Polska i Świat

Polska i Świat

"Śmierć za śmierć" grzmią przy okazji sprawy Katarzyny W. politycy prawicy, mimo że jako członkowie Unii Europejskiej nie możemy nikogo skazywać na karę śmierci, ani też tej kary wykonywać.

Mimo że prokuratorzy - na pierwszy rzut oka - odrobili zadanie, to nadal nie mają twardego dowodu winy Katarzyny W. Nie przyznała się, nie ma bezpośrednich świadków zbrodni, a na ciele półrocznej Magdy nie ma śladów, które pogrążałyby jej matkę. Są za to poszlaki, czyli - zgodnie ze słownikową definicją - okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonej, sugerujące, że to ona mogła zabić córeczkę. Przed śledczymi niełatwy proces. Początek w lutym.

Rosjanie z dalekiej Syberii patrzą wilkiem na wilki. Zwierzęta rzeczywiście czynią szkody, bo z braku pożywienia w lasach atakują hodowle reniferów. Ale odwet, jaki szykuje na nich człowiek, budzi strach i przerażenie. Władze Jakucji planują zachować kilkaset sztuk wilków, czyli ponad trzy tysiące chcą odstrzelić. Wielkie polowanie zacznie się w przyszłym tygodniu.

Akurat tego można być pewnym - w najbliższych latach Stany Zjednoczone nie zrezygnują z używania bezzałogowych samolotów do walki z terrorystami, mimo że akurat ta forma walki jest i kontrowersyjna i krytykowana. Zbyt często bowiem dochodzi do pomyłek i zamiast terrorystów, giną cywile. Drony mają jednak potężnego sprzymierzeńca. Gorącym zwolennikiem ich używania jest John Brenner - do niedawna doradca Baracka Obamy, a za chwilę szef CIA.

Grypa, także ta świńska, nie odpuszcza. Stąd pomysły, jak się przed nią bronić. Coraz chętniej sięgamy po maseczki zasłaniające usta i nos, czyli teoretycznie chroniące przed zarażeniem. Ale lekarze na te słowa pod nosem się uśmiechają. Maseczki nie są specjalnie szczelne, więc wirus łatwo się przez nie przedostaje. Lepiej więc kontaktu z chorymi po prostu unikać, dbać o higienę i - jeśli o cokolwiek pytać w aptece - to najpewniej o szczepionki.

Pierwszy raz Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra dla osób starszych i choć nikt nie ma wątpliwości, że opieka nad seniorami jest w Polsce - delikatnie mówiąc - zaniedbana, to i tak więcej czasu i energii pochłania dyskusja nad tym, co o eutanazji myśli i mówi Jerzy Owsiak. Naczelny dyrygent Orkiestry zapewnia, że nie jest za eutanazją, ale jednocześnie uważa, że powinniśmy na ten temat rozmawiać i szukać rozwiązań. Głos w sprawie zabrali też biskupi. Tu raczej pola do dyskusji nie ma. Według nich, eutanazja jest niedopuszczalna w żadnej sytuacji.

Szybki remont pasa na lotnisku Modlin na nic. Wciąż nie ma zgody na jego użytkowanie, a co za tym idzie na pracę lotniska. Przewoźnicy liczą straty w milionach złotych, a władze lotniska zapowiadają generalny remont pasa wiosną. Trzeba będzie go zerwać i wylać na nowo. Jak dowiedział się nasz reporter, o tym, że pas ma błędy, zarząd lotniska wiedział już rok temu. Zanim lotnisko zaczęło działać.

Bała się, że rodzina ją znienawidzi; że stanie się pośmiewiskiem. Dziś - z perspektywy czasu, gdy Katarzyna W. za kratami czeka na proces, w którym grozi jej dożywocie za zabójstwo swej półrocznej córeczki - te obawy brzmią mocno niedojrzale. Z aktu oskarżenia wynika, że kobieta nie chciała mieć ani męża ani dziecka. I zamierzała ten problem rozwiązać. W internecie szukała różnych sposobów na pozbycie się dziecka. Śledczy nie mają wątpliwości, że to ona wymyśliła, zaplanowała i wykonała zbrodnię. Szczegóły szokują.

Pierwszy raz spotkali się, gdy Paul Statzer - amerykański żołnierz, służący w Iraku, trafił na jego stół operacyjny. Był w dramatycznym stanie. Bomba-pułapka rozerwała mu głowę. Lekarze w Iraku nie dawali mu szans i czym prędzej odesłali do Stanów. Tam żołnierz przeszedł szereg operacji i ku zaskoczeniu wielu - przeżył, a nawet wrócił do służby. Teraz lekarz Lee Warren i jego pacjent spotkali się ponownie. W zupełnie innych okolicznościach i w innych nastrojach.

