W środę wieczorem oraz w nocy ze środy na czwartek nad Polską przeszedł front niosący gwałtowne burze. W części kraju obowiązywały pomarańczowe i czerwone ostrzeżenia wydawane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W części kraju wyładowaniom towarzyszyły silne opady deszczu i gradu oraz porywisty wiatr. Jak przekazał bryg. Karol Kroć z wydziału prasowego Komendy Głównej Państwowej Staży Pożarnej, minionej nocy strażacy interweniowali ponad 2600 razy. Najwięcej zdarzeń pogodowych - ponad 700 - odnotowano w województwie śląskim. Niebezpieczne warunki wystąpiły także w woj. podkarpackim, lubelskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, łódzkim i mazowieckim.
- Na szczęście nikt nie ucierpiał. Nie mamy informacji o osobach poszkodowanych - powiedział Karol Kroć w TVN24.
"Największe straty spowodował wiatr"
Większość interwencji strażaków dotyczyła połamanych drzew, zatarasowanych dróg i chodników oraz drzew, które spadły na samochody.- Największe straty spowodował wiatr, który uszkadzał budynki, zrywając część lub nawet całe dachy. Te straty są w tej chwili szacowane i wydają się największe - dodał brygadier.
Niebezpieczeństwo niosły także ulewne opady deszczu. Lokalnie doszło do podtopień, a nawet powodzi błyskawicznych. Strażacy otrzymywali setki zgłoszeń dotyczących zalanych budynków i posesji.
Podkarpackie. Kilkanaście uszkodzonych dachów
Podkarpaccy strażacy interweniowali 84 razy w związku z burzami, jakie przeszły nad częścią regionu. Jak poinformował w czwartek rano Mariusz Dzioba, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarzadzania Kryzysowego, najwięcej interwencji strażacy przeprowadzili w pow. stalowowolskim - 24, mieleckim – 23 i tarnobrzeskim 12. Środowa nawałnica uszkodziła tam 18 dachów, z czego jeden na wielorodzinnym budynku mieszkalnym, a w większości na budynkach gospodarczych.
Jak zaznaczył dyżurny WCZK, zdecydowana większość interwencji odnotowano jeszcze w środę wieczorem. Natomiast noc minęła spokojnie - po północy strażacy byli wzywani trzy razy. W środę wieczorem bez prądu w regionie było ok. tysiąca odbiorców, głównie w okolicach Stalowej Woli i Mielca. W czwartek rano awarie zostały usunięte i prąd dociera już do wszystkich.
Lubelskie. Zerwane dachy, wiatrołomy
Burze pojawiły się w środę także na terenie województwa lubelskiego. Strażacy mają pełne ręce roboty. Dyżurny KW PSP w Lublinie przekazał, że odnotowano ponad 300 zdarzeń. Interwencje dotyczyły powalonych drzew i konarów, wypompowywania wody, a także zabezpieczania uszkodzonych lub zerwanych dachów na budynkach gospodarczych oraz mieszkalnych.
"Przez nasz region przechodzą burze. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do komunikatów służb oraz prognoz pogody. Policjanci wspólnie z pozostałymi służbami na bieżąco monitorują sytuację i dbają o bezpieczeństwo mieszkańców" - zaapelowała w środę policja z Tomaszowa Lubelskiego.
W Puławach wystąpił nawalny deszcz, doszło tam do rozległych podtopień. Radiowóz policji nie był w stanie przejechać przez ulicę Kopernika, bo była zalana.
W Puławach sypnęło tyle gradu, że utworzyły się tam zaspy. Zobacz, jak to wyglądało na nagraniu.
"W wielu częściach miasta woda wybijała studzienki, zalana jest część ulic, na niektórych leżą także połamane drzewa. Jestem w kontakcie z Komendantem Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach starszym brygadierem Krzysztofem Morawskim. Wiemy, że na terenie powiatu mamy 140 zgłoszeń, w Puławach 70" - napisał na Facebooku Paweł Maj, prezydent Puław.
Nad Dęblinem przeszła gwałtowna burza. Porywisty wiatr oraz intensywne opady deszczu doprowadziły do licznych zniszczeń. Powalone i połamane drzewa uszkodziły sporo pojazdów.
Przechodzącej przez miejscowość Siemień burzy towarzyszył bardzo silny wiatr związany ze zjawiskiem downburst. Downburst to gwałtowny prąd zstępujący w chmurze burzowej, który może powodować poważne szkody.
Również w Puławach wystąpiło zjawisko downburst.
Podlasie. Tysiące odbiorców bez prądu
Agnieszka Bajerska, rzeczniczka białostockiego oddziału PGE Dystrybucja, poinformowała, że w związku z sytuacją pogodową około 3,5 tysiąca odbiorców w rejonie Bielska Podlaskiego nie miało prądu.
Śląskie. Opady gradu, zalane ulice
Dyżurny WSKR przekazał, że śląscy strażacy interweniowali głównie w południowej części województwa. Działania dotyczyły usuwania połamanych drzew, gałęzi i wypompowywania wody z zalanych ulic.
W wyniku burz doszło do podtopień w Chorzowie. Na nagraniach widać, jak samochody, a także autobus miejski pokonują zalaną ulicę. Woda sięgała kolan.
Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania ulewy w Chorzowie.
To, jak zjawiska pogodowe są groźne, widać na materiałach, które wpływają do nas od Reporterów24.
Szkody podczas burzy, Zabrze (Śląskie)
Małopolska. Połamane gałęzie
W województwie małopolskim strażacy przeprowadzili kilkadziesiąt interwencji. Działania polegały głównie na oczyszczaniu dróg z połamanych gałęzi.
Redagowała ast