Polska i Świat

Polska i Świat

Adrian Zieliński - chwilę temu przed państwem - udowodnił, że można wszystko, o ile się chce. To tu tkwi tajemnica sportowego sukcesu. Nie potrzeba wielkich pieniędzy, super nowoczesnego sprzętu, czy sztabu działaczy wokół, by pojechać na igrzyska i wrócić z nich ze złotem na szyi. Pan Adrian zaczął trenować w małej salce w niewielkiej Mroczy na Kujawach. On, jego brat i kilku innych. Dziś niemal każdy z nich ma koncie jakieś sukcesy. To oni są wyjątkowi czy to miejsce?

Teoretycznie nie mamy się czego czepiać, bo przywieziemy z igrzysk mniej więcej tyle medali, ile zapowiadano. Czyli - plan niby wykonany. Ale - gdyby odjąć te krążki, które wpadły nam dość niespodziewanie i których nikt wcześniej nie liczył - byłoby krucho. Murowani kandydaci do medali wracają z niczym, wierny naród śpiewa - nic się nie stało, a minister sportu zapowiada zmiany. Jak usłyszeliśmy dziś w Londynie - dogłębne i systemowe. Koniec cytatu.

Szok i niedowierzanie w Rosji. 70 osób, wśród nich wiele dzieci zostało wyprowadzonych na powierzchnię. To nie pomyłka ani przejęzyczenie. Ludzie ci ostatnie kilkanaście lat spędzili w ośmiopiętrowej piwnicy. Tak kazał im przywódca ich sekty. W najgorszym stanie są dzieci. Niektóre są nastolatkami, a pierwszy raz zobaczyły światło i świat. Są w domach dziecka - przerażone i bezbronne, a ich rodzice prawdopodobnie trafią przed sąd.

Za luksus trzeba płacić - co do tego wątpliwości nie ma, ale samo pojęcie luksusu może zaskakiwać. Jest nim na przykład możliwość przejechania w tym kraju centralną magistralą kolejową. Przewozy Regionalne każą sobie płacić dodatkowe 5 złotych za przejazd pociągiem z Warszawy w kierunku Krakowa, Katowic czy Wrocławia lub odwrotnie, czyli właśnie po szynach magistrali. Czemu? Odpowiedzi brak. Co więcej - brak też informacji o wyższych cenach biletów na stronach.

Egipt - ulubione miejsce wakacji Polaków - niestety niebezpieczny. Nasze MSZ odradza wycieczki w głąb kraju. Lepiej wypoczywać w hotelach, bo tam nikomu nic złego nie powinno się stać. Najgorzej jest na półwyspie Synaj, radykalizują się nastroje Beduinów, dochodzi do zamachów, w których giną ludzie.

Łazik nie marnuje czasu i fotografuje. Na razie zsyła zdjęcia robocze, które i tak dają wielką radość i wypieki na twarzach tych, których pasjonuje podbój kosmosu. Na zdjęciach widać rdzawy krajobraz, ale tu zaskoczenia nie ma, bo nie bez powodu o Marsie mówi się, że to czerwona planeta. Ale łazik dopiero zaczyna swoją wędrówkę, więc każda następna fotografia może przynieść coś nowego.

Jak to się mogło stać, że firma z siedzibą w drogich kamienicach, obracająca czymś tak pewnym na rynkach jak złoto, ma problemy z wypłatą pieniędzy? Ci, którzy powierzyli firmie Amber Gold swoje oszczędności - wciąż nie dowierzają. A odpowiedź - według ekspertów - jest zaskakująco prosta. Nie wszystko złoto, co się świeci. Umowy trzeba czytać, a firmy którym powierzamy nasze pieniądze dokładnie sprawdzać. Problem w tym, że nie każdy wie jak. A odpowiedzialne za to instytucje - dopiero teraz ruszają z programem edukacyjnym.

Niełatwe jest bocianie życie, gdy matka natura non stop zsyła wichury, burze i potężne gradobicia. Ludzie nie dają rady, a co dopiero one. Dlatego coraz więcej bocianów znajdowanych jest martwych albo mocno pokiereszowanych. Na szczęście - ludzie pomagają. Troszczą się, doglądają, a gdy trzeba zawożą do szpitalików.

Leczenie nowotworów to wciąż dla medycyny jedno z najtrudniejszych zadań. Każdy z nich jest inny, bo każdy w innym człowieku. I każdy z nich inaczej się rozwija. Narzędzia do walki z nim - też są niedoskonałe. Dlatego naukowcy postanowili dojść do tego, co sprawia, że chemioterapia raz pomaga, innym razem już nie. Co hamuje nowotwory, a co pomaga im się rozwijać.

Londyn dziś to sport i - poza rozczarowaniem niektórymi zawodnikami - same pozytywne emocje. Londyn sprzed równo roku to ogień, zamieszki i strach. Śmierć młodego czarnoskórego taksówkarza rozpętała wtedy uliczną wojnę z policją. Zamieszki trwały kilka dni i toczyły się w kilku dzielnicach Londynu. Pięć osób zginęło, ponad tysiąc trafiło do więzienia, połowa z nich wciąż tam jest.

