Polska i Świat

Polska i Świat

Modlin startuje po raz drugi, najpóźniej 1 lipca. Teraz na lotnisku trwają jeszcze ostatnie poprawki pasa startowego, w którym pół roku temu odkryto dziury. Lotnisko trzeba było zamknąć, a tanie loty przenieść na Okęcie. Ale ważniejsza od naprawy pasa jest naprawa zaufania, zarówno wśród pasażerów jak i przewoźników. Bo nie ma na razie grama pewności, że 1 lipca do Modlina powrócą tanie loty. A to z tego przede wszystkim lotnisko miało żyć.

Dramat przed kancelarią premiera. 56-letni mężczyzna oblał się łatwopalnym płynem i podpalił. Przeżył dzięki szybkiej reakcji przechodniów i protestujących tam związkowców.  Policja i BOR pojawiły się później. A zdarza się to w tym samym miejscu już drugi raz. We wrześniu 2011 roku przed siedzibą rządu podpalił się były inspektor skarbowy. Jego też udało się uratować. Ale pytanie o reakcję służb i nadzór nad tym ważnym miejscem w  stolicy są jak najbardziej na miejscu.

Google, Facebook, YouTube - miliony ludzi na całym świecie korzystają z tych adresów każdego dnia. Ed Snowden - aktualny wróg numer jeden Ameryki, ukrywający się prawdopodobnie w Chinach - poinformował świat, że równie chętnie i masowo korzysta z nich wywiad Stanów Zjednoczonych, który podsłuchuje, podgląda i zbiera informacje.

Wreszcie się udało. Wrak hitlerowskiego bombowca Dorniera 17 wyciągnięto z wód kanału La Manche. Radość muzealników i znawców historii jest tym większa, że wrak jest w zachwycającym stanie, mimo że przeleżał na dnie niemal 73 lata. Wiadomo bowiem, że samolot uczestniczył w bitwie o Wielką Brytanię. Dokładnie 26 sierpnia 1940 roku miał dolecieć nad wyspy i je zbombardować. W ostatniej chwili udało się go jednak zestrzelić. Historia zatoczyła koło i teraz bombowiec trafi do brytyjskiego muzeum lotnictwa.

Na rocznicę zamknięcia tunelu Wisłostrady w Warszawie ma on być przejezdny. Chciałoby się dodać słowo "już", ale brzmiałoby fałszywie i złośliwie. Zamknięty w połowie sierpnia 2012 roku tunel jest właśnie testowany. Jeśli wszystko pójdzie tak jak trzeba, w lipcu powinni tamtędy pojechać kierowcy. Ale przede wszystkim należy trzymać kciuki, by więcej szkód budowa drugiej linii metra nie narobiła.

Historia młodej dziewczyny, która zmarła po zażyciu środka na odchudzanie. Nie był to jednak legalny lek, albo chociaż suplement diety kupiony w aptece, a trucizna - jak mówią fachowcy - przemycona w walizce i rozprowadzana w internecie. Nazywa się DNP. Jej zażywanie może doprowadzić dosłownie do ugotowania się ludzkiego organizmu. Tak było właśnie z Martyną.

To teraz Warszawa. Nie wszyscy zdążyli uciec. Zabrakło czasu. Kierowcy, których zalała woda na Trasie Toruńskiej w Warszawie mówią, że wszystko trwało chwilę. Spadł tak potężny deszcz, że woda wdzierała się przez silnik i szczeliny w podłodze. Bajoro, które powstało w miejscu trasy miało dwa metry głębokości. Samochody utonęły po sam dach. Ciężko w to uwierzyć, a jeszcze ciężej zachować w takiej sytuacji zdrowy rozsądek. Gdyby ten koszmar miał się powtórzyć - czego oczywiście nie życzymy - warto posłuchać, co robić, a czego pod żadnym pozorem robić nie należy.

Pytanie kto jest ważniejszy i czyje słowa należy brać pod uwagę. Z jednej strony mamy menadżera Roberta Lewandowskiego, który już jakiś czas temu ogłosił, że piłkarz przejdzie z Borussii Dortmund do Bayernu Monachium. Z drugiej strony jest dyrektor Borussii, który zdecydowanie temu zaprzeczył. Według niego Robert będzie grał albo w Borussii albo poza granicami Niemiec. A co na to główny zainteresowany - dyplomatycznie milczy i czeka.

Deszcz to jedno. Rzeczywiście w krótkim czasie spadło go dużo za dużo. Ale gdyby kanalizacja na Trasie Toruńskiej była odpowiednia, straty po wczorajszej nawałnicy na pewno byłyby mniejsze. Kanalizacja pochodzi z lat 80. zeszłego wieku i ma swoje wady. W tym tę najpoważniejszą - nie nadąża odprowadzać nadmiaru wody. Prezydent Warszawy, która od rana gęsto się tłumaczy, mówi że trasa będzie przebudowywana jeszcze w tym roku. Remont obejmie również kanalizację.