W kominiarkach, z krzykiem i bronią wpadali do domów, na szpitalne oddziały, czy do gabinetów. Na oddziale intensywnej opieki medycznej zatrzymali lekarkę, która właśnie reanimowała pacjenta. Inny świadek mówił, że na widok agentów stracił przytomność i prawie miał zawał. Myślał, że to napad. A to CBA w akcji przeciwko doktorowi G. W procesie na jaw wyszły szokujące informacje o metodach pracy tej służby.

Podróż w czasie i wspomnienie ministra, który upomniał samego Baracka Obamę. Tym ministrem jest Adam Rotfeld. Wiosną zeszłego roku odbierał z rąk amerykańskiego przywódcy Medal Wolności, przyznany pośmiertnie Janowi Karskiemu. To wtedy Obama użył sformułowania "polskie obozy śmierci". Minister Rotfeld zareagował od razu. Biały Dom swój błąd naprawił i przeprosił.

Gdy do akcji wkracza młody przystojny agent CBA, kobiety powinny być co najmniej czujne. W sprawie doktora G. też taki agent się pojawił. Uwiódł jedną z pielęgniarek, która na jego prośbę donosiła na lekarza i wynosiła szpitalną dokumentację. Sąd w uzasadnieniu wyroku nazywał go wprost - "dużym agentem Tomkiem".

Obrońcy praw zwierząt triumfują. Wschodnioazjatycki specjał, czyli zupa z płetwy rekina znika z menu wielu restauracji, także w tamtym rejonie świata. Jeśli więc gdzieś suszą się płetwy tych ryb, to na dachach, z dala od oczu turystów. Gdyby jednak ktoś miał ochotę na zupę z płetwy rekina, niech wie, że aby ją zrobić, Azjaci na potęgę wyławiają te zwierzęta, odcinają im płetwy a resztę wrzucają z powrotem do wody. Dla rekinów to pewna i powolna śmierć. Zdjęcia są drastyczne.

Przygotowany przez CBA film, na którym doktor G. jest wyprowadzany w kajdankach, ma różnych autorów, choć ani jeden nie chce się do niego przyznać. Są także różni aktorzy - są ujęcia, na których doktor G nie jest prawdziwym doktorem G.

Nie tylko członkowie słynnej oskarowej Akademii Filmowej, ale też amerykańscy senatorowie, klatka po klatce studiują film opowiadający historię dziewięcioletniego pościgu CIA za Osamą bin Ladenem. Są bowiem podejrzenia, że zawiera zbyt wiele faktów z tajnej operacji Geronimo.

Zdewastowana warszawska kamienica, a w jej bramie Hitler na kolanach. Budzi kontrowersje, bo to kamienica na terenie dawnego getta żydowskiego, blisko synagogi. Pierwszy oburzył się dyrektor Centrum Wiesenthala, wtóruje mu Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski. Warszawiacy też się dziwią, ale rozumieją że to sztuka. Hitler jest bowiem fragmentem wystawy Maurizio Cattelana, artysty który lubi zaskakiwać i budzić skrajne czasem emocje.

Grypa szaleje na południu Polski, a nawet zabija. Dwie osoby zmarły, w ich organizmach znaleziono groźną odmianę wirusa AH1N1, popularnie zwanego świńską grypą. Najpoważniejsza sytuacja panuje w bielskim szpitalu, gdzie oddział z zarażonymi pacjentami i personelem trzeba było zamknąć dla odwiedzających. Zagrożenia nikt nie powinien bagatelizować, a szczególnie dzieci, ludzie starsi albo chorzy, którzy mają osłabioną odporność.

Dowody sympatii czy wdzięczności - różnie nazywają to pacjenci, także ci którzy byli dziś w sądzie i doktora G. bronili. To nie łapówka - przekonywali, bo lekarz od nich pieniędzy nie oczekiwał a na dodatek dali je po operacji czy zabiegu a nie przed. Sąd ocenił to jednak inaczej. Lekarze nie powinni dostawać od pacjentów kosztownych prezentów a już na pewno nie powinni przyjmować pieniędzy. Życie pokazuje niestety co innego - tak zwane prezenty dla lekarzy czy personelu medycznego to w naszym kraju wciąż norma.

Dziesięciolatek zginął potrącony przez samochód w Jabłonnie pod Warszawą. Zmarł na oczach ojca, który czekał na niego po drugiej stronie ulicy. Dramat wydaje się tym większy, że można go było uniknąć. Na przejściu nie działały ani latarnie, ani sygnalizacja świetlna. Co więcej - odpowiednie służby były o awarii informowane.

Mirosław G. znowu na czołówkach dzienników. Kardiochirurg - sześć lat temu wyprowadzony w kajdankach ze szpitala - w piątek usłyszał wyrok. Za przyjmowanie łapówek od pacjentów sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Lekarz ma też zapłacić grzywnę i oddać pacjentom pieniądze. Ale dostało się też ówczesnym służbom, które lekarza zatrzymały i politykom, którzy zadbali o medialną oprawę tego wydarzenia.