Polska i Świat

Polska i Świat

Kobiety żyją najdłużej w Białymstoku, Warszawie i Tarnobrzegu. Mężczyźni - w Krakowie, Rzeszowie i Krośnie - informuje GUS. W czym tkwi sekret wymienianych miast? Trzeba się tam urodzić, czy wystarczy przeprowadzić?

To nie przypadek - mówi imam muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Gdańsku. Już drugi raz spłonęły jego sklepiki i stragany na jednym z gdańskich osiedli. Rasizm - być może, ale mogło chodzić też o zwykłą zawiść, niezależną od koloru skóry. Imam ma żal, bo gdy trzeba pędzi innym z pomocą. A jego nawet nikt nie zawiadomił, że jego sklepik płonie.

Jest taka teoria, która mówi że nie ma przypadków. Dziś święto polskich lotników i równa piąta rocznica od wzbicia się w powietrze Błękitnego 24. To dzięki niemu na te najważniejsze wydarzenia w kraju i za granicą patrzyliśmy z góry i widzieliśmy więcej.

Pech prześladuje budowniczych drugiej linii metra w Warszawie, choć chyba większą cenę zapłacili za to znowu warszawscy kierowcy. Prace i ruch wstrzymano, bo budowlańcy natknęli się na półtora tonowy pocisk moździerzowy z czasów drugiej wojny światowej. Zanim saperzy wkroczyli do akcji, trzeba było ewakuować około 3 tysięcy osób. No i zamknąć kolejne ulice.

Oczy - pewnie nie całej, ale tej republikańskiej części Ameryki patrzą teraz na Florydę, gdzie partia ma ostatecznie ogłosić, że Mitt Romney jest jej kandydatem do Białego Domu. O kandydacie - niekoniecznie poważnie - powiemy już za chwilę. Najpierw - jego żona Anna. Ma na konwencji zabrać głos. A biorąc pod uwagę to, że urodziła pięciu synów, od lat walczy ze stwardnieniem rozsianym i jest u boku swego męża aż od college'u, bo tam się poznali i zakochali, może nabić mu wiele punktów.

Putin jest jak car - mówią w Rosji ci, którzy go nie znoszą. I wyliczają, co ma i ile jest to warte. A lista jego dóbr jest naprawdę imponująca - ma 20 rezydencji, 58 samolotów i śmigłowców oraz kolekcję zegarków wartą 700 tysięcy dolarów. Rosyjscy opozycjoniści pytają, skąd Władimir Putin wziął na to pieniądze, skoro oficjalnie zarabia nieco ponad 100 tysięcy dolarów rocznie.

Pomoc żony jak najbardziej się przyda, bo do Romneya przylgnęła już łata najmniej interesującego człowieka na świecie, co zadania - czyli zdobycia Białego Domu - specjalnie mu nie ułatwia. A jeśli dołożyć do tego liczne gafy, z których naśmiewa się pół Ameryki, robi się i śmiesznie i strasznie. Zupełnie subiektywnie wybieramy to pierwsze. Przed państwem - być może następny prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki z lekkim przymróżeniem oka.

Oprócz sprawy Amber Gold na linii prawo-polityka trwa spór o marihuanę, ściślej - o jej nieznaczną ilość. Chciałoby się powiedzieć, że w tle jest sprawa Kory, ale przez polityków właśnie ma ona z tłem coraz mniej wspólnego, mimo że od samego początku sprawy piosenkarka konsekwentnie nie zabiera głosu. Mówią za nią i to bardzo ochoczo politycy. Ci z lewa jej bronią, ci z prawa zarzucają, że stała się symbolem promowania narkotyków. I bądź tu człowieku mądry.

Lista chętnych coraz dłuższa, ale lista pożądanych chętnych jest podobno jeszcze dłuższa. Zaczynamy od lukratywnego stanowiska prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Czy Lato przetrwa także jesienią, czy jednak na horyzoncie pojawi się ktoś nowy - oto jest pytanie. Końcówka - nomen omen - lata przynosi wysyp kandydatów, wśród nich posłowie - zarówno z PO, jak PiS. Ale ten wymarzony - między innymi przez premiera kandydat - podobno jeszcze się nie pojawił.

Patrzą na mieszkańców i turystów od kilku tygodni i nie przestają intrygować. Wielkie czarno-białe fotografie wiszą na kamienicach lubelskiej starówki. Kim są ludzie na zdjęciach? To akurat wiadomo - fotograf uwiecznił przedwojennych mieszkańców. Ale kim był on sam i dlaczego fotografie skrzętnie ukrył na strychu jednej z kamienic? To na razie zagadka.

Zaczyna się niemal jak klasyczna grypa, ale skończyć się może tragicznie - w najlepszym razie uszkodzeniem układu nerwowego albo ślepotą. W najgorszym - śmiercią. Nieznany albo mało znany u nas wirus gorączki zachodniego Nilu pojawia się tam, gdzie być go nie powinno i jest przenoszony przez komary. W Stanach Zjednoczonych zachorowało już ponad 1000 osób, w Rosji kilka zmarło. Nawet w Polsce kilka lat temu wykryto taki przypadek.

Najpierw emocje rozpalił ogień, a potem dyskutowanie nad tym, dlaczego wybuchł po raz trzeci i to w tym samym miejscu. Znowu spłonęła hala targowa w Wólce Kosowskiej pod Warszawą - miejsce pracy tysięcy osób, głównie z Wietnamu i Chin. Z dymem poszło dwa i pół tysiąca metrów kwadratowych stoisk i majątek, którego szacowanie jeszcze trochę potrwa. Tak jak spekulowanie o przyczynach i mnożenie wersji wydarzeń.

Rodzina Neila Armstronga prosi, by zamiast kondolencji, spojrzeć w niebo, a konkretnie na Księżyc i pomyśleć o pierwszym człowieku, który postawił tam nogę. Patrzymy i wspominamy, a przy okazji pytamy, dlaczego człowiek nie lata już na Księżyc. Takich jak Neil Armstrong było w sumie w historii zaledwie 12. Ostatni stąpał po Księżycu 40 lat temu. Plany były wielkie, ale i kosztowne. A teraz w paradę wszedł Mars.

Wakacje na finiszu, rodzice już główkują kiedy, gdzie i za co kupić wyprawkę, a może tak - wzorem jednej ze szkół w Belgii - zamiast inwestować w książki i zeszyty na rok, kupić tablet na lata? Tamta szkoła tego wymaga, u nas wciąż jest to tylko w sferze planów. Polskim uczniom obiecywano komputery już nie raz, ale zbliżający się wrzesień przełomu technologicznego znowu nie przyniesie. Mimo, że marzą o nim już nie tylko uczniowie, ale też nauczyciele.

W PiS wyraźne przegrupowanie sił. Z tylnych rzędów na pierwszą linię frontu ruszył Tomasz Kaczmarek - szerzej znany jako agent Tomek. W tym tygodniu było o nim głośno, bo poseł zaniepokojony woreczkiem z czymś co mogło być marihuaną, wyciągniętym przez gościa programu "Tak Jest", wezwał do naszej stacji policję. A wcześniej wyciągnął na jaw nagrania mające obciążyć byłego posła PSL. Ewidentnie - punktuje, usuwając na dalszy plan dotychczasowych frontmanów. I żeby nic już nie przeszkadzało jego medialnej karierze - przełamuje niechęć do niektórych kamer. Także do naszej.

Ta zbrodnia nie miała sobie równych. Kara za nią, choć najsurowsza z możliwych też nie przestaje zdumiewać. 21 lat więzienia za zabicie 77 osób - najpierw w centrum Oslo, a później na wyspie Utoja. Anders Breivik idzie za kraty, a nie na leczenie psychiatryczne, bo zdaniem sądu - zabijając niewinnych ludzi był poczytalny. Doskonale wiedział co robi.

To była jedna z ich najtrudniejszych i najdłuższych akcji, ale też pożar, z jakim przyszło im walczyć był największym w naszej powojennej historii. Teraz w "Polsce i Świecie" wspomnienie wielkiego ognia, który wybuchł 20 lat temu w lasach wokół Kuźnicy Raciborskiej. Strawił prawie 10 tysięcy hektarów lasów, kosztował życie trzech osób, w tym dwóch strażaków. Gaszenie a potem dogaszanie trwało tygodniami. Strażacy dowiedzieli się wtedy, że są za słabo wyposażeni, a to, co jest - w sytuacjach ekstremalnych zawodzi. Łukasz Wieczorek sprawdził, że 20 lat później jest u naszej straży zdecydowanie lepiej.

Najbardziej utytułowany kolarz świata - pozostaje z niczym. Lance Armstrong poddał się w walce z amerykańską agencją antydopingową. Stracił wszystkie tytuły - w tym siedmiokrotnego zwycięzcy tour de France, został też zdyskwalifikowany do końca życia. Ponad pół tysiąca razy był poddawany przeróżnym testom. Żaden nie wykazał dopingu, a mimo to Armstrong wciąż był podejrzanym. Woli walki nie można mu odmówić, bo uporał się z rakiem, wrócił na rower i znowu zaczął zwyciężać. Więc legendą i tak pozostanie.

To oni byli pierwsi - byli zanim pojawili się komandosi z Lublińca i zanim powstał GROM. Byli już wtedy, gdy Wojsko Polskie współtworzyło Układ Warszawski. Mieli za zadanie zaatakować Niemcy, Danię i Szwecję dlatego uczono ich języków obcych, dano im natowską broń i wyszkolono, by tyły wroga zdobywać z helikoptera lub okrętu podwodnego. Miejsce, w którym schowana była najtajniejsza jednostka specjalna PRL, czyli batalion szturmowy z Dziwnowa odwiedził Piotr Świerczek.

Założyciela Wikileaks chronią, a białoruskiego blogera politycznego chcą wydać. Władze Ekwadoru stosują - jak się wydaje - różne standardy do podobnych sytuacji. Zamierzają wydać Białorusi poszukiwanego opozycjonistę, byłego milicjanta. Grozi mu taka sama kara jak Jullianowi Assange'owi. A mimo to tylko temu drugiemu przyznały azyl.