Barycznie znajdujemy się w tak zwanym rozmytym polu podwyższonego ciśnienia z niewielkim gradientem barycznym. Jest on związanym z silnym wyżem znad Szetlandów (wynoszącym 1030 hektopaskali), a po jego północnej i wschodniej stronie spływa nieco chłodniejsze powietrze. Wspomniany wyż zapewni jednak pogodną aurę jedynie w północnej połowie kraju. W części południowej będzie dodatkowym czynnikiem wspierającym utrzymywanie się chmur deszczowo-burzowych, również w nocy. Te chmury za sprawą słabego przepływu powietrza stają się niemal stacjonarne i przemieszczają się bardzo chaotycznie. Skutkuje to podwyższonymi sumami opadów.
Kluczowym czynnikiem decydującym o pogorszeniu pogody w południowej części naszego kraju, będzie tzw. górny niż z centrum nad Niemcami. To właśnie za jego sprawą świeże, chłodne powietrze z północy nie napływa bezpośrednio do Polski, a kieruje się w stronę tego układu. Tam spotyka zdecydowanie cieplejsze powietrze pochodzenia zwrotnikowego, biegnącego po jego południowej stronie. Ostatecznie do naszego kraju wilgotne powietrze z południa. Górny niż nad Niemcami jest kluczowy w rozwoju burz. Chociaż nie ma go na tzw. przyziemnych mapach synoptycznych, to w środkowej i górnej troposferze jest bardzo dobrze wyrażony. To on decyduje o charakterze cyrkulacji powietrza do Polski, zapewnia odpowiednie zasoby wilgoci, niestabilność oraz wznoszenie powietrza niezbędne do rozwoju burz.
CZYTAJ TEŻ: Upały tuż-tuż. Afrykańskie powietrze zmierza do Polski
Między wyżami a niżami
W czwartek i piątek znajdziemy się w zasięgu rozbudowującej się bruzdy niskiego ciśnienia ciągnącej się od Hiszpanii, przez Polskę, po Szwecję. W tej bruździe formować się będą płytkie letnie niże, a wyż ustąpi. Gorące i chwiejne powietrze pochodzenia zwrotnikowego sprzyja formowaniu się silnie wypiętrzonych chmur burzowych. W piątek w wielu miejscach możliwe jest osiągnięcie lub nieznaczne przekroczenie granicy upału z temperaturą maksymalną 29-31 stopni Celsjusza. W sobotę z zachodu na wschód kraju przemieści się jednak zatoka niżowa z chłodnym frontem atmosferycznym, na którym wystąpią liczne burze, a za nim z północnego zachodu napłynie już zdecydowanie zimniejsze powietrze. W niedzielę w Szczecinie temperatura maksymalna nie przekroczy 20 stopni.
W środę początkowo w północno-wschodniej, częściowo północnej i lokalnie południowo-wschodniej części kraju utrzymywać się mogą mgły lub silne zamglenia. Towarzyszyć im będą niskie chmury. W ciągu dnia na północy aura okaże się pogodna, a niebo pokryje zachmurzenie przeważnie umiarkowane, z którego nie spadnie deszcz. W południowej części Polski zachmurzenie będzie duże z przelotnymi opadami deszczu o natężeniu 20-50 litrów na metr kwadratowy w ciągu 12 godzin. Pojawią się liczne burze, punktowo może padać grad. Temperatura maksymalna wyniesie około 23-25 st. C na Kaszubach, Kujawach i Warmii oraz na południu w strefie opadów. W pozostałej części kraju słupki rtęci wskażą 26-28 st. C. Wiatr będzie głównie północno-wschodni, na południu będzie zmienny, słaby i umiarkowany. W burzach będzie silny, z porywami do 60-80 kilometrów na godzinę.
Cieplej, ale wciąż groźnie
Czwartek na wschodzie i północnym wschodzie Polski będzie pogodny, słoneczny i bez opadów. W pozostałej części kraju pojawi się zachmurzenie umiarkowane do okresowo dużego, z przelotnymi opadami deszczu i lokalnymi burzami. Słupki rtęci wskażą od 24-26 st. C na północnym wschodzie, przez 27-29 st. C w przeważającej części kraju, do 30 st. C na Podkarpaciu. Wiatr powieje z kierunku wschodniego i północno-wschodniego. Na południu będzie on zmienny, przeważnie słaby i umiarkowany, jedynie w burzy zwiększy siłę i stanie się porywisty.
W piątek na wschodzie Polski niebo będzie słoneczne, z małym zachmurzeniem i bez zjawisk. W centrum dzień przyniesie umiarkowane zachmurzenie, a popołudniem może pojawić się przelotny i słaby deszcz. Niebo na zachodzie kraju przykryje zachmurzenie duże z okresowym deszczem i burzami. Temperatura maksymalna wyniesie 27 st. C na północnym wschodzie, a w pozostałej części kraju 29-31 st. C. Wiatr z kierunków południowych będzie umiarkowany. W burzach nabierze siły.
CZYTAJ TEŻ: Ostrzeżenia IMGW. W mocy kolejne czerwone alarmy
Dużo burz na start weekendu
W sobotę niebo w całym kraju zasnuje zachmurzenie duże z przelotnymi opadami deszczu i licznymi burzami. Temperatura maksymalna wyniesie od 22 st. C na Pomorzu Zachodnim, przez 24 st. C na północnym wschodzie, do 25-26 st. C w pozostałej części kraju. Wiatr zachodni i północno-zachodni powieje umiarkowanie i dość silnie, a w burzach stanie się silny.
Niedziela przyniesie nam przeważnie duże zachmurzenie i opady przelotnego deszczu. Słupki rtęci wskażą od 19-21 st. C na północy, przez 22 st. C w centrum kraju, do 23-24 st. C na południu. Wiatr, zachodni i północno-zachodni, będzie dość silny, okresami stanie się silniejszy.
Redagowała ast