"Górny niż" niesie burze. Kiedy od nich odpoczniemy

deszcz ludzie ulica shutterstock_2647582455
Prognozowana temperatura w kolejnych dniach
Źródło wideo: Ventusky
Źródło zdj. gł.: DiPres/Shutterstock
W kolejnych dniach lato w Polsce wciąż będzie odbiegać od ideału. Do kraju napłynie chłodne powietrze, które będzie sprzyjać piętrzeniu się burzowych chmur. Dopiero sam koniec tygodnia może przynieść chwilę wytchnienia od gwałtownych zjawisk.

Barycznie znajdujemy się w tak zwanym rozmytym polu podwyższonego ciśnienia z niewielkim gradientem barycznym. Jest on związanym z silnym wyżem znad Szetlandów (wynoszącym 1030 hektopaskali), a po jego północnej i wschodniej stronie spływa nieco chłodniejsze powietrze. Wspomniany wyż zapewni jednak pogodną aurę jedynie w północnej połowie kraju. W części południowej będzie dodatkowym czynnikiem wspierającym utrzymywanie się chmur deszczowo-burzowych, również w nocy. Te chmury za sprawą słabego przepływu powietrza stają się niemal stacjonarne i przemieszczają się bardzo chaotycznie. Skutkuje to podwyższonymi sumami opadów.

Kluczowym czynnikiem decydującym o pogorszeniu pogody w południowej części naszego kraju, będzie tzw. górny niż z centrum nad Niemcami. To właśnie za jego sprawą świeże, chłodne powietrze z północy nie napływa bezpośrednio do Polski, a kieruje się w stronę tego układu. Tam spotyka zdecydowanie cieplejsze powietrze pochodzenia zwrotnikowego, biegnącego po jego południowej stronie. Ostatecznie do naszego kraju wilgotne powietrze z południa. Górny niż nad Niemcami jest kluczowy w rozwoju burz. Chociaż nie ma go na tzw. przyziemnych mapach synoptycznych, to w środkowej i górnej troposferze jest bardzo dobrze wyrażony. To on decyduje o charakterze cyrkulacji powietrza do Polski, zapewnia odpowiednie zasoby wilgoci, niestabilność oraz wznoszenie powietrza niezbędne do rozwoju burz.

CZYTAJ TEŻ: Upały tuż-tuż. Afrykańskie powietrze zmierza do Polski

Między wyżami a niżami

W czwartek i piątek znajdziemy się w zasięgu rozbudowującej się bruzdy niskiego ciśnienia ciągnącej się od Hiszpanii, przez Polskę, po Szwecję. W tej bruździe formować się będą płytkie letnie niże, a wyż ustąpi. Gorące i chwiejne powietrze pochodzenia zwrotnikowego sprzyja formowaniu się silnie wypiętrzonych chmur burzowych. W piątek w wielu miejscach możliwe jest osiągnięcie lub nieznaczne przekroczenie granicy upału z temperaturą maksymalną 29-31 stopni Celsjusza. W sobotę z zachodu na wschód kraju przemieści się jednak zatoka niżowa z chłodnym frontem atmosferycznym, na którym wystąpią liczne burze, a za nim z północnego zachodu napłynie już zdecydowanie zimniejsze powietrze. W niedzielę w Szczecinie temperatura maksymalna nie przekroczy 20 stopni.

Klatka kluczowa-559576
Prognozowane opady w kolejnych dniach
Źródło: Ventusky

W środę początkowo w północno-wschodniej, częściowo północnej i lokalnie południowo-wschodniej części kraju utrzymywać się mogą mgły lub silne zamglenia. Towarzyszyć im będą niskie chmury. W ciągu dnia na północy aura okaże się pogodna, a niebo pokryje zachmurzenie przeważnie umiarkowane, z którego nie spadnie deszcz. W południowej części Polski zachmurzenie będzie duże z przelotnymi opadami deszczu o natężeniu 20-50 litrów na metr kwadratowy w ciągu 12 godzin. Pojawią się liczne burze, punktowo może padać grad. Temperatura maksymalna wyniesie około 23-25 st. C na Kaszubach, Kujawach i Warmii oraz na południu w strefie opadów. W pozostałej części kraju słupki rtęci wskażą 26-28 st. C. Wiatr będzie głównie północno-wschodni, na południu będzie zmienny, słaby i umiarkowany. W burzach będzie silny, z porywami do 60-80 kilometrów na godzinę.

Cieplej, ale wciąż groźnie

Czwartek na wschodzie i północnym wschodzie Polski będzie pogodny, słoneczny i bez opadów. W pozostałej części kraju pojawi się zachmurzenie umiarkowane do okresowo dużego, z przelotnymi opadami deszczu i lokalnymi burzami. Słupki rtęci wskażą od 24-26 st. C na północnym wschodzie, przez 27-29 st. C w przeważającej części kraju, do 30 st. C na Podkarpaciu. Wiatr powieje z kierunku wschodniego i północno-wschodniego. Na południu będzie on zmienny, przeważnie słaby i umiarkowany, jedynie w burzy zwiększy siłę i stanie się porywisty.

W piątek na wschodzie Polski niebo będzie słoneczne, z małym zachmurzeniem i bez zjawisk. W centrum dzień przyniesie umiarkowane zachmurzenie, a popołudniem może pojawić się przelotny i słaby deszcz. Niebo na zachodzie kraju przykryje zachmurzenie duże z okresowym deszczem i burzami. Temperatura maksymalna wyniesie 27 st. C na północnym wschodzie, a w pozostałej części kraju 29-31 st. C. Wiatr z kierunków południowych będzie umiarkowany. W burzach nabierze siły.

CZYTAJ TEŻ: Ostrzeżenia IMGW. W mocy kolejne czerwone alarmy

Dużo burz na start weekendu

W sobotę niebo w całym kraju zasnuje zachmurzenie duże z przelotnymi opadami deszczu i licznymi burzami. Temperatura maksymalna wyniesie od 22 st. C na Pomorzu Zachodnim, przez 24 st. C na północnym wschodzie, do 25-26 st. C w pozostałej części kraju. Wiatr zachodni i północno-zachodni powieje umiarkowanie i dość silnie, a w burzach stanie się silny.

Niedziela przyniesie nam przeważnie duże zachmurzenie i opady przelotnego deszczu. Słupki rtęci wskażą od 19-21 st. C na północy, przez 22 st. C w centrum kraju, do 23-24 st. C na południu. Wiatr, zachodni i północno-zachodni, będzie dość silny, okresami stanie się silniejszy.

Redagowała ast

Źródło: tvnmeteo.pl
Czytaj także: