Jeż albinos w sadzie. "W Polsce bardzo rzadko się zdarzają"

Jeż albinos
Jeż albinos
Źródło wideo: Kontakt24 / Jan Matura
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Jan Matura
Jeż albinos, wraz z dwójką rodzeństwa, pojawił się w sadzie w okolicach Mrągowa na Mazurach. Młode były osłabione, a w pobliżu nie było ich matki. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt24.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Na Kontakt 24 napisał pan Jan z okolic Mrągowa. Poinformował, że do jego sadu w niedzielę i poniedziałek przyszły trzy młode jeże, w tym jeden albinos.

"Niestety nie było przy nich matki. Szukaliśmy jej w okolicy, ale bezskutecznie. Jeże zachowywały się, jakby czegoś szukały. Kiedy się do nich podchodziło, dwa z nich zwijały się w kłębek. Trzeci, najsłabszy, nie dawał rady. Zaopiekowaliśmy się nimi. Dostały wodę i kocie jedzenie. Najadły się i teraz śpią" - relacjonował mężczyzna. 

Jeże. Jak im pomagać?

"Zgłosiliśmy tę sytuację do Fundacji Albatros. Jest to instytucja z okolic Olsztyna, która zajmuje się rannymi zwierzętami. Na początku trudno im było uwierzyć, że jeden z jeży to albinos, ale wysłaliśmy zdjęcia. Wyczytaliśmy, że w Polsce bardzo rzadko się zdarzają. Nie chcieliśmy ich wypuszczać, gdyż są bardzo słabe, a albinos mógłby mieć mniejsze szanse na przetrwanie. Jutro mamy zawieźć wszystkie trzy do fundacji. O sytuacji została powiadomiona także Gmina Mrągowo" - zakończył.

W środowisku naturalnym jeże jedzą drobne bezkręgowce - owady, ślimaki czy dżdżownice, czasami uzupełniając dietę niewielkimi płazami lub jajami ptaków gniazdujących na ziemi. To zwierzęta mięsożerne, więc jak przekazali eksperci z Ośrodka Rehabilitacji Jeży "Jerzy dla Jeży", najlepszym pokarmem zastępczym dla nich są mokre karmy dla kotów. Zwierzętom można podawać także dobrej jakości mięso - gotowanego kurczaka z marchewką, zmieloną wołowinę lub drobiowe serca.

>>> CZYTAJ TEŻ: Puma schwytana. Drapieżnika poszukiwano od kilku dni

Źródło: Kontakt24, ORJ "Jerzy dla Jeży"
Czytaj także: