Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Dwaj policjanci szli z tyłu. To oni odkryli ciało Dawida

Warszawa

Znalezienie ciała Dawida Uwaga TVN
wideo 2/6

Kamera programu "Uwaga" TVN zarejestrowała finał poszukiwań pięcioletniego Dawida Żukowskiego w okolicach Pruszkowa. Jak podaje prokuratura, pięciolatek został najprawdopodobniej zabity ostrym narzędziem.

O godzinie 13.43, w sobotę 20 lipca, dron "Uwagi" zarejestrował moment odnalezienia ciała dziecka. Na nagraniu widać, jak dwaj policjanci z prewencji, idący nieco w tyle, za resztą funkcjonariuszy, nagle wchodzą w zarośla.

Ciało chłopca leżało pod stertą traw. Inni policjanci biorący udział w poszukiwaniach pokonują pobliskie ogrodzenie, by jak najszybciej potwierdzić znalezienie ciała. Jeden z nich odchodzi na bok i dzwoni – jak ustalili dziennikarze Uwagi – do przełożonego.

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ UWAGI

- Miejsce ukrycia zwłok wskazuje, że nie była to pieczołowicie zaplanowana zbrodnia. Nie zostało wybrane ze szczególnym pietyzmem. Jest położone bardzo blisko trasy przejazdu i wygodne do podrzucenia zwłok, bo można zrobić to z drogi - wskazuje w rozmowie z dziennikarzami "Uwagi" młodszy inspektor Andrzej Kawczyński, który przez wiele lat był szefem wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji.

Dawid został znaleziony w okolicach miejsca, gdzie 10 lipca, około 18.56 jego ojciec wysłał SMS do matki chłopca z informacją, że już go więcej nie zobaczy.

- Służby były blisko tego miejsca, analizowano prawidłową trasę. Ale możliwości, jakie rodzi lokalizacja telefonu, pozwoliły zrobić to dopiero teraz – uważa Kawczyński.

Śmierć ojca, śmierć dziecka

Ciało 5-latka znaleziono w sobotę po południu obok autostrady A2, przy węźle Pruszków. Był to tragiczny finał 10-dniowych poszukiwań chłopca. Według komendy stołecznej, była to największa tego typu akcja w historii polskiej policji.

Matka zgłosiła brak kontaktu z dzieckiem w środę 10 lipca wieczorem. Z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim zabrał go ojciec około godziny 17 i miał zawieźć do mieszkającej w Warszawie matki. Ale nie dotarł tam.

Między 17 a 21 kontaktował się z żoną. Napisał między innymi esemesa: "Nigdy nie zobaczysz swojego dziecka".

Jak ustalili śledczy, chwilę przed 21 odebrał sobie życie. Jego samochód znaleziono w grodziskiej dzielnicy Łąki. Prokuratura ustala, jak zginęło dziecko.

"Uwaga" TVN kz/ran

Zaginięcie 5-letniego Dawida
tvn24.pl / GoogleMaps