Jak poinformowała we wtorek rano synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, Polska pozostaje w obszarze niskiego ciśnienia. Jest on związany z niżami, które rozciągają się od Islandii i Norwegii aż po Bałkany. Pogodę w naszym kraju kształtuje niż Doreen z centrum nad Morzem Bałtyckim.
Z niżem związany jest front chłodny, który uległ zafalowaniu nad Polską i powstał na nim kolejny płytki niż - deszczowa fala. W godzinach rannych to zgrupowanie chmur niosących opady przemieszcza się nad Kujawami, Wielkopolską, Ziemią Łódzką oraz Śląskiem Opolskim i Górnym.
Mapa opadów. Deszcz nad Polską
Deszczowa strefa zmierza na wschód i w nadchodzących godzinach obejmie również Mazowsze i wschód Polski, by późnym popołudniem powędrować poza wschodnie granice kraju. Chmury niosą na ogół opady o charakterze ciągłym, umiarkowane, przejściowo obfite, o sumie do 20 litrów na metr kwadratowy i natężeniu do 4-8 l/mkw. na godzinę. Lokalnie na Mazowszu sumy za 12 godzin mogą sięgnąć 35-40 l/mkw.
W ciągu dnia na wschodzie kraju lokalnie będą się piętrzyć i formować chmury burzowe cumulonimbus. Możliwe będą tam burze z opadami do 30 l/mkw. Ostrzega przed nimi Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na burze narażone są większe miasta wschodniej Polski: Białystok, Siedlce, Terespol, Włodawa, Lublin, Zamość, Rzeszów i Przemyśl. W burzach wiatr będzie silny, rozwijając prędkość do 70-80 kilometrów na godzinę.
Tymczasem na zachodzie w ciągu dnia będzie pojawiać się więcej przejaśnień i rozpogodzeń. Miejscami nadal może tam popadać, ale tylko przelotnie.
Tam opady były najsilniejsze
Znaczne opady zanotowano poprzedniej doby. Od godziny 6 w poniedziałek do godz. 6 we wtorek najwięcej deszczu spadło na Hali Ornak w Tatrach - było to 46 l/mkw. Solidnie popadało też w niektórych miejscowościach w województwie dolnośląskim: Ołdrzychowicach Kłodzkich (39 l/mkw.) oraz Kamienicy (36 l/mkw.). Na Morskim Oku spadły 33 l/mkw.
Spośród stacji synoptycznych najwyższe opady zanotowano w Katowicach (23.3 l/mkw.). Wzdłuż wschodnich krańców Polski oraz na północnym zachodzie padało znacznie mniej, miejscami deszcz był zaledwie śladowy.