Spór o Sąd Najwyższy

14 lipca 2018

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w czwartek opinię na temat nowej, powoływanej przez polityków Krajowej Rady Sądownictwa, w której stwierdził, że "sposób powoływania członków KRS ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych". Z tego powodu, jak ocenił, "Izba Dyscyplinarna polskiego Sądu Najwyższego nie spełnia wymogów niezawisłości określonych w prawie Unii".

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej interpretuje swoimi orzeczeniami pewne rozwiązania, to jest wybór jednej z możliwości interpretacyjnych - ocenił przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Leszek Mazur. Tak odniósł się do poniedziałkowego wyroku TSUE w sprawie przepisów dotyczących sędziów Sądu Najwyższego. Dodał, że "porządek prawa europejskiego to nie jest jedyny porządek". - My kierowaliśmy się interpretacją w świetle naszego porządku prawnego - oświadczył.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość z premedytacją łamało polską konstytucję i traktaty europejskie - ocenił poseł Robert Kropiwnicki z klubu PO-KO. Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej zaznaczyła, że ten wyrok to "ostrzeżenie dla rządu". Zdaniem Marka Sawickiego z PSL "widać wyraźnie, że PiS-owi zależało na wymianie kadr", a nie na usprawnieniu sądownictwa.

Do tej pory mówiliśmy tylko o pewnej perspektywie, że inne kraje będą na przykład kwestionowały współpracę z Polską, jeżeli chodzi o kwestie praworządności. Kilka takich orzeczeń więcej i to nie będzie już tylko obawa, ale realny fakt - ocenił w TVN24 adwokat Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego. Komentował wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE odnoszący się do przepisów dotyczących polskiego Sądu Najwyższego.

Nie chcemy konfliktu, natomiast będziemy wskazywali, że to jest zbyt daleka ingerencja trybunału - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 prezydencki minister Andrzej Dera. Odniósł się w ten sposób do poniedziałkowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na temat przepisów dotyczących polskiego Sądu Najwyższego. Dera podkreślił, że "nie traktuje go jak klęski".

- On jest adresowany do wszystkich sędziów w Europie, we wszystkich państwach unijnych - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 były prezes Trybunału Konstytucyjnego profesor Andrzej Rzepliński o wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Sądu Najwyższego. Na pytanie kogo ten wyrok najbardziej kompromituje, odpowiedział, że "przede wszystkim prezydenta (Andrzeja - red.) Dudę".

Wszystko, co zostało już powiedziane w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, łącznie z dzisiejszym orzeczeniem, jest wystarczające do tego, żeby w pełni uporządkować sytuację w naszym kraju - ocenił w rozmowie z TVN24 sędzia TSUE Marek Safjan. Jak mówił, wierzy, że Polska wykona orzeczenia wskazujące na potrzebę dostosowania polskiego porządku prawnego do wymagań prawa unijnego. - Inaczej nasza obecność w Unii nie miałaby sensu - podkreślił.

To potwierdzenie tego, że przepisy sprzed nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym były wątpliwe - ocenił senator klubu PiS Aleksander Bobko, odnosząc się do wydanego w poniedziałek wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie obniżenia wieku emerytalnego sędziów SN. - Ten wyrok jest ważny dla całej Unii Europejskiej - podkreślił Marek Borowski, senator niezrzeszony. - Chodziło o to, żeby ten precedens nie był już nigdy powtarzany i wypróbowywany w innych krajach - dodał.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie dotyczącej obniżenia wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego. TSUE stwierdził, że polski rząd złamał prawo unijne. Komisja Europejska wniosła skargę na Polskę w tej sprawie w zeszłym roku. Władze w Warszawie wycofały się z kwestionowanych rozwiązań, jednak Komisja Europejska nie wycofała sprawy z Trybunału.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinien orzec, że nowe zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku są sprzeczne z prawem Unii - taką opinię wydał w czwartek rzecznik generalny TSUE Jewgienij Tanczew. Jak jednak wyjaśniał reporter TVN24, w tym postępowaniu polskiemu rządowi nie grozi żadna kara, gdyż omawiane przepisy zostały już zmienione. Rzecznik uznał natomiast, że sprawą nadal trzeba się zajmować, bo jest ona istotna dla całej UE.

Czas już na pakt dla Polski, pakt dla praworządności, który zapewni przestępcom więzienie, ale niewinnym - długie i spokojne życie. I my, sędziowie RP, tego dopilnujemy - mówił w sobotę prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", sędzia Krystian Markiewicz, podczas odbywającego się w Poznaniu II Kongresu Prawników Polskich.

Prezydent Andrzej Duda skierował do konsultacji projekt zmian w regulaminie Sądu Najwyższego - poinformowało portal radia RMF FM. Zgodnie z propozycją prezydenta liczba sędziów SN ma wzrosnąć ze 120 do 125. To z kolei - jak wskazuje portal - miałoby zwiększyć stosunek "nowych" sędziów powołanych przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa, do "starych", zarekomendowanych przez Radę przed reformą.

Do ostrej wymiany zdań między posłami doszło w czasie czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Starły się posłanki Małgorzata Wassermann (PiS), Kamila Gasiuk-Pihowicz (PO-KO) oraz Krystyna Pawłowicz (PiS). Gasiuk-Pihowicz zasugerowała, że Wassermann swoje wyborcze poparcie zdobyła "na plecach ojca" - byłego posła PiS Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Sejm w nocy z czwartku na piątek uchwalił nowelizację ustawy autorstwa PiS, która między innymi wyklucza możliwość wnoszenia odwołań od uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów Sądu Najwyższego. Teraz trafi ona do Senatu. W ten sposób ustawa, która weszła w życie na początku kwietnia 2018 roku, doczekała się już dziewięciu nowelizacji.

Sejm w czwartek wieczorem skierował do trzeciego czytania projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa PiS. Za jego odrzuceniem opowiedziały się kluby: PO-KO, Nowoczesnej i PSL-UED; klub PiS był za przyjęciem projektu.

Kiedy polscy deputowani brali udział w debatach w Parlamencie Europejskim poświęconych łamaniu praworządności w Polsce, byli określani przez PiS mianem zdrajców, donoszących na własny kraj. I oto szef rządu PiS-owskiego jedzie do Stanów Zjednoczonych, żeby powiedzieć, że w Polsce wymiar sprawiedliwości jest w rękach takich samych ludzi jak kolaboranci Vichy - powiedział w "Kropce nad i" Włodzimierz Cimoszewicz. - To jest po prostu haniebne zniesławienie Polski, nie tylko sędziów - dodał.