"Cud się nie zdarzył". Ukraińscy ministrowie o zatrzymaniu Sławomira Nowaka

Źródło:
PAP
Doprowadzenie Sławomira Nowaka do delegatury CBA w GdańskuTVN24
wideo 2/21
Doprowadzenie Sławomira Nowaka do delegatury CBA w GdańskuTVN24

Powiedziano mi, że Sławomir Nowak to może być pierwszy kierownik Ukrawtodoru, do którego organy ścigania nie będą miały pytań. Cud się nie zdarzył - stwierdził minister infrastruktury Ukrainy Władysław Kryklij. Jego poprzednik Wołodymyr Omelian podkreślił jednak, że "ukraińscy obywatele są (Nowakowi) wdzięczni za odnowienie i uruchomienie systemu budowy dróg".

Sławomir Nowak był ministrem w rządzie Donalda Tuska w latach 2011-2013. Wcześniej, w latach 2007-2009, był szefem gabinetu Tuska i sekretarzem stanu w kancelarii premiera. Gdy w wyniku kłopotów z polskim prawem zrzekł się mandatu posła i odszedł z krajowej polityki, w latach 2016-19 pełnił funkcję szefa ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor. W poniedziałek został zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy

"Pamiętam, kiedy po raz pierwszy poznałem się z panem Sławomirem, powiedziano mi, że może być to pierwszy kierownik Ukrawtodoru, do którego organy ścigania nie będą miały pytań. Cud się nie zdarzył" - oznajmił tego dnia na Facebooku minister infrastruktury Ukrainy Władysław Kryklij.

"Ukraińscy obywatele są mu wdzięczni za odnowienie i uruchomienie systemu budowy dróg"

Głos w sprawie Nowaka zabrał też Wołodymyr Omelian, minister infrastruktury Ukrainy w latach 2016-2019. "Podczas pracy w charakterze ministra infrastruktury Ukrainy pracowałem z dwoma obywatelami Polski - Sławomirem Nowakiem i Wojciechem Balczunem" - stwierdził. Balczun był szefem kolei państwowych Ukrzaliznycia od kwietnia 2016 roku do w sierpnia 2017 r.

"Decyzja organów ścigania w sprawie zatrzymania właśnie pana Nowaka, przy całkowitym ignorowaniu 'pracy' pana Balczuna, jest dla mnie dziwna" - dodał.

Były minister oświadczył, że życzy Nowakowi, "aby dowiódł swojej pełnej niewinności". "Chcę go zapewnić, że ukraińscy obywatele są mu wdzięczni za odnowienie i uruchomienie systemu budowy dróg, stworzenie dziesiątek tysięcy nowych miejsc pracy, wybudowanie tysięcy kilometrów dróg!" - podsumował.

Piotr Andrusieczko o zarzutach dla Sławomira N. i sytuacji politycznej na Ukrainie
Piotr Andrusieczko o zarzutach dla Sławomira N. i sytuacji politycznej na UkrainieTVN24

Kłopoty z oświadczeniami majątkowymi Nowaka

W 2014 roku stołeczny sąd skazał Sławomira Nowaka na 20 tysięcy złotych grzywny za zatajenie w pięciu oświadczeniach majątkowych posiadania cennego zegarka. Nowak zrzekł się wtedy mandatu posła i odszedł z polityki. Sąd odwoławczy w maju 2015 roku zmienił wyrok, umarzając warunkowo postępowanie karne wobec Nowaka. Sąd orzekł, że polityk ma zapłacić pięć tysięcy złotych na fundusz pomocy pokrzywdzonym.

We wrześniu 2019 roku, gdy Nowak był prezesem Ukrawtodoru, ukraińska Narodowa Agencja do spraw Zapobiegania Korupcji poinformowała, że Nowak podał nieprawdziwe informacje w deklaracji majątkowej i skierowała sprawę do sądu. Nowak miał podać nieprawidłową wartość samochodu i kwot na rachunkach bankowych. Jeszcze w tym samym miesiącu złożył on dymisję ze stanowiska prezesa. W październiku 2019 roku Sąd Rejonowy w Kijowie umorzył postępowanie w sprawie nieprawidłowości w deklaracji majątkowej Sławomira Nowaka. Ukraiński sąd orzekł wtedy o "braku w działaniach N. naruszenia administracyjnego".

Autorka/Autor:tmw//rzw

Źródło: PAP