Wyrwał się jeden poseł Platformy przed szereg i proponuje zakaz palenia w ogródkach piwnych czy kawiarnianych. Według niego - na powietrzu dym papierosowy szkodzi tak samo jak w pomieszczeniu. Palacze na te słowa pewnie zerwali się na równe nogi, żeby zapalić z nerwów, ale akurat tego papierosa mogą spokojnie schować. Reszta działaczy Platformy na pomysł kolegi patrzy z przymrużeniem oka.

Strażacy dobrzy na wszystko - czy ulewa, czy gradobicie, czy powalone drzewo. Wykręcamy numer, wzywamy ich, przyjeżdżają i pomagają. Ale żeby mogli być - dobrzy na wszystko - muszą mieć sprzęt dobry na wszystko. Ostatnie nieobliczalne wybryki pogody to dla strażaków poważny test - ludzkich i sprzętowych możliwości. Test, z którego - jak na razie - wychodzą bez szwanku.

Ropa się leje, są więc pieniądze. A jeśli są pieniądze, jest też praca. Nawet bardzo dużo pracy. Północna Dakota przeżywa rozkwit. Bogate złoża ropy sprawiają, że na daleką północ rusza coraz więcej Amerykanów. Żyją w prowizorycznych barakach, bo brakuje już mieszkań. Ale brak komfortu to nic, skoro można przebierać w ofertach pracy i zarobić trzy razy więcej niż w innych stanach. W czasach globalnego kryzysu - to bezcenne.

Za 10 dni pierwszą w historii wizytę w Polsce złoży patriarcha Moskwy i Wszechrusi - Cyryl. Najważniejszym punktem ma być podpisanie przez hierarchów obu kościołów apelu o pojednanie. Skojarzenia z apelem polskich biskupów do niemieckich z lat 60-tych jak najbardziej na miejscu. Pytanie, czy waga dokumentu i jego skutki też będą podobne.

Historia dzieje się na naszych oczach, bo Ziemianie podbijają Marsa. Podbój kosmosu to przyszłość - wiedzą o tym narody bogate. Reszta - tak jak Polska - musi gonić. Szef polskiej dyplomacji zapowiedział wczoraj, że stać nas na własnego satelitę - i choć wielu zareagowało na te słowa kpiącym śmiechem - fachowcy mówią: "wreszcie".

Koniec PO w Poznaniu. Wszystkie partie poza Platformą teoretycznie na te słowa powinny podskoczyć z radości, gdyby o politykę tu szło. A idzie o tablice rejestracyjne. Skończyły się kombinacje liter i cyfr, dlatego więcej tablic zaczynających się na PO w Poznaniu już nie będzie. A że miasto i jego mieszkańcy słyną z pragmatyczności, zrobiono sondaż. I wyszło, że poznaniacy są za PY - jak pyry, jeśli ktokolwiek ma tu jakieś wątpliwości.

Pusty - jak mówi - świat mody, estrady i blichtru zamienił na taki, w którym największą wartością jest człowiek i jego życie. Wziął więc swój aparat fotograficzny i pojechał na wojnę. I choć odczuł ją bardzo boleśnie, bo w zamachu stracił obie nogi i rękę, jest przekonany i głosi to zresztą swoimi zdjęciami światu, że to tam dzieją się rzeczy ważne. I, że nie ma takiego kalectwa, z którym człowiek sobie nie poradzi.

Wybuch radości w centrali NASA i w podwarszawskim Ożarowie był taki sam, gdy łazik o znamiennej nazwie "Ciekawość" bezpiecznie wylądował na Marsie. Ma badać pogodę i poszukiwać śladów życia, czyli dać odpowiedź na najbardziej - przynajmniej teraz - nurtujące Ziemian pytania. A jeśli nurtuje państwa pytanie co wspólnego ma NASA, Ożarów i łazik.

O polskiej a nie amerykańskiej tarczy antyrakietowiej powiedział prezydent w wywiadzie dla "Wprost" i ruszyły spekulacje. Zmieniamy plany, obraziliśmy się na Amerykanów, czy wprowadzamy nową strategię obrony? Nic z tych rzeczy, Bronisław Komorowski mówił o tym, co i tak musi się stać do 2018 roku, czyli o modernizacji systemu obrony powietrznej naszego kraju.

Nazywa się Usain Bolt, ma 25 lat i potrzebuje tylko 41 kroków, by pokonać 100 metrów. Wczoraj ten dystans przebiegł w 9 sekund i 63 setne sekundy - znowu najszybciej na świecie. A mimo to są tacy, którzy uważają, że można szybciej. To znaczy on mógłby szybciej, gdyby tylko poprawił swój start. Bo akurat on wszystko inne, co potrzebne do sprintu, już ma.