Najnowszy i chyba największy kłopot Baracka Obamy nazywa się Edward Snowden - od wielu lat pracownik różnych amerykańskich służb wywiadowczych. To on powiadomił prasę, że Narodowa Agencja Bezpieczeństwa na masową skalę przegląda i zbiera tajne informacje z kilku globalnych serwerów. Zrobiło się na tyle poważnie, że Snowden ukrywa się w Hongkongu, bo w Ameryce trafiłby przed sąd za szpiegostwo i działanie w interesie wroga. Amerykańska administracja z kolei gęsto się tłumaczy.

Nasi piłkarze pewnie tego nie zobaczą, ale kibice - czyli państwo - mają szanse. Slumsy Rio de Janeiro - tak zwane fawele - przed przyszłorocznym mundialem stają się atrakcją turystyczną na równi z plażą Copacabana. Nie jest to już teren niechciany, zakazany i zamknięty. Wręcz przeciwnie - zwiedzanie go, koniecznie z przewodnikiem, staje się coraz modniejsze.

Być może już rozwiedzieni, a może dopiero w separacji. Tu jasności nie ma, ale to sprawa drugorzędna. Rosja żyje informacją o rozstaniu głowy państwa. Ludmiła i Władimir Putinowie ogłosili wczoraj w niecodziennych okolicznościach, bo w przerwie spektaklu baletowego, że każdy idzie w swoją stronę. Lawina plotek oraz domysłów ruszyła. W większości pojawiają się rzekome kochanki prezydenta.

Mocny głos poparcia dla szefa NATO z Polski. Prof. Zbigniew Brzeziński uważa, że Polska, jako najsilniejszy sojusznik w tym regionie świata, powinna objąć to stanowisko. Do tej pory w tym kontekście, oczywiście nieoficjalnie, wymieniano Radosława Sikorskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy któryś z nich obejmie tę prestiżową funkcję okaże się ostatecznie w przyszłym roku, wówczas stary szef NATO odchodzi. A co brane jest pod uwagę?

W sporze o pieniądze na koncert Madonny mamy teraz słowo przeciw słowu. NIK zarzuca minister sportu Joannie Musze niegospodarność, Mucha NIK brak logiki i konsekwencji. I co ciekawe, obie strony powołują się na te same przepisy. Co w nich zatem jest?

Korzystają z nich Austriacy i Niemcy, a gdy ostatnio wielka woda zagrażała stolicy Czech, sięgnęli po nie także Czesi. Metalowe zapory przeciwpowodziowe skutecznie zatrzymują wodę. Ich wielką zaletą jest również to, że stawia się je błyskawicznie. A mimo to w Polsce używa ich niewielu. Królują wciąż worki z piaskiem. Czy nie czas na zmiany?

Bezczynni ochroniarze patrzący jak kibole kopią człowieka. Tak było na Dworcu Centralnym w Warszawie w nocy z niedzielę na poniedziałek. Świadkowie prosili ochronę o interwencję, ta jedynie wezwała policję. Firma ochroniarska, a za nią PKP tłumaczyły, ku naszemu zaskoczeniu, że pracownicy ochrony zachowali się jak trzeba, bo mają dbać także o własne bezpieczeństwo, a kibole to grupa podwyższonego ryzyka. Zapytaliśmy więc ministra transportu, czy o taką ochronę pasażerów chodziło? Zapowiedział zmiany.

Trzymanie niemowląt w kartonowych pudełkach nie jest w Finlandii objawem rodzicielskiej patologii, a bardzo świadomą polityką państwa, chwaloną i przynoszącą korzyści. W tym tę największą - w Finlandii rodzi się coraz więcej zdrowych dzieci.

6.06 | Nie zanosi się na szybkie zaprowadzenie spokoju w Turcji. Ani demonstranci, ani premier nie chcą ustąpić. Ten drugi nie zamierza nawet zmieniać planów przebudowy placu Taksim w Stambule, od czego protesty i zamieszki się zaczęły. Mało stabilnie jest także w Tunezji i Egipcie, gdzie uliczne protesty co rusz wracają. A Grecja wciąż nie może podnieść się z kryzysu. Gdzie jechać na wakacje?

Z jednej strony to tylko tort, z drugiej jednak mamy honor sędziego i dlatego w większości słychać krytykę wczorajszego incydentu w warszawskim sądzie okręgowym. Przypomnę, sędzia zajmująca się procesem Czesława Kiszczaka oberwała w głowę tortem rzuconym przez dawnego działacza Solidarności, dziś związanego z Adamem Słomką. A że Słomka zapowiedział kolejne takie akcje, my pytamy o ochronę i bezpieczeństwo sędziów.

Rodzinny, szczery, rozliczający siebie i innych - taki jest profesor Zbigniew Brzeziński. Trudno go namówić do zwierzeń, o czym najlepiej wie Katarzyna Kolenda-Zaleska, która spróbowała i której się to udało. Tak powstał film "Strateg" - sylwetka doradcy prezydenta Jimmiego Cartera, dla którego Polska była i jest bardzo ważna.