Ósmy dzień poszukiwań. "Telefon mógł jechać innym samochodem"

[object Object]
"Nasuwa się pytanie, czy dobrze wytypowano obszar poszukiwań"TVN24
wideo 2/4

Mija ósma doba poszukiwań pięcioletniego Dawida Żukowskiego z Grodziska Mazowieckiego. Śledczy nadal skupiają się na okolicach węzła Konotopa, na które wskazują logowania telefonu ojca. Kryminolog z Uniwersytetu Warszawskiego sugeruje jednak, że mogła to być zmyłka, a telefon jechał z kimś innym.

- W toku postępowania zabezpieczono szereg dowodów, między innymi nośniki danych z których korzystał ojciec, komputery i telefony. Biegli je sprawdzają. To może ujawnić jego zachowanie, czy to planował czy kontaktował się z innymi osobami - wyjaśnił Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dodał, że z reguły pozwala to na ujawnienie okoliczności zdarzenia: - Historie innych tego typu spraw, wskazują, że osoby, które podejmowały tego typu działania, zostawiły jakieś ślady w poczcie elektronicznej czy też na sprzęcie.

Nie było długiej rozmowy z ojcem

Prokurator zaznaczył też, że dotychczasowe ustalenia wskazują, że mężczyzna mógł działać w sposób zaplanowany, choć inne hipotezy też są badane. - Mogło to być działanie chaotyczne i prowadzone pod wpływem impulsu, trudno to ocenić, ale mogło być też planowane. Na to wskazują takie rzeczy jak to, że pomimo kolejnych dni poszukiwań, nie udało się ustalić co się stało z dzieckiem. Osoba, która działa chaotycznie, z reguły zostawia jakieś ślady - zwrócił uwagę Łapczyński.

Na pytanie reportera, czy śledczy biorą pod uwagę, że Dawid jeszcze żyje, prokurator odpowiedział, że "na chwilę obecną działania policji koncentrują się na poszukiwaniu Dawida".

Łapczyński zdementował również podawane przez niektóre media informacje, że matka odbyła z ojcem długą, emocjonującą rozmowę w trakcie jego podróży do Warszawy. Właśnie wtedy miała go poinformować o rozwodzie. - Z informacji jakie posiadamy wynika, że nic takiego nie było. Była tylko krótka rozmowa matki z dzieckiem, dosłownie kilka zamienionych zdań, które nie budziły niczego niepokojącego. Później odbywała się już tylko korespondencja poprzez wiadomości SMS - sprecyzował.

Prokurator nie chciał jednak zdradzić szczegółów rozmowy między matką a Dawidem.

Dobrze wytypowany teren podstawą poszukiwań

- Poszukiwania skupiły się wokół jednego miejsca, ale one nie przynoszą rezultatu. Niejako naturalnym jest pytanie, czy dobrze wytypowano to miejsce, ale chcę też powiedzieć, że to się bardzo łatwo ocenia z perspektywy studia telewizyjnego i bez dostępu do akt - mówił na antenie TVN 24 kryminalistyk z Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Girdwoyń.

Zaznaczył przy tym, że podstawą i warunkiem skutecznych poszukiwań jest dobrze wytypowany obszar. - Bo nawet jeśli będziemy mieli najlepszy sprzęt, to jeśli będziemy szukać nie tam, gdzie trzeba, to nigdy tego celu nie znajdziemy. A żeby wytypować ten obszar, potrzebne są informacje z tradycyjnych źródeł, czyli od świadków, z kamer i typowo policyjnej pracy - wyjaśnił.

Telefon jechał w innym samochodzie?

Na pytanie czy dziecko mogło zostać komuś przekazane przez ojca i jeszcze żyje, kryminalistyk odpowiedział: - Taka możliwość zawsze istnieje, ale bardzo trudno powiedzieć czy jest prawdopodobna. Musielibyśmy mieć dostęp do materiału śledczych - zaznaczył.

I zasugerował, że logowania telefonu mogą być zmyłką dla śledczych: - Teoretycznie telefon mógł jechać w innym samochodzie. Możemy sobie wyobrazić taką sytuację, że ktoś planując taki czyn, umawia się ze znajomym, który weźmie telefon i pojedzie konkretną trasą, gdzie ten telefon będzie się logował. Jeśli tam nie będzie monitoringu, jeśli te informacje z logowania się nie potwierdzają, to trzeba szukać innego potwierdzenia. Gierdoyń przypomniał również, że rozwikłanie takich zaginięć może być długotrwałe. - Jesteśmy wychowani na serialach kryminalnych, tam wszystko dzieje się szybko, a w rzeczywistości tak nie jest. Choćby ze względu na to, że rezultaty badań kryminalistycznych muszą zostać zweryfikowane i zanalizowane i dopiero wtedy będziemy w stanie konstruować bardziej prawdopodobne wersje. To musi trwać - podkreślił kilkukrotnie.

