Nad Japonią przechodzi strefa ulewnych opadów deszczu. Ulewy utrzymują się nad krajem od poniedziałku, powodując powodzie i osuwiska w wielu prefekturach. Według agencji prasowej Kyodo News, w niektórych miejscach pogoda sparaliżowała ruch na drogach. Na stacjach i przystankach w mieście Nagoya w środę tłoczyli się ludzie, ponieważ doszło do opóźnień w komunikacji miejskiej. Około 3500 osób znalazło schronienie w ośrodkach ewakuacyjnych, a około 200 pojazdów zostało zalanych.
"Pada tak mocno, że trudno utrzymać oczy otwarte"
Deszcz spowodował także szkody w rejonie popularnej wśród turystów góry Fudżi. Jak podała lokalna stacja telewizyjna TBS, w środę wieczorem ziemia osunęła się w jednym z głównych punktów startowych dla wspinaczy - parkingu przy wejściu na szlak.
Na miejscu zaparkowane były trzy pojazdy, które zostały porwane i zasypane przez gruz. Jak jednak podały media, w środku nikogo nie było. Z powodu trudnej pogody konieczne było zamknięcie także drogi dojazdowej do punktu wycieczkowego.
We wtorek wieczorem inne osuwisko nawiedziło miasto Kawanehon w prefekturze Shizuoka, a pracownik, który stracił przytomność wskutek zdarzenia, został później uznany za zmarłego - poinformowały lokalne władze. W Nagoyi przez burze i ulewy obrażenia odniosło co najmniej 41 osób.
- Od jakiegoś czasu pada tak mocno, że trudno utrzymać oczy otwarte - relacjonowała reporterka stacji TBS z Nagoyi. Według meteorologów, ulewy mają utrzymać się nad Japonią co najmniej do czwartku, kiedy to deszcz zacznie powoli słabnąć i odsuwać się znad wysp.