Pogodny wyż znad Morza Północnego i Niemiec odsuwa znad południowej Polski front z burzami, a kraj pozostaje w ciepłej masie powietrza. W kolejnych dniach Polska pozostanie pod wpływem słonecznego wyżu rozciągniętego od Tunezji i Libii po Bałtyk i Morze Północne. Kraj do środy pozostanie w masie powietrza, w której temperatura nie przekroczy 30 stopni Celsjusza.
Dopiero w czwartek, gdy obok wyżu na pogodę zacznie wpływać wir niżowy znad Atlantyku i Francji, cyrkulacja południowa powietrza obejmująca zachód Europy, dosięgnie również Polski. Blokada wyżowa nad Europą zahamuje napływ mas chłodnego powietrza znad Atlantyku, a sprzyjać będzie wlewaniu się w głąb Europy szerokim strumieniem powietrza zwrotnikowego, które osiadając mocno się ogrzeje i doprowadzi pod koniec tygodnia w Polsce do wzrostu temperatury mocno powyżej 30 st. C. W sobotę i niedzielę temperatura wysoko w Karkonoszach (około 1,5 km n.p.m.) ma osiągnąć 24-25 st. C, tym samym przy ziemi upał może być zawrotny.
Co nas czeka przed natarciem żaru
Wtorek zapowiada się pogodnie. Na Kaszubach temperatura maksymalna wyniesie do 23 stopni, w centrum kraju będzie 26 stopni, a 27 stopni na południu i południowym zachodzie. W Karpatach możliwe zachmurzenie. Wiatr będzie słaby, umiarkowany i zawiewał w kierunku północno-zachodnim.
>>> Aż 40 stopni na zatrważających mapach IMGW
W środę można spodziewać się zachmurzenia kłębiastego małego i umiarkowanego. Temperatura maksymalna wyniesie 24-25 stopni na Warmii i Podlasiu, 27 stopni w centrum kraju, a najcieplej, bo aż 29 stopni, będzie na Dolnym Śląsku. Wiatr północno-zachodni będzie słaby i umiarkowany.
Czwartek będzie słoneczny, z maksymalną temperaturą od 25 stopni na Suwalszczyźnie, przez 28 stopni w centrum kraju, do 30 stopni na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Powieje wiatr północno-zachodni, który będzie słaby i umiarkowany.