Śmierć ojca, zaginięcie syna

Do zaginięcia chłopca doszło w środę 10 lipca. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę.

Ojciec Dawida zginął tuż przed 21 potrącony przez pociąg. Według ustaleń funkcjonariuszy było to samobójstwo. Kilka godzin później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

W środę policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Stał trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki. Śledczy dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę samochodu między Grodziskiem a Warszawą.

mp/r

Pozostałe wiadomości

Rok po przywróceniu ruchu na ulicy Puławskiej budowlańcy wrócili na teren u zbiegu z ulicą Goworka, aby dokończyć budowę chodnika i ścieżki rowerowej. Ale to nie koniec prac, bo po drugiej stronie ulicy teren wciąż jest rozgrzebany.

Był bałagan i prowizorka. Po roku wrócili, by zbudować ścieżkę i chodnik

Był bałagan i prowizorka. Po roku wrócili, by zbudować ścieżkę i chodnik

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W najbliższy weekend rozpocznie się remont torowiska przy rondzie "Radosława" i Okopowej. Linia 27 zostanie zawieszona na tydzień. "1" i "22" zostaną skierowane na objazdy.

Tydzień bez tramwaju na Okopowej

Tydzień bez tramwaju na Okopowej

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Około 9 tysięcy mieszkańców stolicy wyraziło opinię na temat zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w mieście. Ponad 80 procent chce takiego ograniczenia. Prezydent Warszawy jest sceptyczny, ale decyzję podejmą radni. Najpierw jednak musi powstać projekt uchwały. Materiał magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Mieszkańcy chcą zakazu sprzedaży alkoholu, prezydent sceptyczny, zdecydują radni

Mieszkańcy chcą zakazu sprzedaży alkoholu, prezydent sceptyczny, zdecydują radni

Źródło:
TVN24

Z powodu budowy linii tramwajowej na Stegnach uczniowie podstawówki przy ulicy św. Bonifacego mają utrudnione dojście do szkoły. Chodnik prowadzący od przejścia dla pieszych jest odgrodzony barierkami. Do placówki trzeba iść jezdnią pod prąd.

Przez wykopy i jezdnią pod prąd. Droga do szkoły z przeszkodami

Przez wykopy i jezdnią pod prąd. Droga do szkoły z przeszkodami

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W czwartek rano aktywiści klimatyczni z Ostatniego Pokolenia zablokowali ruch na placu Trzech Krzyży. Na samym placu, jak i ulicach, które do niego dochodzą, utworzyły się korki.

Ostatnie Pokolenie zablokowało ruch w centrum

Ostatnie Pokolenie zablokowało ruch w centrum

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Sześciolatek, jadąc rowerem, nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy bmw i uderzył w bok auta. Na szczęście chłopcu nic się nie stało. Jego matka została jednak ukarana mandatem.

Sześciolatek uderzył rowerkiem w bok jadącego auta. Mandat dla matki chłopca

Sześciolatek uderzył rowerkiem w bok jadącego auta. Mandat dla matki chłopca

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia i nagrania nietypowego pasażera, który jechał dziś pierwszą klasą pociągu relacji Katowice - Białystok. Baran, na smyczy i w pieluszce, dosiadł się do pozostałych pasażerów wraz z opiekunką i psem w Warszawie. 

Baran jechał pierwszą klasą w pociągu. "Biegał, beczał, podgryzał buty. Byłoby zabawnie, ale..."

Baran jechał pierwszą klasą w pociągu. "Biegał, beczał, podgryzał buty. Byłoby zabawnie, ale..."

Źródło:
Kontakt24

Włamał się do synagogi i ukradł komplet sztućców o wartości tysiąca złotych. Już po chwili był w rękach policjantów. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Włamał się do synagogi, daleko z łupem nie uciekł

Włamał się do synagogi, daleko z łupem nie uciekł

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W powietrzu krążą hordy krwiożerczych komarów, na które nie działają żadne środki naturalne ani chemiczne. Są naprawdę wszędzie - mówią mieszkańcy Wilanowa. Problem miał pojawić się nagle kilka dni temu i stać się poważną uciążliwością. - Gdzie nie spojrzysz, tam ludzie machający rękami, opędzający się przed komarami. Śmieszno-straszny widok - mówi jedna z mieszkanek. O wysyp komarów i to, jak sobie z nimi radzić, spytaliśmy eksperta.

"Nie wiem, czy starczy mi odwagi, żeby znów gdziekolwiek wyjść". Komary opanowały Wilanów

"Nie wiem, czy starczy mi odwagi, żeby znów gdziekolwiek wyjść". Komary opanowały Wilanów

Źródło:
tvn24.pl

- Nie tylko straciliśmy cenny czas, ale także pieniądze - mówią studenci uczelni Varsovia (dawne Collegium Humanum). Nie odbywają się obrony, uczelnia nie wydaje dyplomów. Ci, którzy chcą się przenieść, słyszą, że będą musieli zapłacić karę. Problemy zaczęły się po tym, jak wiosną do warszawskiej siedziby uczelni wkroczyło CBA. W obronie studentów interweniuje RPO, a Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego mówi o "patologii i bardzo poważnym problemie".

Nie ma ocen, obron i dyplomów. Studenci dawnego Collegium Humanum: jesteśmy w beznadziejnej sytuacji

Nie ma ocen, obron i dyplomów. Studenci dawnego Collegium Humanum: jesteśmy w beznadziejnej sytuacji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Degustacje, czekoladowa makieta, wirtualna manufaktura, podglądanie, jak powstają słodkości oraz strefa relaksu na "piankach" ptasiego mleczka - to główne atrakcje nowego muzeum Fabryka Czekolady E.Wedel.

Wabi zapachem, wygląda jak kostka czekolady. Nowe muzeum w Warszawie

Wabi zapachem, wygląda jak kostka czekolady. Nowe muzeum w Warszawie

Źródło:
PAP

Strażnicy miejscy oraz mieszkańcy Pragi Południe szukali rodziców około trzyletniego chłopca, który zabłądził na Kamionku. Chłopiec nie powiedział, jak się nazywa, powtarzał tylko "mama", "babcia".

Zdenerwowany malec powtarzał tylko dwa słowa: mama i babcia

Zdenerwowany malec powtarzał tylko dwa słowa: mama i babcia

Źródło:
tvnwarszawa.pl

"W jamie o czarnym, zwęglonym wypełnisku w towarzystwie czterech żelaznych siekier/cioseł oraz żelaznego półkoska, odkryto brązowy hełm celtycki z IV wieku przed naszą erą" - poinformowali naukowcy.

"To drugie tego typu znalezisko z ziem polskich, bez wątpienia bardziej spektakularne"

"To drugie tego typu znalezisko z ziem polskich, bez wątpienia bardziej spektakularne"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Przekroczył dozwoloną prędkość i został zatrzymany. Okazało się, że w aucie 60-latka nie ma blokady alkoholowej, a miał on prawo jazdy z kodem "69". Mężczyźnie grozi teraz, za złamanie zakazu sądowego, do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jechał autem bez blokady alkoholowej, grozi mu pięć lat więzienia

Jechał autem bez blokady alkoholowej, grozi mu pięć lat więzienia

Źródło:
PAP

Zwężenie ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku w związku z budową linii tramwajowej do Dworca Zachodniego korkuje okolicę. W zatorach utykają także miejskie autobusy, dlatego ratusz postanowił wytyczyć buspas na Szczęśliwickiej. Prace odbędą się w nocy ze środy na czwartek.

Budowa tunelu korkuje Ochotę. Będzie nowy buspas

Budowa tunelu korkuje Ochotę. Będzie nowy buspas

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na jednej z ruchliwych ulic Radomia. Kierująca autem osobowym wjechała na przejście dla pieszych, przez które przechodziły dwie nastolatki. Jedna z nich została potrącona i upadła na jezdnię.

Nie zatrzymała się przed przejściem, uderzyła w nastolatkę. Nagranie

Nie zatrzymała się przed przejściem, uderzyła w nastolatkę. Nagranie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Został prawomocnie skazany za brutalne gwałty, pobicie i pozbawienie wolności młodej kobiety - jego 21-letniej znajomej. Obrońca złożył jednak wniosek o kasację wyroku.

Skazany za brutalne gwałty chciał zmiany wyroku

Skazany za brutalne gwałty chciał zmiany wyroku

Źródło:
PAP

15 lat po wypędzeniu popularnych klubów na działce w narożniku Dobrej i Zajęczej hula wiatr. Stołeczny ratusz podjął właśnie kolejną próbę sprzedaży atrakcyjnie położonego terenu. Cena wywoławcza małej nieruchomości jest szokująca - 58 milionów złotych.

Słynna działka na Powiślu trafi pod młotek. Zawrotna cena wywoławcza

Słynna działka na Powiślu trafi pod młotek. Zawrotna cena wywoławcza

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w Żelechowie koło Garwolina. Kierowca SUV-a potrącił tam śmiertelnie 13-letnią dziewczynkę. Został on już przesłuchany w charakterze świadka. Nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów.

Zginęła 13-letnia dziewczynka. Szukają świadków wypadku

Zginęła 13-letnia dziewczynka. Szukają świadków wypadku

Źródło:
tvnwarszawa.pl