Wybory parlamentarne 2019

28 sierpnia 2019

W niedzielę po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezes państwowej telewizji Jacek Kurski został sfotografowany z politykami PiS, między innymi z Jarosławem Kaczyńskim. Wicepremier Jacek Sasin w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 mówił, że "nie wnika w to", jak telewizją zarządza Kurski. - Rozumiem, że nie oczekuje pan takiego standardu, że ja, jako polityk, wicepremier, będę dzwonił do dziennikarzy telewizji publicznej i mówił: "źle mówicie, mówcie inaczej" - zwrócił się do prowadzącego.

Premier Mateusz Morawiecki uzyskał w okręgu nr 31 w Katowicach ponad 95 tys. głosów poparcia, a jego rywal Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej otrzymał blisko 72 tys. głosów wyborców - wynika z danych Państwowej Komisji Wyborczej z 72,38 proc. komisji wyborczych w tym okręgu. Według nich, w tym okręgu w wyborach do Sejmu zwyciężyło PiS.

Częściowe wyniki wyborów są dla rynków finansowych neutralne - oceniają analitycy. Na otwarciu giełdy zanotowano niewielkie wzrosty, kurs złotego względem głównych walut pozostaje stabilny.

Uważam, że pierwsza tura wyborów prezydenckich powinna być plebiscytem, w którym wystartują różni kandydaci i kandydatki, także z opozycji. Niech zwycięży najlepszy czy najlepsza i wtedy w drugiej turze powinniśmy jako opozycja wesprzeć tego kandydata czy kandydatkę - mówił w specjalnym wydaniu "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 lider Wiosny Robert Biedroń.

PKW podała wyniki wyborów parlamentarnych 2019. W Sejmie Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 235 mandatów (43,59 procent głosów); Koalicja Obywatelska - 134 mandaty (27,40 procent głosów); SLD - 49 mandatów (12,56 procent głosów); PSL - 30 mandatów (8,55 procent głosów); Konfederacja - 11 (6,81 procent głosów), a Mniejszość Niemiecka - 1 mandat (0,17 procent głosów). Frekwencja wyniosła 61,74 procent.

Zawsze ten wynik mógł być lepszy, liczyliśmy na wynik powyżej 30 procent, teraz należy wyciągnąć wnioski, zobaczyć, co poszło nie tak, gdzie popełniliśmy błędy - mówił w specjalnym wydaniu "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 Borys Budka. Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej odniósł się do sondażowych wyników wyborów parlamentarnych. Mówił również, że wierzy, iż "to będzie w jakimś stopniu nowy początek" dla jego partii.

Chciałoby się by było lepiej, natomiast najważniejsze jest to, że cel został osiągnięty, czyli samodzielna większość - mówił w specjalnym wydaniu "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 wicepremier Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do sondażowych wyników wyborów parlamentarnych. Mówił również, że stworzenie większości konstytucyjnej "jest całkowicie niemożliwe".

Większość Polaków oddających głosy w Stanach Zjednoczonych zagłosowało na Prawo i Sprawiedliwość. Według niepełnych jeszcze danych w Senacie kandydat PiS uzyskał 16 940 (58,5 proc.) z 29 195 oddanych głosów, a w Sejmie na tę partię padło 15 569 (52,7 proc.) z 29 517 głosów. Frekwencja wyniosła 91 procent.

Światowe media poinformowały o sondażowych wynikach wyborów w Polsce. Zwracały uwagę, że źródłem sukcesu partii Jarosława Kaczyńskiego były programy socjalne. "Zwycięstwo to najprawdopodobniej wzmoże obawy co do demokratycznych standardów w największym postkomunistycznym państwie UE" - zauważyła w komentarzu agencja Reutera. PiS będzie miało "spokojne życie" - ocenił włoski dziennik "Corriere della Sera". "Polska wciąż nie jest Węgrami, Turcją czy jakimkolwiek innym autokratycznym krajem" - podkreślił "New York Times".

Ja wiem, kiedy Prawo i Sprawiedliwość przegra, a przegra za cztery lata. Uważam, że przez cztery lata doprowadzimy do tego, jeżeli PiS będzie rządziło, że przegra - zapowiedział w specjalnym wydaniu "Kawy na ławę" Włodzimierz Czarzasty. W ocenie Pawła Kukiza niewykluczone są przyspieszone wybory parlamentarne. - Wystarczy tąpnięcie w gospodarce i będzie pozamiatane - przekonywał. Michał Dworczyk (PiS) podkreślał, że jego ugrupowanie jest dobrej myśli, ale czeka na końcowe wyniki.

90,4 procent wyborców Prawa i Sprawiedliwości z 2015 roku ponownie zagłosowało w niedzielę na to ugrupowanie. W przypadku Koalicji Obywatelskiej ten wynik jest znacznie gorszy. 13 października zagłosowało na nią tylko 68,8 procent osób, które w poprzednich wyborach parlamentarnych wybrały Platformę Obywatelską - wynika z sondażu late poll przeprowadzonego przez IPSOS.

Formacja Pawła Kukiza była rewelacją wyborów parlamentarnych w 2015 roku. Wszystko się jednak zmieniło. Teraz ludzie Kukiza i on sam startowali z list PSL. Na to ugrupowanie zagłosowało 21,9 proc. wyborców sprzed czterech lat. Dawny elektorat bardziej do siebie przekonała Konfederacja (23,9 proc. głosów). Trzecim wyborem było w niedzielę Prawo i Sprawiedliwość (22,2 proc.). Na dalszych miejscach Koalicja Obywatelska (16,1 proc.) i SLD (12,2 proc.).

Mimo całego gigantycznego wysiłku, nierównych szans, okazuje się, że zadziałał taki mechanizm, że nawet wyborcy PiS-u nie ufają do końca PiS-owi. Nie chcą przytłaczającej większości dla PiS-u - powiedział w programie wyborczym "Czas decyzji" w TVN24 socjolog Sławomir Sierakowski. Szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych Waldemar Paruch zwrócił natomiast uwagę na to, "co będzie kluczem w tych wyborach". - Policzenie, jak zagłosowało około miliona 800 tysięcy nowych wyborców. Ta frekwencja jest naprawdę duża - ocenił.

Zrobiliśmy w tych wyborach bardzo dużo. Może gdyby było więcej czasu, wynik byłby lepszy - przyznała Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera. Komentowała w ten sposób pierwsze sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych. Dopytywana, czy przywództwo Grzegorza Schetyny zostało zweryfikowane pozytywnie, odparła: - Na razie patrzymy na to, co będzie jutro, na ułożenie Sejmu, ułożenie klubu.

Ogłoszenia wyników wyborów parlamentarnych można się spodziewać nie wcześniej niż w poniedziałek późnym wieczorem albo we wtorek - powiedział w niedzielę wieczorem zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak.