę. Nadal odprawia msze" w "Dużym Formacie - Gazecie Wyborczej". Kopińską doceniono "za nagłośnienie sprawy 13-latki, więzionej i gwałconej przez duchownego; za reportaż, który przyczynił się do historycznego wyroku nakładającego karę odszkodowania i dożywotniej renty dla ofiary księdza-pedofila". - We wszystkich reportażach mówię o pozycji społecznej, o tym, że w Polsce nie ma sprawiedliwości, jeśli zbrodnię popełnia osoba, która jest na stanowisku - czy to jest ksiądz, prezydent miasta, szanowany ordynator, czy siostra zakonna - dyrektor sierocińca. Jeżeli te osoby przyjaźnią się z notablami, mają kontakty wśród polityków, adwokatów, ich ta sprawiedliwość nigdy nie dotyka - mówiła Kopińska.

ObserwaTOR

W kategorii ObserwaTOR, w której studenci nagradzają za "prawdziwe opowieści z innego - choć często bliskiego nam - świata" wygrała Ewa Winnicka i jej reportaż "Był sobie chłopczyk". Doceniono ją "za reporterskie śledztwo w sprawie dwuletniego dziecka, którego śmierć rodzice ukrywali przez dwa lata; za dokonanie szczegółowej rekonstrukcji zdarzeń i ukazanie od środka systemu działań śledczych, policji i prokuratury". Jak mówiła Winnicka, w czasie, kiedy sprawą zaginionego chłopca żyła cała Polska, ona nie czuła się emocjonalnie gotowa, żeby zająć się tym tematem, gdyż sama miała dziecko w podobnym wieku. Podkreśliła, że bohater jej reportażu "był małym chłopcem, którego ktoś kiedyś urodził, trzymał na kolanach i którego nikt nie szukał", a sprawa jego zaginięcia nie dawała jej spokoju. - Pozwoliłam opaść emocjom, zwłaszcza, że tabloidy przez dwa lata bardzo intensywnie w sprawie formułowały hipotezy, ale nie dawały odpowiedzi. (...) To, co mogłam czytać albo obejrzeć, to były opowieści, które dawały jedną odpowiedź, a prawda jest zawsze bardzo złożona - podkreśliła. MediaTory są przyznawane od 2007 r. W plebiscycie studenci dziennikarstwa z całej Polski wybierają dziennikarzy i ludzi mediów, których działalność w danym roku akademickim uznali za wzorową. Organizatorami 12. edycji Plebiscytu byli: Stowarzyszenie MediaTory oraz Koło Naukowe Studentów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ.

Autor: momo / Źródło: PAP