Jechał pod prąd, trąbiły na niego ciężarówki. "Chyba wiedział, co zrobił"

TVN24 | Kraków

Autor:
wini/dk
Źródło:
TVN24 Kraków
Policjanci dotarli do kierowcyTVN24
wideo 2/6
TVN24Policjanci dotarli do kierowcy

Kierowca osobowego samochodu prawdopodobnie pomylił się podczas zjazdu z autostrady i pod prąd wjechał na trasę S52. - Ciężarówki jechały z naprzeciwka i mrugały mu światłami – relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia. Jak ustaliła policja, 80-latek zabrał samochód pod nieobecność domowników.

Informację o kierowcy jadącym pod prąd oraz nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24. Według pana Dominika, autora wideo, do zdarzenia doszło około godziny 3.30 nad ranem na trasie S52 na wysokości węzła Balice. Na nagraniu widać, jak samochód osobowy jedzie pod prąd na przeciwnym pasie.

- Jechałem do pracy i zjechałem z autostrady A4. Nagle patrzę, a tu jedzie punto niebieskie na przeciwnym pasie, ale pod prąd, w tym samym kierunku co ja. Jechał dość szybko, bo ja jechałem 70, 80 kilometrów na godzinę, a on potem przyspieszał – relacjonował autor nagrania.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

"Musiał się pomylić"

Pan Dominik zaznaczył, że trąbił i dawał znać kierowcy, że źle jedzie. - Ciężarówki jechały z naprzeciwka i mrugały mu też światłami - dodał.

Mężczyzna przekazał, że kierowca jechał tak przynajmniej około dwóch minut. - Potem zjechałem już, a on jechał dalej, bo tam nie bardzo jest gdzie zawrócić. Musiał się pomylić, źle zjechać z autostrady, albo pomylić się w Balicach na rondzie, ale nie rozumiem, jak można źle pojechać - mówił.

Na nagraniu można dostrzec, jak kierowca pokazuje jakiś gest do autora nagrania. - Nie wiem, co to był za gest, ale tak jakby zakłopotanie, chyba wiedział, co zrobił. Wydaje mi się, że to był starszy mężczyzna - tłumaczył.

Zaalarmowani przez kierowców policjanci dotarli na miejsce, jednak znaleźli wyłącznie pozostawiony przy drodze samochód. W międzyczasie dostali kolejne zgłoszenie - tym razem o mężczyźnie, który pieszo idzie drogą w kierunku Krakowa.

- Policjanci odnaleźli 80-letniego mieszkańca powiatu krakowskiego i skontaktowali się z jego rodziną. Jak się okazało, zabrał samochód pod nieobecność domowników. Jest on osobą schorowaną, więc nie został ukarany mandatem - mówi Bartosz Izdebski z małopolskiej policji.

Autor:wini/dk

Źródło: TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: Dominik/Kontakt 24